Marian Klasik

Gmina Kamień Pomorski nie będzie miała nowego herbu, przynajmniej jeszcze przez jakiś czas. Z porządku obrad piątkowej sesji Rady Miejskiej wycofano punkt dotyczący ustanowienia nowego herbu. Najwyraźniej nie poradził sobie z emocjami autor projektu i pod ogniem pytań radny najpierw stwierdził, że Michał Anioł też nie ukończył akademii sztuk pięknych, a potem krzyczał, obrażając jednego z radnych.

Do konsultacji nad projektem nowego herbu burmistrz zaprosił trzy osoby – Henryka Masłowskiego, Grzegorza Kurkę i Mariana Klasika. Zapoczątkowano je w związku z wątpliwościami jakie od jakiegoś czasu podnosił Marian Klasik, co do zgodności herbu  z obowiązującymi zasadami heraldyki. Członkowie zespołu swoje zadania wykonywali społecznie, przynajmniej takie wrażenie do wczorajszej sesji mieli radni, dopóki jeden z nich nie dowiedział się, że w magistracie zapadła decyzja o wypłaceniu Marianowi Klasikowi ponad 2 tys. zł. Ta informacja zapoczątkowała szereg pytań, które nie spodobały się głównemu autorowi projektu herbu.

Jakie zastosowano kryteria dotyczące wyboru herbu? Jak to się stało, że osoba, która nie ma wykształcenia graficznego, nie jest plastykiem, nie jest malarzem, nie jest rzeźbiarzem projektuje herb Kamienia Pomorskiego?starał się dowiedzieć radny Jacek Golusda.

Burmistrz nie chciał odpowiedzieć na pytania radnego, tłumaczył jedynie, że herb był opracowany na bazie dokumentów historycznych oraz to, że zaproponował współpracę także Henrykowi Masłowskiemu i Grzegorzowi Kurce.

Myślałem, że herb, który w tej chwili mamy zostanie najpierw wysłany do komisji heraldycznej i dowiemy się czy jest on właściwy, czy musimy poczynić w nim jakieś zmiany, tymczasem tutaj się okazuje, że dokonujemy zmian nie wiedząc czy są one potrzebne. Co prawda, z wypowiedzi Mariana Klasika możemy wnioskować, że jest znawcą tematu i na pewno wszystkie wprowadzone przez niego zmiany są prawidłowe, ale wydaje mi się, że najpierw powinno się wysłać herb do komisji heraldycznej, aby uzyskać jej akceptację lub dowiedzieć się, co należy poprawić, a dopiero później zlecać jego wykonanie. Tak to chyba powinno wyglądaćstwierdził Jacek Golusda.

Karpiński

To nie ma najmniejszego znaczenia, w związku z tym, że trzeba najpierw wypracować taką propozycję, która jest przemyślana i przedyskutowana. Chciałem powiedzieć Pani przewodnicząca, że to trwa, że to nie jest sprawa zamkniętazwracał się do radnych i przewodniczącej Rady Bronisław Karpiński, dodając, że nie widzi problemu w tej procedurze, która została podjęta.

Niemalże rok temu, podczas jednej z Komisji na zaproszenie radnych, Marian Klasik starał się o dofinansowanie publikacji swojej książki – „Leksykon Ziemi Kamieńskiej”. Na wydanie ok. 3000 egzemplarzy, mieszkaniec chciał z gminnej kasy ok 50-60 tys. zł. Wszystko rozbiło się o recenzję leksykonu. Autor nie chciał aby przed publikacją jego praca była oceniana w Instytucie Historii przy którymś z Uniwersytetów.

Zobacz także: Czy powstanie „Leksykon Ziemi Kamieńskiej” Mariana Klasika?

Panie Radny, Michał Anioł nawiasem mówiąc też nie miał akademii sztuk pięknych a był najlepszym rzeźbiarzem, to tak nawiasem mówiąc, nie porównując się do Michała Anioła. Mam takie kompetencje w grafice, jak niektórzy radni, co do ustawy o samorządzie gminnym stwierdził Marian KlasikGdyby Państwo radni, którzy atakują mnie poczytali sobie Wspólnotę Samorządową i artykuł „Herb gminy w orzecznictwie” to by Państwo nie zabierali głosu w tej sprawie a dyskutowali byśmy merytorycznie. Przedstawiłem cztery koncepcje herbu. Jeżeli ktoś uważa, że 2 tys. za prąd i za komputer to jest dużo… To Państwo, którzy brali udział w tej komisji mówili, żeby pastorały tak jak było kiedyś, miały drzewo życia, tj. żeby miały te pędy zamiast gwiazdek.  To jest herb przystosowany zgodnie z orzecznictwem, ja niczego nowego nie zrobiłem.

Marian Klasik stwierdził także, iż gmina nie może posługiwać się w oficjalnych dokumentach herbem, który nie jest prawnie umocowany i nie znajduje się w statucie. Na tą tezę, która już dwukrotnie była wyjaśniana w trakcie obrad Rady Miejskiej stanowczo zaprotestował radny Arkadiusz Kuryś.

Pan niech się zajmie Starostwem, tam masz Pan dużo pracy, ja wiem, że Pan ma parcie na władzę ale burmistrzem Pan nigdy nie zostanie. To by było największe nieszczęście dla tego miasta, Pan se chce kampanię zrobić moim kosztemwykrzykiwał wyraźnie podniecony Marian Klasik.

Jest mi przykro, że radni są wprowadzani w błąd i mówi im się, że statut musi mieć herb, bo będzie nieważny. Zadam pytanie Panu prawnikowi, jaki przepis prawa mówi, że statut musi być uchwalony razem z herbem?dopytywał radny Arkadiusz KuryśCzy pozostali członkowie, w tym pan Henryk Masłowski pobierali wynagrodzenie z tytułu prac?

Po raz trzeci mówię, że takiego przepisu nie ma. Przez pewien czas był taki pomysł, aby przy okazji zmian statutu jakoś nasz herb ulegitymizować, dodając go do statutu, jednak nie ma nigdzie takiego prawnego obowiązkutłumaczył mecenas Przemysław Kaczorowski. Z kolei radny Henryk Masłowski ustosunkowując się na pytanie radnego, kategorycznie stwierdził, iż nie pobierał żadnego wynagrodzenia. Jak udało się dowiedzieć redakcji dyrektor Muzeum Grzegorz Kurka również nie pobierał żadnego wynagrodzenia z tytułu prac nad herbem.

W związku z przesłankami merytorycznymi i potrzebami dalszych konsultacji, na wniosek pracownika Muzeum, Pana Błażeja Bubnowicza, projekt herbu został przekazany do dalszych konsultacji.

kamienskie.info