Burmistrz Wolina mówi sprawdzam i daje szansę na utrzymanie placówki oświatowej w Sierosławiu. Wszystko w rękach sołtysa Łuskowa, który od kilku tygodni za pośrednictwem Facebooka prowadzi internetową walkę przeciwko likwidacji tamtejszego gimnazjum. Obecnie w gminie, w pięciu szkołach podstawowych uczy się około 1000 dzieci. 

Jak tłumaczył podczas dzisiejszej komisji oświaty burmistrz Eugeniusz Jasiewicz, ustawa oświatowa stała się faktem i każda gmina musi ją wdrożyć. Proces dostosowywania wolińskiej oświaty do wymogów Ministerstwa Edukacji Narodowej został przeanalizowany pod każdym kątem. – Po pierwsze, wszystko było przeanalizowane tak, żeby spełnić wymogi ustawowe. Po drugie żeby żaden z nauczycieli nie został bez pracy. Musieliśmy uwzględnić także walory techniczne. Ważne jest także aby personel pomocniczy nie został bez pracy. Odbyliśmy konsultacje i rozmawialiśmy z dyrektorami wszystkich szkółzaznaczył Burmistrz. 

Przygotowana w ten sposób koncepcja zakłada włączenie obecnego Gimnazjum w Wolinie oraz Gimnazjum w Sierosławiu w strukturę nowej ośmioklasowej Szkoły Podstawowej w Wolinie. Taki zamysł spotkał się jednak z krytyką społeczną i protestem któremu prym przewodził Sołtys Łuskowa – Waldemar Dubrawski.

– Nie zgadzamy się z polityką gminy, która opiera się tylko na matematyce, w której priorytetem nie jest harmonijny i prawidłowy rozwój dziecka, a szeroko pojęty interes biznesowy. Nasza szkoła już kilka razy padła ofiarą szumnie brzmiącego słowa „REFORMA”, ostatnio z podstawówki stała się gimnazjum, zgodziliśmy się na to tylko dlatego, że szkoła pozostała, choć nie było to w interesie najmłodszych dzieci. Teraz jednak zdajemy sobie sprawę, że jeśli zostanie zamknięta nie wróci już na mapę naszej okolicy, a na to nie ma naszego przyzwoleniaczytamy w apelu Waldemara Dubrawskiego wystosowanym za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych – Reaktywacja podstawówki w Sierosławiu byłaby ogromną korzyścią dla naszych pociech, szansą na poprawienie jakości higieny nauki, poprawę bezpieczeństwa, pełen rozwój intelektualno-emocjonalny. Nasza szkoła zawsze o to szczególnie dbała i odnosiła sukcesy na tym polu. To była jest i będzie DOBRA szkoła, w której panowała przyjazna atmosfera, uczniowie odnosili sukcesy, zaś praca w niej opierała się na wzajemnym szacunku, a takie wartości są więcej warte od największych pieniędzy!

Podczas dzisiejszej (16.02) komisji oświaty, mając na uwadze kontrowersje jakie powstały w wyniku reformy oświaty narzucanej przez Ministerstwo, Burmistrz Wolina wyszedł z propozycją rozwiązania. – Mając na uwadze szczegółowe uzasadnienie tego postępowania, każdy z nas otrzymał symulację pokazującą że można by utworzyć szkołę społeczną w Sierosławiu. Tam uczęszczałyby dzieci. Cieszę się że jest Pan Waldemar, bo on mógłby zostać jego prezesem. Takie zobowiązanie uważam, za absolutnie możliwe. Jeżeli doszłoby to do faktu, wnieślibyśmy obiekty na rzecz społecznej szkoły do której mogą uczęszczać wszystkie dzieci. Jeżeli nie doczekamy się takiej inicjatywy, wówczas musimy zastanowić się nad pierwotnym rozwiązaniemstwierdził Eugeniusz Jasiewicz.

W Gimnazjum w Sierosławiu w przyszłym roku będą uczyć się 33 dzieci z czego 8 obecnie dojeżdża w Wolinie. Jak usłyszeliśmy na komisji, nie ma chęci ani deklaracji, iż do placówki zostaną zapisane dzieci z Unina czy Kołczewa. Koszt utrzymania szkoły wynosi obecnie około miliona złotych. Co się stanie z budynkiem, jeżeli Waldemarowi Dubrawskiemu lub innemu z protestujących nie uda się utworzyć społecznej placówki oświatowej?

Braliśmy pod uwagę, co by się wydarzyło gdybyśmy nie powołali społecznej placówki w Sierosławiu. Jeżeli przejęcie przez Waldemara Dubrawskiego nie dojdzie do skutku, w Sierosławiu może powstać ośrodek rehabilitacyjny dla dzieci i młodzieży na wzór tego prowadzonego w Ostromicach. Byłyby tam pomieszczenia, w których osoby pełnoletnie uczyłyby się podstawowych czynności. Proponuje taki sposób ewentualnego zagospodarowania gdyby nie powstała społeczna szkoła podstawowa – poinformował Burmistrz Wolina. 

Sierosław to jednak nie jedyny problem z jakim na przestrzeni kilku lat i reformy Ministerstwa Edukacji Narodowej będzie musiała borykać się gmina. Samorządowcy szacują, że zaadaptowanie obecnej szkoły podstawowej w Kołczewie do systemu 8-klasowego pociągnie za sobą koszty rzędu 2 mln złotych. Jaką decyzję ostatecznie podejmą radni? Czy protestujący zdecydują się na utworzenie placówki społecznej? Decyzja w tej sprawie zapadnie do końca marca.