To nie żart! Najsłynniejszy, nielegalny sekretarz wraca na swoje stanowisko. Po dwóch latach „w przechowalni” tj. na stanowisku kierownika Referatu Spraw Obywatelskich Paweł Banaszkiewicz nabył wymagane kwalifikacje do sprawowania trzeciej funkcji w urzędniczej hierarchii wolińskiego magistratu. 

Paweł Banaszkiewicz zasłynął dzięki swojemu szefowi Eugeniuszowi Jasiewiczowi, który to awansem wewnętrznym przesunął swojego podwładnego z sekretariatu – na fotel sekretarza gminy w kwietniu 2014 roku. Pomimo braku kwalifikacji Banaszkiewicz sprawował swoją funkcję i pobierał nielegalnie pensje przez 10 miesięcy. Temat braku wymaganych ustawowo kwalifikacji przez Pawła Banaszkiewicza opisywaliśmy wielokrotnie. Banaszkiewicz nie posiadał dwuletniego stażu pracy na stanowisku urzędniczym kierowniczym. Sprawą staraliśmy się zainteresować Regionalną Izbę Obrachunkową, Najwyższą Izbę Kontroli, Ministerstwo Pracy oraz Państwową Inspekcję Pracy. Temat relacjonowała m.in. Telewizja Polska. W rozmowie z redaktorem Sebastianem Napierajem burmistrz określał całą sytuację jako wielką burzę w szklance wody.

W wolińskim magistracie broniono nielegalnie zatrudnionego sekretarza. Do historii przeszły „wywody prawne” byłego doradcy prawnego Stanisława Różańskiego, w  ocenie to nie ustawa i zakreślone w niej kryterium decydują o tym, czy kandydat musi spełniać wymagania dotyczące stażu. – „O tym decyduje burmistrz wybierając tą osobę!”. – Artykuł 5 ustęp 2 powiada, że na stanowisko sekretarza „może być zatrudniona”. Co to oznacza? Może być tak, może być inaczej, może być ten, może być inny. Przy tej okazji ustawodawca wymienia jakie cechy należałoby wziąć pod uwagę, jakie warunki należałoby wziąć pod uwagę spośród ludzi, którzy chcieliby zostać sekretarzem. Wykształcenie, zdolności itd. (…) Jeśli ustawodawca mówi, że kierownik urzędu jakim jest burmistrz, wójt, prezydent może powierzyć do wykonywania w jego imieniu zadań, to ustawodawca mówi „Panie burmistrzu, panie wójcie, panie prezydencie, przyjrzyj się tej osobie, wybierz sobie taką osobę, żebyś mu tak wierzył jak sobie, bo on będzie wykonywał zadania w Twoim imieniu”! (…) Nabór pracowników na wolne stanowiska urzędnicze w tym kierownicze jest otwarty i konkurencyjny, co to znaczy? To znaczy, że do stanowiska sekretarza może aplikować każdy! Każdy może dowodzić burmistrzowi „Panie burmistrzu ja najlepszy, panie burmistrzu ja Pana zapewnia, jak ja będę sekretarzem to gmina będzie na tip – top!

W lutym 2015 roku Banaszkiewicz zamienia się stanowiskami z Romanem Pawłowskim. Pierwszy trafia na stanowisko kierownika referatu spraw obywatelskich, drugi na stanowisko sekretarza. Kiedy Paweł Banaszkiewicz nie wychylając się nabywał wymaganych prawem kwalifikacji, w mediach błyszczał jego starszy kolega, który w czerwcu 2015 roku wpadł na jeździe na podwójnym gazie. Pijany sekretarz w styczniu 2017 roku został skazany – wyrok jest nieprawomocny.

Jednak to nie perypetie związane z wymiarem sprawiedliwości zakończyły karierę Romana Pawłowskiego na stanowisku sekretarza. Po dwóch latach na stanowisku urzędniczym kierowniczym – Banaszkiewicz zajął miejsce Pawłowskiego i jak udało się nam ustalić, od lutego sprawuje funkcję. Próbowaliśmy skontaktować się z nowym-starym sekretarzem, jednak jak nas poinformowano, przebywał dziś na urlopie.