Urząd Miejski w Wolinie fot. kamienskie.info

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego po raz kolejny odwiedzili Urząd Miejski w Wolinie. Dokonano także przeszukania w miejscu zamieszkania jednego z pracowników urzędu oraz w siedzibie firmy, która wygrała przetarg na dostawę sprzętu komputerowego dla Biblioteki Publicznej w Wolinie za blisko 400 tys. zł. Wszystko odbyło się na polecenie Prokuratury Okręgowej w Szczecinie w związku z możliwymi nieprawidłowościami przy przetargu.

Po wybudowaniu biblioteki w Wolinie w trakcie uroczystego otwarcia 6 listopada 2014 roku, burmistrz Eugeniusz Jasiewicz (PSL) zapewniał, że zostanie ona wyposażona w najnowocześniejszy sprzęt komputerowy. Dzień później w Biuletynie Informacji Publicznej pojawiło się zamówienie na „Dostawę wyposażenia w ramach zadania, pn. budowa i wyposażenie obiektu biblioteki publicznej Gminy Wolin w Wolinie – etap II, dostawa sprzętu komputerowego, biurowego i oprogramowania”.

Do urzędu wpłynęła tylko jedna oferta warta 389 tys. zł. Chodź żadna wzmianka o kwocie przeznaczonej na zamówienie nie znajduje się w Biuletynie Informacji Publicznej, to szczęśliwy wykonawca idealnie wstrzelił się w „oszacowaną na podstawie badania rynku” przez Burmistrza sumę 395 tys. zł.

Do biblioteki dostarczono 55 calowy telewizor, adapter DSLR, system nagłośnienia (4 głośniki, subwoofer), projektor multimedialny, ekran projekcyjny, urządzenie wielofunkcyjne (skaner, drukarka), 15 zestawów komputerowych, oprogramowanie antywirusowe i biurowe wraz z licencją na 16 stanowisk, edytor graficzny Photoshop – 10 sztuk, UPS – 2 szt., serwer, słuchawki z mikrofonem 15 szt., odtwarzacz BLU-RAY, bindownicę, niszczarkę, laminator, pięć skanerów kodów kreskowych, bezprzewodowy prezenter, stolik multimedialny, drukarkę termiczna, drukarkę kart, mównica prezentacyjną oraz laptopa.

Firma „Cube Information Technologies”, która realizowała zamówienie mieści się w Troszynie leżącym kilka kilometrów pod Wolinem. Co ciekawe została zarejestrowana 25 czerwca 2014 roku – czyli niespełna pięć miesięcy przed ogłoszeniem zamówienia. Na próżno można szukać jej portfolio. Firma nie posiada nawet swojej strony internetowej. Jest to ciekawe z tego względu, że jednym z kryteriów udziału w postępowaniu było wykazanie, że w okresie przed upływem terminu składania ofert przyszły wykonawca zrealizował minimum dwa zamówienia polegające na dostawie sprzętu komputerowego oraz biurowego o wartości nie mniejszej niż 100 tys. zł brutto każda.

W związku z brakiem jakiegokolwiek numeru kontaktowego postanowiliśmy poszukać siedziby firmy w Troszynie. Pod adresem wskazanym w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej znajduje się będące w nie najlepszej kondycji gospodarstwo rolne. Niestety nikogo nie udało nam się zastać na miejscu. Żaden z mieszkańców, z którym rozmawialiśmy nie wiedział o istnieniu takiego przedsiębiorstwa.

Jak to możliwe, że nikomu nieznana firma, mająca swoją siedzibę w gospodarstwie rolnym, nie posiadająca żadnej przeszłości biznesowej wygrywa wart niemalże 400 tys. złotych przetarg? Eugeniusz Jasiewicz, w odpowiedzi na zapytanie jednego z mieszkańców zaręczał, że wykonawca spełnił wszystkie warunki zawarte w przetargu. Nie przedstawił na to jednak żadnych dokumentów. Zastanawiający jest też fakt, w jaki sposób oszacowano kwotę na podstawie której ustalono wartość zamówienia? Mieszkańcowi, który o to dopytywał, również nie przedstawiono niczego co potwierdzałoby prowadzone rozeznanie rynku. Nie bez znaczenia w sprawie może być fakt, że według nieoficjalnych informacji które udało nam się ustalić, siostrę przedsiębiorcy który wygrał przetarg miała łączyć osobista relacja z urzędnikiem, w którego domu CBA dokonało przeszukania.

Co o sprawie ma do powiedzenia burmistrz Wolina? Zwyczajowo, nie odbierał służbowego telefonu, opłacanego z pieniędzy podatników. Jego zastępca Ryszard Mróz uspokaja. – CBA zwróciło się do nas o dokumenty, które oczywiście udostępniliśmy. To obowiązek leżący po naszej stronie. Pomimo, że to kolejna wizyta funkcjonariuszy dotycząca informatyzacji biblioteki, zastępca burmistrza nie wydawał się tym faktem przejęty.

Agenci CBA wykonywali pewne czynności zlecone przez Prokuraturę Okręgową w Szczecinie – odpowiada krótko Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.