Korona Stuchowo - Sparta Gryfice fot. kamienskie.info

To były najłatwiejsze trzy punkty zdobyte przez drużynę Prawobrzeża Świnoujście w tym sezonie. Wszystko za sprawą zawodników Korony Stuchowo, którzy w sobotnie popołudnie oddali mecz walkowerem.

Jest mi po prostu wstyd, takie rzeczy zdarzały się w sąsiednim klubie ale nie pamiętam żeby seniorzy w ostatnim 20-leciu oddali mecz walkowerem – powiedział w rozmowie z naszą redakcją jeden ze zbulwersowanych Kibiców.

Piłkarze Korony, którzy od lat znajdują się w czubie A-Klasy, jakiś czas temu brali udział w walce o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. W tym sezonie nie wiedzie im się najlepiej. Oprócz zwycięstwa z lokalnym Bałtykiem, po sobotnim walkowerze z bilansem bramkowym 4-11 zajmują 11 miejsce w tabeli.

Prezes Korony Dariusz Mądrecki odpiera zarzuty jakoby w ostatnim dwudziestoleciu drużynie nie zdarzył się walkower. Tłumaczy także, dlaczego sobotni mecz się nie odbył. – Pięciu zawodników którzy jechali ze Szczecina miało awarię samochodu. Chłopaki pojechali rano kupić buty, mieli zabrać na mecz jeszcze dwóch zawodników. W Stuchowie było nas 9. Niestety nie mieliśmy także bramkarza. To zwyczajnie złośliwość rzeczy martwych. Czekaliśmy do końca ale nie udało się.