W ostatnim sobotnim (11.11) meczu 15. kolejki czwartej ligi zachodniopomorskiej lider rozgrywek Bałtyk Koszalin pokonał w Kamieniu Pomorskim miejscowy Gryf 3:1. Gole dla przyjezdnych, którzy przegrywając do przerwy 0:1 w drugiej połowie wrzucili wyższy bieg, zdobyli Bartłomiej Fastyn, Bartłomiej Putno i Paweł Rak. Wcześniej wynik spotkania w 37. minucie otworzył grający trener niebiesko-biało-czerwonych Szymon Smerdel.

Nim rozpoczęła się sportowa rywalizacja wszyscy zgromadzeni na Stadionie Miejskim w Kamieniu Pomorskim odśpiewując Mazurka Dąbrowskiego uczcili 99. Rocznicę Odzyskania Niepodległości. Ponieważ poznawać historię i kształtować postawę patriotyczną należy od najmłodszych lat, sędziów i piłkarzy niosąc Polską Flagę wyprowadziła czwórka najmłodszych adeptów piłkarska nowopowstającej Akademii Piłkarskiej Gryf Kamień Pomorski.

Podopieczni Mariusza Lenartowicza przyjechali do Kamienia Pomorskiego z ogromną wolą zdobycia trzech oczek, które pozwoliły by im utrzymać fotel lidera. W pierwszych 45. minutach zagrali jednak mocno asekuracyjnie przez co często do głosu dochodzili miejscowi. Jednak zarówno Gryf jak i Bałtyk w początkowych minutach nie potrafił stworzyć sobie klarownych sytuacji strzeleckich, przez co mieliśmy festiwal wrzutek oraz lekkich bądź nie celnych strzałów.

Ciekawej dopiero zrobiło się w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. Najpierw po wrzutce z lewej strony piłka dotarła do kapitana Koszalinian Krystiana Krazue. Ten jednak zamiast uderzać z pierwszej piłki przyjmował futbolówkę przez co stracił cenne ułamki sekund i później musiał szybko uderzać. Efekt był taki, że bardzo lekko posłał piłkę ‚w koszyczek’ Ireneusza Benedyczaka.

W odpowiedzi Gryf przeprowadził bardzo ładną akcję prawą stroną. Piłka wylądowała w polu karnym Bałtyku, najpierw uderzał Kamil Bogusz a potem po odbiciu jej przez bramkarza dopadł do niej Szymon Smerdel. Grający trener gospodarzy uderzył ją technicznie, po ziemi przy prawym słupku. Nieco zasłonięty Maksymilian Witkowski nie był już w stanie interweniować i dzięki temu gospodarze prowadzili 1:0. Goście szybko odpowiedzieli jednak mimo, że futbolówka znalazła się w bramce, to bramki nie było bowiem napastnik przyjezdnych znajdował się na pozycji spalonej. Już pierwsza akcja drugiej połowy pokazała, że gospodarze będą w sporych tarapatach. Tym razem upiekło się im. Krystian Krazue po wrzutce z prawej strony trafił w słupek.

Druga odsłona była chyba najlepsza w wykonaniu koszalińskiego klubu w bieżących rozgrywkach. Co prawda Bałtyk przez długi okres czasu nie mógł wyrównać, jednak można powiedzieć często kotłowało pod bramką miejscowych. W 57. minucie goście dopięli swego. Ofensywne wejście Bartłomieja Putno na gola zamienił jego imiennik – Bartłomiej Fastyn. Dostał on tak precyzyjne podanie, że nie pozostało mu nic innego jak wpakować piłkę do siatki.

Gryf próbował odpowiedzieć, głównie ze stałych fragmentów gry. Jednak strzały miejscowych były niecelne lub blokowane przez defensorów gości. Ci drudzy nie zadowolili się wyrównaniem. Bardzo aktywny był Fabian Walaszczyk. M. in. po jego akcji piłka znowu znalazła się w siatce, jednak ponownie sędziowie uznali, że w momencie podania był on na pozycji spalonej.

Ostatnie ostrzeżenie dla Gryfa było dosłownie chwilę później, kiedy to piłka po akacji Pawła Raka i strzale Krystiana Krazue odbiła się od poprzeczki. Postronni obserwatorzy mogą powiedzieć, że gospodarze nie wyciągnęli chyba wniosków z tych sytuacji, jednak w końcówce to Bałtyk był zdecydowanie lepszy. Koszalinianie dopięli swego w 78. minucie, kiedy to Bartłomiej Putno strzałem z ostrego konta po krótkim rogu pokonał Ireneusza Benedyczaka.

Koszalinianie po objęciu prowadzenia nie poprzestali na tym. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry postawili kropkę nad i. Zrobił to Paweł Raki trzy punkty zasłużenie pojechały do Koszalina.

Gryf Kamień Pomorski – Bałtyk Koszalin 1:3 (1:0)
1:0 – 37′ – Szymon Smerdel
1:1 – 57′ – Bartłomiej Fastyn
1:2 – 78′ – Bartłomiej Putno
1:3 – 88′ – Paweł Rak

Gryf: 12. Ireneusz Benedyczak – 2. Szymon Smerdel, 3. Kamil Kacperek (80′ 8. Bartosz Sasin), 4. Robert Żywulski, 5. Paweł Wanagiel, 7. Damian Karczmarski, 10. Szymon Włodarek, 11. Adrian Kronkowski, 14. Kamil Bogusz (77′ 6. Adrian Chodorowski), 15. Norbert Kłoda, 20. Barłomiej Szczęsny
pozostali: 1. Filip Daroszewski, 19. Kacper Pęcak, 16. Mateusz Wróbel

Mariusz Pszczółkowski