Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zbadają sprawę zainfekowania dwóch komputerów znajdujących się w Starostwie Powiatowym w Kamieniu Pomorskim. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że w sprzęcie miał pojawić się niebezpieczny wirus. Przez to wykonano kopie zapasowe danych i odłączono urząd od sieci na dwa dni, aby sprawdzić czy wirus się nie rozprzestrzeni na pozostałe maszyny.

O sprawie alarmowali nasi Czytelnicy. Byli oni informowani wprost przez niektórych urzędników, ze w Starostwie mogło dojść do ataku hakerskiego. W urzędzie przez dwa dni nie można było załatwić niektórych spraw. – Nie można wydrukować nawet zwykłej mapki, bo nie działają komputery – relacjonowali.

Temat został opanowany, sieć komputerowa dziś już jest w pełni funkcjonalna. Mieliśmy problemy, w związku z niepokojącym komunikatem jaki pojawił się na jednej z maszyn. Rozłączyliśmy wszystkie komputery zgodnie z poleceniem informatyka od sieci. Zapobiegliśmy dzięki temu jego rozprzestrzenieniu się. Naszym pracownikom należy się pochwała za czujność  – mówi w rozmowie z naszą redakcją wicestarosta Marek Matys.

Incydent miał miejsce w ubiegły czwartek i piątek. W starostwie funkcjonował jedynie wydział komunikacji, który ma swoją oddzielną sieć.

Jak widać, tego typu ataki hakerskie się rozszerzają. Kiedy tylko pojawiło się niebezpieczeństwo, zgłosiliśmy wszystko zgodnie z procedurami do Urzędu Wojewódzkiego. Tam poinformowano nas, o możliwości nawiązania kontaktu z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, tak aby w razie kolejnych niepokojących zdarzeń, interweniować na bieżąco – mówi starosta Józef Malec.