Sesja w Golczewie

Gorąca atmosfera na sesji Rady Miejskiej w Golczewie. Mieszkańcy Mechowa zarzucają urzędnikom oraz sołtys ukrywanie informacji na temat mającej powstać fermy tuczu drobiu. – Proszę nam nie wciskać, że my nie czytamy obwieszczeń. Nic nie zostało wywieszone! To nie ja powinnam informować ludzi, tylko Pani Cieślikiewicz – grzmiała jedna z mieszkanek. Co na to radna pełniąca jednocześnie funkcję sołtysa Mechowa? Niestety nie mogła odnieść się do uwag, gdyż jakiś czas przed dyskusją opuściła sesję i udała się do lekarza.

23 grudnia 2013 roku do Urzędu Miejskiego wpłynął wniosek w sprawie budowy fermy w Mechowie. Ferma miałaby się składać z sześciu kurników o powierzchni zabudowy 1,08 ha. Przedsięwzięcie zostało zakwalifikowane jako mogące oddziaływać na środowisko.

Mieszkańcy protestują przeciwko fermie tuczu w Mechowie. Jest to teren ekologicznie czysty i chcemy żeby tak pozostało. Nie jesteśmy przeciwko budowie jakiejkolwiek fermy ale tej lokalizacji. Do pierwszego budynku w Mechowie jest 900 metrów. Proszę sobie wyobrazić, przy tak wielkiej inwestycji jak ludzie będą tam mogli mieszkać. Będzie panował smród i na to trzeba się przygotować. To dlatego mówimy nie. Oburzające jest to, że my mieszkańcy nie zostaliśmy poinformowani tak jak należało to zrobić. Jedna pani powiedziała drugiej pani, że ma powstać ferma. Jeden z mieszkańców był u Pana burmistrza i bezpośrednio po tym, mogłam po raz pierwszy przeczytać, że coś w tej kwestii wiadomo. Do marca 2014 roku nikt z nas nie miał pojęcia, że cokolwiek powstanie a pierwsze pismo do urzędu wpłynęło 20 grudnia 2013 roku. Po każdym etapie, na tablicy ogłoszeń powinno ukazać się obwieszczenie. Jednak my nic nie wiedzieliśmy. Po raz pierwszy na tablicy informacja pojawiła się 20 marca 2014 roku. Odwołanie możemy składać do 28 marca. Mamy swoje podejrzenia. W związku z takim potraktowaniem mieszkańców, uważamy, że chodziło o celowe przedłużenie, żebyśmy my nie mogli się odwołać. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego takie inwestycje są ustalane gdzieś poza mieszkańcami żebyśmy o tym nie wiedzieli?dopytywała Jadwiga Rokicka, inicjatorka zbierania podpisów przeciwko budowie ferm w Mechowie.

Podczas sesji okazało się, że nie tylko mieszkańcy Mechowa nie mieli wiedzy na temat mającej powstać fermy. Jej budową zaskoczeni byli także radni. Na sesji nigdy nie poruszano tego tematu.

Nie ma jeszcze mowy o budowie, natomiast też chciałbym, żebyśmy dobrze się zrozumieli, że sesja to nie jest miejsce do dyskusji bo najpierw musimy spotkać się z mieszkańcami, tam zostaną omówione wszystkie sprawy. Decyzja została wstrzymana. Pismo mieszkańców zostało wysłane do Szczecina do oceny. Na pewno nic się nie będzie działo przeciwko mieszkańcomstwierdził Andrzej Danieluk.

Według burmistrza ogłoszenie wisiało na tablicy ogłoszeń w Golczewie i Świerznie. Andrzej Danieluk wyraził zaskoczenie, że mieszkańcy zorganizowali akcję protestacyjną już na etapie decyzji środowiskowej.

Sesja w Golczewie

Przykro mi bardzo po tym co tutaj usłyszałem. Prywatnie jesteśmy kolegami ale zwracam się do Pana jako do głowy Urzędu Miasta i Gminy Golczewo. Dlaczego Pan mnie w perfidny sposób oszukał. Dlaczego po mojej interwencji dopiero wywieszono jakiekolwiek informacje?wykrzykiwał oburzony jeden z mieszkańców MechowaDlaczego na sesji nie ma pani Sołtys Cieślikwiewicz, czy ta pani podpisała dzisiaj listę? Czy zostaną jej wypłacone apanaże za dziś? Pani Sołtys chodziła ostatnio zbierać podatki. Nie odezwała się ani słowem o inwestycji. Jest mi bardzo przykro, że tak traktuje się mieszkańców, niedługo wybory zastanówcie się Państwo nad tym.

Wanda Cieślikiewicz podpisała listę obecności. Jak poinformowała przewodnicząca Rady Miejskiej radna opuściła sesję, gdyż udała się na konsultacje lekarskie.

Do gminy wpłynął raport oddziaływania na środowisko. Został on wysłany do uzgodnienia do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i Państwowego Inspektora Sanitarnego w Kamieniu Pomorskim. O wszczęciu postępowania poinformowano społeczeństwo umieszczając obwieszczenie na tablicy ogłoszeń Urzędu Miejskiego w Golczewie oraz stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Golczewie. Przesłano obwieszczenie do Urzędu Gminy Świerzno do wywieszenia, przesłano do wywieszenia do sołectwa Mechowozapewniał Paweł Jamroziak z golczewskiego magistratuWydano już decyzję środowiskową, jednak nie jest ona prawomocna. W związku z tym, że wpłynął protest mieszkańców, całą dokumentację wysłano do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Nie ma mowy o tym, że kogoś chcieliśmy oszukać.

Wysłaliście obwieszczenia do osób, które graniczą z działkami, ponieważ musi być ich zgoda. Te osoby to nie wszyscy mieszkańcy Mechowa. Dlatego powtórzę jeszcze raz, nikt z mieszkańców nie widział żadnego obwieszczenia. Tak jak to, które wydaliście na stronie internetowej. Większość mieszkańców Mechowa to są ludzie starsi, nie mają internetu, nie wiedzą jak się posługiwać komputerem. Najrzetelniejszą sprawą jest informowanie ustnie ludzi, którzy mieszkają na wsi. W większości Ci ludzie nie są wykształceni i nie mają internetu w domu. Kiedy pytałam mieszkańców idąc od domu do domu, czy czytali i wiedzą, to wszyscy byli zaskoczeni. Państwo jako gmina opracowaliście program ochrony środowiska od 2007 do 2016. Macie tam Państwo piękne cele m.in. poprawa jakości środowiska, spełnienie wszystkich norm dotyczących jakości powietrza, szerzenie świadomości ekologicznej. Czy to, że mieszkańcy nie wiedzą o inwestycji to jest to Państwa szerzenie świadomości?dopytywała Jadwiga Rokicka, inicjatorka akcji zbierania podpisów.

kamienskie.info