Ogłosił Pan, że przyszłoroczny budżet będzie stał pod znakiem oświaty, dlaczego?

Dlatego, że nowe zadania powodują nowe wyzwania dla nas. My chcemy, aby dotychczasowe osiągnięcia naszych dzieci były zachowane i nieustannie się rozwijały. Myślę, że prawdziwe jest twierdzenie, że oświata to nie wydatki a dobrze usytuowana inwestycja. Połączenie Szkoły Podstawowej z Gimnazjum w Wolinie jest wyzwaniem. Teraz należy ocieplić dawny budynek gimnazjum, wyremontować centralne ogrzewanie. Równocześnie prac wymaga szkoła w Kołczewie. Ilość klas będzie większa, więc należy rozbudować ją, aby dzieci miały godziwe warunki. Tam właśnie trafi część uczniów z Sierosławia. Mając na uwadze racjonalność wydatków, chcemy połączyć docelowo przedszkole w jednym bloku, po jednej stronie ulicy, która jest drogą wojewódzką łączącą Dziwnów z Międzyzdrojami. Chcemy utworzyć jeden węzeł kuchenny. Cała infrastruktura, którą zrealizowaliśmy będzie służyła dzieciom z przedszkola jak i ze szkoły. Rodzice, którzy mają dwoje czy troje dzieci, nie będą narażeni na przechodzenie przez coraz bardziej ruchliwą drogę wojewódzką.

Macie jakiś pomysł na zagospodarowanie budynku po szkole w Sierosławiu?

Tak, odbyłem rozmowę ze Stowarzyszeniem Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Jesteśmy w trakcie przekazywania tego obiektu. Będzie tam zrealizowany ośrodek przygotowawczy do samodzielnego życia, dla tych którzy osiągają pełny wiek. Powstaną tam mieszkania ćwiczebne, gdzie dzieci będą przyzwyczajały się do samodzielności. Wydzieliliśmy zbędną część, oddzieliliśmy ją od budynku szkoły, natomiast byłe gimnazjum będzie służyło szlachetnym celom, a my cieszymy się z zaangażowania stowarzyszenia.

Co z Dargobądzem? Szkoła będzie likwidowana?

Spotkałem się z rodzicami z tamtejszej szkoły. Chcieliśmy w pierwszym etapie, aby dotychczasowy ośrodek kultury przenieść do świetlicy, a bibliotekę do szkoły. W tym budynku miałyby powstać dwa oddziały przedszkola, tak aby dzieci ze szkoły miały miejsce. Nakład na remonty, modernizację i ustandaryzowanie według potrzeb sanepidu itd. wyniosłyby około 300 tys. złotych. Przy takim dictum zaproponowałem, że racjonalniejsze będzie dobudowanie szkoły o dwie czy trzy klasy. Dzieci z Dargobądza zostaną przeniesione do nowego przedszkola w Wolinie. Co roku około 40 podań rodziców z gminy ze względu na brak miejsc jest negatywnych. Wynika z tego, że takie zapotrzebowanie jest ewidentne. Cieszę się, że Rada akceptuje budowę przedszkola w Wolinie. Chcemy je usytuować w okolicy stadionu ze względu na dogodność transportową. Warto podkreślić, że infrastruktura zabawowo-społeczna jest także w tym miejscu przygotowana do tego. Będzie to modułowe przedszkole na około 100 dzieci. Część starego przedszkola zaadoptujemy na żłobek, którego brakuje w Wolinie.’

Budżet to nie tylko oświata. Będziecie realizować ulicę Małą. Nasi Czytelnicy mówią, to niewiele ponad 100 metrów, a koszt przebudowy jest ogromny.

Obowiązujący system zamówień publicznych zweryfikuje ostateczną cenę. Poza tym to nie droga ale także pewna funkcjonalność miasta. Ulica Mała jest w centrum osiedla mieszkaniowego. To także przebudowa placu maneżowego. Zamknie to funkcjonalną całość i pozwoli na utworzenie miejsc parkingowych, które rozwiążą panujący w tej części miasta bałagan komunikacyjny. Odbyłem spotkanie z prezesem spółdzielni mieszkaniowej. Zaproponowaliśmy mu, że po przebudowie ulicy, prezes wybuduje parking. Za jednym zamachem realizujemy więc dwie sprawy. Problemem Wolina są niestety miejsca postojowe. Możemy to zobaczyć przy muzeum. Ten problem także zamierzamy rozwiązać korzystając ze środków rewitalizacyjnych. Pozwoli to na uporządkowanie obszarów turystycznych i parkowanie autobusów.

Tak samo kluczową jest ulica Słowiańska. Wszystko przez to, że Wolin ma układ linearny. Cieszę się, że udało się nam pozyskać 50% dofinansowania do jej przebudowy.

Udział miał także powiat

Tak, w kwocie nie przekraczającej 1000 złotych (śmiech).

Jakie potrzeby widzi Pan jeszcze jeżeli chodzi o inwestycje

11 lat temu gdy zostałem burmistrzem celem była integracja społeczności. Umożliwiliśmy to budując 23 świetlice wiejskie. Ten etap jest za nami, a największym wyzwaniem są drogi. Pewnie w przyszłym roku nie wydawalibyśmy tak znacznych środków na oświatę, a właśnie na infrastrukturę drogową. Zmusiła nas jednak do tego reforma. Ludzie muszą zrozumieć, że inwestycja w szkołę i dzieci to coś co musimy ponieść. W moim przekonaniu, gmina ma naprawdę duże osiągnięcia na tym polu. Ze wszystkich stron słyszymy o osiągnięciach, sukcesach naszej młodzieży. To duża zasługa, ale i efekt ciężaru finansowego ponoszonego od lat.

