Prawo i Sprawiedliwość złożyło w sejmie projekt nowej ordynacji do wyborów samorządowych. Już w 2018 r. będą dwie komisje wyborcze. Wybory na wójtów, prezydentów i burmistrzów odbędą się w dwóch turach. Po wyborach parlamentarnych w 2019 r. PiS chce „reformować” Państwową Komisję Wyborczą.

Co proponuje PiS?

– Wprowadzone zostaną kamery w lokalach wyborczych

– Mężowie zaufania komitetów wyborczych będą mieli prawo kontroli i udziału w procesie wyborczym na każdym etapie wyborów.

– Powstaną dwie komisje wyborcze. Jedna będzie zajmowała się samym procesem wyborczym, druga – wyłącznie liczeniem głosów. Podczas liczenia głosów obowiązkowo musi być obecnych 2/3 członków komisji.

– Wybory będzie organizować PKW, a nie władze samorządowe, np. wójtowie. Bo zdaniem PiS to jest źródło podejrzeń o „skręcenie” wyborów.

PiS zapowiada też zmiany strukturalne:

– Ograniczenie do dwóch kadencji rządów wójtów, burmistrzów i prezydentów. Nowe zasady będą jednak obowiązywały od 2018 roku, a nie wstecz, jak pierwotnie proponowali politycy PiS.

– Wybory mają się odbywać na zasadzie proporcjonalnej tam, gdzie dotychczas obowiązywała ordynacja większościowa, czyli w gminach, które nie są miastami na prawach powiatu. W praktyce chodzi więc o zniesienie ordynacji większościowej w małych gminach. PiS argumentuje, że chodzi o to, aby niewielka większość, która ma 51 proc. głosów, nie brała w gminie „wszystkiego”.

– Ordynacja wprowadza też zasadę, że kandydat np. na wójta może startować w wyborach na radnego w radzie gminy, ale nie ma już prawa „ciągnąć” swojej listy do rady powiatu.

– Już po wyborach parlamentarnych w 2019 r. PiS chce przeprowadzić głęboką reformę Państwowej Komisji Wyborczej, w której obecnie, jak stwierdzili posłowie, władzę sprawuje lobby sędziowskie. W przyszłym PKW zostanie wprowadzona zasada, że spośród 9 jej członków po jedynym wybierze Trybunał Konstytucyjny i Naczelny Sąd Administracyjny, natomiast siedmiu członków zostanie wybranych przez Sejm, z tym, że tylko trzech z nich może być wskazanych przez największe ugrupowanie w Sejmie. To ma zapewnić pluralizm nadzoru nad wyborami. Wszyscy kandydaci muszą mieć uprawnienia sędziowskie.

– PiS chce także wprowadzić pakiet ustaw samorządowych, które spowoduje, że samorządy staną się, jak mówił poseł Marcin Horała, „bardziej proobywatelskie” oraz zapewnią prawa opozycji, która zdaniem PiS jest obecnie w samorządach ograniczana.

– PiS chce, aby w każdej gminie istniał budżet obywatelski (ma to być gwarancja ustawowa, a nie zwyczajowa jak dotychczas). Chce też wprowadzić gwarancje, by budżet nie był fikcyjny, zapisując wymóg, że określona część budżetu gminy ma być pozostawiona decyzji mieszkańców.

– Zostanie wprowadzona obywatelska inicjatywa uchwałodawcza, czyli prawo obywateli do zgłaszania projektów uchwał.

– Będzie obowiązkowa internetowa transmisja obrad rad gmin.

– Obowiązek rejestrowania głosowań radnych.

– Raz do roku ma się odbywać debata o „stanie samorządu”. Taką debatą była do tej pory ta dotycząca budżetu, ale zdaniem PiS ma ona charakter debaty ekonomicznej.

– Zasada, aby każdy klub opozycyjny miał prawo wprowadzenia jednego punktu do obrad.

– Radni otrzymają uprawnienia kontrolne wobec wszystkich instytucji samorządowych, na tej samej zasadzie, na której posłowie mogą kontrolować jednostki administracji.

– Przewodniczącym komisji rewizyjnej w Sejmiku z zasady ma być przedstawiciel opozycji.