DSC00139

Burmistrz Stanisław Kuryłło dementuje nieścisłe i nieprawdziwe informacje, jakie w ostatnim czasie pojawiły się w niektórych lokalnych publikatorach. Podczas dzisiejszej (28.10) sesji Rady Miejskiej poprosił radnych oraz obecnych na sali sołtysów o prostowanie przypisywanych mu niezgodnie z prawdą nieprawidłowości mających rzekome potwierdzenie w protokole pokontrolnym Regionalnej Izby Obrachunkowej. 

Z przykrością chciałbym podzielić się z Państwem pewnymi informacjami. Dotyczy ona nie tylko mojej osoby ale uderza w pracowników i po części i w Państwa. Są to informacje o kontroli RIO, która sprawdzała okres od 2012 do 2015 roku.  W opinii portali główne nieprawidłowości obejmują rok 2015. Jest to niesprawiedliwe i kłamliwe, bo główne nieprawidłowości dotyczą okresu 2012 – 2014. Mówię o tym z pełnym przekonaniem bo nie pozwolę aby naruszano Państwa dobre imię oraz dobre imię pracowników Urzędu Miejskiego – podkreślał Stanisław Kuryłło.

Jakie nieprawdziwe informacje znalazły się w materiale prasowym? Są one wypunktowane w oświadczeniu opublikowanym na stronie Urzędu Miejskiego w Kamieniu Pomorskim.

  1. Nagrody dla pracowników na kwotę 49.600 zł, o czym mowa w artykule, zostały przyznane niezgodnie z Regulaminem przez poprzedniego burmistrza Bronisława Karpińskiego w okresie od maja 2014 do października 2014 r. Burmistrz Kuryłło nie przyznał dla pracowników Urzędu Miejskiego żadnej nagrody w 2015 roku.

  2. Nieprawdą jest, że trzykrotnie przekazano środki organizacjom pozarządowym przed ogłoszeniem wyników konkursów. Ani złotówka nie została przekazana Klubowi sportowemu „Gryf” i Klubowi tańca „Focus” przed ogłoszeniem wyników konkursów ani tez przed podpisaniem umowy. Co więcej Prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w wystąpieniu pokontrolnym nie wskazuje takich nieprawidłowości. To kłamstwo spreparowane na użytek artykułu. Zaś porównanie sytuacji do tej, gdy konkursy wygrywała Spółdzielnia Socjalna „Warcisław” za poprzedniego burmistrza, a w sprawie których po kontroli CBA prokurator prowadzi postępowanie, jest nadużyciem i całkowitym brakiem rzetelności dziennikarskiej.

  3. W 2015 r. Burmistrz jako organ podatkowy wydał decyzje podatkowe w sprawie dotyczącej jego rodziców oraz w sprawie dotyczącej dzieci byłego skarbnika. Nieprawidłowość ta została skorygowana w roku 2016, a decyzje w przedmiotowej sprawie przekierowano do odpowiednich organów. W latach poprzedzających obecną kadencję, a również objętych kontrolą, rodzina kierownictwa Urzędu Miejskiego nigdy nie była wyłączona z postępowania podatkowego.

  4. Tendencyjnie przedstawiono problem przeprowadzenia 40 kontroli przez pracowników Urzędu Miejskiego bez imiennego upoważnienia. Pominięto bowiem szczegóły dotyczące ilości tego rodzaju kontroli w poszczególnych latach. W latach 2012 – 2014, za burmistrza Karpińskiego było ich aż 38 bez upoważnienia, a za Kuryłły w 2015 r – 2 kontrole.

  5. W kwestii dotyczącej prowadzenia przez gminę windykacji należności, artykuł wybiórczo informuje czytelników wyłącznie o 34 przypadkach wysłanych z opóźnieniem upomnień do dłużników. Pominięto natomiast fakt iż w roku 2015: -wysłano do dłużników 2 986 upomnień na łączna kwotę 1.768.435,79 zł – wystawiono 543 tytułów wykonawczych na kwotę 318.273,90 zł – wysłano do dłużników 1340 wezwań do zapłaty na łączna kwotę 525.101,07 zł. Na koniec 2015 r należności podlegające windykacji zmniejszyły się łącznie o kwotę 307.889,47 zł.”

  6. Odszkodowanie w wysokości 500 tys. zł przekazane dla jednej z firm w czterech ratach rocznych w latach 2012 -2016 zostało wypłacone na podstawie wyroku sądowego ( 3 raty za kadencji burmistrza Karpińskiego oraz jedna rata za burmistrza Kuryłły). Wyrok Sądu jako dokument potwierdzający obowiązek zapłaty został załączony do przelewu I raty w roku 2012.

Informacje które ukazały się na jednym z portali dotyczące premii i nagród jest nieprawdziwe. Jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej. Takowe premie i nagrody zostały przyznane ale dwa miesiące przed wyborami samorządowymi za czasów burmistrza Karpińskiego. Jest to kłamliwe i niedopuszczalne. Są to informacje, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, które należy sprostować. Odpowiadamy za to co się dzieje a nie za to co się działo – podkreślał Kuryłło.

Przeczytaj wystąpienie pokontrolne RIO