Beata Pastryk

Dalszy ciąg zakłamywania rzeczywistości w Golczewie. Nie minęły dwa tygodnie od debaty zorganizowanej przez Komendanta Powiatowego Policji, a podczas ostatniej sesji część radnych i zastępca burmistrza postanowili znów zaatakować Krzysztofa Sito. Najwidoczniej radni ani Józef Malec nie widzą problemu w tym, iż gmina w 2013 roku nie wywiązała się z szeregu składanych policji obietnic.

Tuż po debacie na stronie gminy pojawiła się informacja zatytułowana „Sukces Burmistrza i mieszkańców. Posterunek policji pozostanie”. W artykule anonimowego autora możemy przeczytać, że to wszystko dzięki zaangażowaniu burmistrza Golczewa oraz kilku radnych. Podczas czwartkowej sesji te informacje znów powielono.

„Mieszkańcy Golczewa od dłuższego czasu domagali się zwiększenia liczby policjantów w gminie. Wtedy jak grom z jasnego nieba spadła na nich informacja o likwidacji lokalnego posterunku.” (..) „Uzgodniliśmy z komendantem Krzysztofem Sito, że w sezonie letnim gmina zostanie wzmocniona dwoma policjantami. My ze swojej strony zapewnimy wyżywienie i nocleg. To dobre rozwiązanie. Bezpieczeństwo to nasz priorytet.”czytamy na stronie gminy oraz w kolportowanym przez burmistrza czasopiśmie.

Co ciekawe na stronie nie znajdujemy wzmianki mówiącej o tym, że gdyby zgodnie z obietnicami gmina przekazała 5 tys. zł na zakwaterowanie i utrzymanie, już w 2013 roku Golczewa w sezonie pilnowałoby dodatkowo dwóch policjantów.

– Tuż po objęciu stanowiska, jadąc do Komendanta Wojewódzkiego na rozmowę, po drodze rozmawiałem z burmistrzem Golczewa i burmistrzem Dziwnowa. Burmistrzowie poinformowali mnie, iż policja musi być, że zostaniemy zwolnieni z kosztów, że zostanie zrobione wszystko, aby stan był zachowany. Przekazałem Komendantowi Wojewódzkiemu, że obie gminy chcą partycypować w kosztach i proszą, aby nie likwidować posterunków. Z kolei, gdy jakiś czas później zwróciłem się na piśmie do burmistrzów, pan Grzegorz Jóźwiak odpisał mi, że podtrzymuje stanowisko, natomiast od pana burmistrza Golczewa odpowiedzi nie otrzymałem wcalemówił podczas sesji 28 października 2013 roku komendant Sito. – Byłem w stanie skierować dwóch policjantów sił wsparcia za jedynie koszt ich utrzymania. Mieli oni patrolować Golczewo. Burmistrz ominął temat i zostało to bez odzewu. Andrzej Danieluk zadeklarował, że pomimo kiepskiej sytuacji finansowej przekaże policji 20tys. zł na wsparcie. Co się dalej stało? Nic, Golczewo to jedyna gmina, która nie przekazała ani złotówki na wsparcie Policji. Staram się zarządzać swoimi siłami w miarę możliwości.

Z pism, które wpłynęły do Biura Rady i informacji od Pana komendanta wynika, że gdyby pan burmistrz współpracował to mielibyśmy dwóch dodatkowych policjantów. W budżecie mieliśmy zabezpieczone 5 tys. zł, prosiłam abyśmy przekazali te środki, mielibyśmy zapewnionych dwóch policjantów, jednak nic w tej sprawie nie zrobionotłumaczyła Beata PastrykPan komendant naprawdę chciał współpracować z nami, niestety nie było ku temu woli.

Naszej redakcji udało się dotrzeć do pism kierowanych przez Komendanta Powiatowego Policji do burmistrza Golczewa. Co ciekawe część z nich do dziś pozostała bez odpowiedz. Odnajdujemy tu m.in. porozumienie dotyczące przekazania zadeklarowanej przez burmistrza kwoty wsparcia na skierowanie w 2013 roku dodatkowych policjantów do Golczewa. Mimo wcześniejszych deklaracji dokument nigdy nie został podpisany. W kolejnym z pism komendanta znajduje się prośba o potwierdzenie zwolnienia z kosztów utrzymania obiektu zajmowanego przez Policję w Golczewie. Również i ta kwestia pomimo zapewnień burmistrza nie została zrealizowana.

Pismo Komendanta Policji

Pismo Komendanta Policji

Policja miesiąc w miesiąc musiała uiszczać opłaty za wszystkie media. Jak wyliczał w jednym z pism Krzysztof Sito, było to około 13 tys. zł. To czego nie mógł się doprosić komendant policji z łatwością w październiku 2012 roku uzyskał Łukasz Szeląg były dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu.

Fragment umowy

Fragment umowy

Za blisko 38 metrowy lokal, położony na parterze budynku Wspólnoty Mieszkaniowej „Medicom” w Golczewie płacił… 250zł! W cenie była opłata za ogrzewanie, energię elektryczną, wodę, wywóz śmieci a nawet dostęp do Internetu natomiast Zakład Usług Publicznych zobowiązał się zapewnić trzy standardowo umeblowane stanowiska pracy, tj. biurka, krzesła i szafy. Umowa została zawarta na okres trzech miesięcy.

kamienskie.info