DSC02011

Ponad sto osób demonstrowało w sobotnie popołudnie przeciwko fermie norek w Gminie Golczewo. Najpierw był przemarsz w centrum miasta z flagami i transparentami, później spotkanie w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu – czytamy na stronie Urzędu Miejskiego w Golczewie. 

Prowadzący zebranie Roman Dorniak, jeden z inicjatorów protestu, w wyczerpujący sposób przedstawił chronologię wydarzeń. Dziękując mieszkańcom za tak liczne przybycie, wezwał wszystkich do wsparcia działań władz gminnych w uniemożliwieniu tej inwestycji. Kolejny inicjator sobotniego protestu, Jaromir Marks, jednocześnie przewodniczący stowarzyszenia EKO Golczewo, podkreślił turystyczne walory Gminy Golczewo i szeroko przedstawił zagrożenia, wynikające z hodowli norek. Głos zabrał także kolejny organizator protestu, Marek Kapczyński, który w imieniu mieszkańców ostrzegł holenderskiego inwestora, że jeżeli będzie taka konieczność, to mieszkańcy wykopią rowy i nie dopuszczą do budowy.

W spotkaniu udział wzięli również przedstawiciele organizacji proekologicznych, które od wielu lat protestują przeciwko fermom norek. Alicja Skrzynecka ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki przedstawiła prezentację dotyczącą warunków w jakich hodowane są norki i przedstawiła liczne problemy, które towarzyszą tym hodowlom. Negatywne stanowisko przedstawił również mieszkaniec gminy Czesław Skubisz. W merytoryczny sposób przedstawił odpowiedź na pytania, dlaczego norek w naszej gminie nie powinno być i co należy zrobić, aby ich nie było.

Na koniec głos zabrał Burmistrz Golczewa stwierdzając, że działał i działa zgodnie z wolą większości mieszkańców. „Wobec odsunięcia mnie przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze od możliwości wydania decyzji środowiskowej dotyczącej tej inwestycji – mam prawo wyrazić swoje prywatne zdanie. Żadne pozwolenia nie zostały jeszcze wydane i na każdym etapie, każdy dokument można będzie zaskarżyć. Dopóki jestem Burmistrzem, tej inwestycji nie będzie” – podsumował.

UM w Golczewie