Rozmawiamy z Marszałkiem na temat analizy możliwości i zamierzeń środków zewnętrznych. Złymi wiadomościami, które dochodzą z prasy są nieustanne komunikaty o obniżaniu środków na ten cel przez rządzących. To sprawia, że to właśnie my jako gmina będziemy musieli sami utworzyć listę rankingową dróg gminnych, których mam 60 kilometrów. W jej ramach utworzymy harmonogram modernizacji.

Co ze starą drogą krajową nr 3? Dlaczego nikt się nią nie interesuje?

Droga została przekazana gminie. Nikt nas jednak nie pytał o zgodę a za przekazaniem nie poszły żadne środki na jej utrzymanie. Takie były po prostu zasady, przekazywano niezależnie od woli. Uczestniczyłem w spotkaniu wójtów, burmistrzów i prezydentów na którym się temu przeciwstawiliśmy. Spowodowaliśmy m.in. zmianę ustawy, która nakazywała bezwzględnie przekazywanie do gmin wszystkich dróg będących np. obwodnicami. Było to jednak pyrrusowe zwycięstwo, bo pomimo zmiany ustawy Sejm wprowadził przekazywanie kaskadowe. Wszystko wróciło do starego porządku. GDDKiA przekazywała drogi województwu, to przerzucało je na powiaty, a obecnie powiaty cedują to na gminy. Na gminę nałożono także ponoszenie kosztów oświetlenia za węzeł Parłówko czy obwodnicę Wolina. Jak wiele samorządów w Polsce, procesujemy się o zasadność przeniesienia na nas takich obowiązków.

Ostromice doczekały się uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej. Nasi Czytelnicy pytają, czy doczeka się Warnowo?

Na początku była pewna koncepcja. Byłem przy założeniu Związku Gmin Wyspy Wolin. Jedną z pierwszych wizyt, była obecność w Danii, gdzie pokazano nam bardzo pięknie funkcjonujący system rozdzielczy. Kanalizacji sanitarnej i wodnej z całą jednolitą gospodarką ściekową. Ślepe przeniesienie tego doprowadziło do niesprawdzającej się koncepcji. Kiedy wszystko było gotowe, Dziwnów wyłączył się z bieżących prac związku, na czym najbardziej straciła gmina Wolin. W tym stanie rzeczy rozpadła się struktura związkowa. Dlatego też będziemy realizować te zadania metodą poszczególnych fragmentów, czyli budując lokalnych, obsługujących dwie czy trzy miejscowości oczyszczalni ścieków. Zaletą tego rozwiązania jest obniżenie kosztów przesyłu ścieków, które są niebagatelne. Zrobiliśmy to w Wiejkowie. Tam funkcjonuje to bardzo dobrze. Podobnie stało się w Mierzęcinie, a w przyszłym roku zrobimy to w Ostromicach. Warnowo jest znamienną miejscowością, bo leży w obrębie Wolińskiego Parku Narodowego. My mamy na uwadze tą część gminy. Doprowadzimy tam jednak najpierw wodę. Uda się to dzięki wcześniejszej inwestycji, tj. wodociągowi do Domysłowa.

Nie łatwiej byłoby to zrobić przez ZGKiM przekształcając go w spółkę i emitując np. obligacje przychodowe?

To nie jest odrzucana przez nas koncepcja. Na podjęcie takiej decyzji rzutuje jeszcze jedna okoliczność. Na wniosek Świnoujścia, Międzyzdrojów, Dziwnowa i Wolina powołano konsorcjum wodne, którego celem było rozpoznanie, zaprogramowanie i przygotowanie systemu dostawy wody dla tych gmin ze zbiornika wody nr 102, który stanowi podziemną część wyspy Wolin. To zadanie zakładało, że przewód główny zasilający w wodę miał biec po trasie drogi krajowej nr 3 i głównego gazociągu. Podmiotem, który miał realizować to wszystko w imieniu czterech gmin miał być ZGKiM przekształcony w spółkę, będący użytkownikiem i eksploatatorem tej wody. Wojewoda jak i PGNiG nie wyraziły zgodę na realizację tego zadania wzdłuż drogi i sieci gazociągów. Poza tym powstała pomiędzy nami różnica zdań na temat kolejności realizacji i potrzeb poszczególnych gmin. W początkowym okresie Świnoujście nie potrzebowało wody, teraz potrzebuje jej na gwałt. Międzyzdroje informują nas, że w zasadzie na dziś tej wody aż tak pilnie nie potrzebuje. Te dwa samorządy zdecydowały także, że nie będą jednak chciały uzdatnionej wody ze względu na możliwość wtórnego skażenia przy jego transporcie. Będą one chciały uzdatniać ją u siebie. W tym tygodniu odbędzie się spotkanie, na którym przeanalizujemy to zagadnienie. Dopiero wtedy podejmiemy ostateczną decyzję w sprawie ewentualnego przekształcenia ZGKiM w spółkę.

Co zmieni się dla mieszkańców Wolina w związku z zaplanowaną modernizacją drogi krajowej nr 3?

Jednym z elementów z którymi się nie zgadzałem było to, że projektanci zapomnieli lub nie przyłożyli dość dużej wagi do połączenia transportu drogowego międzymiejskiego z transportem lokalnym. Zachowywano dotychczasowy błędny i zły układ dla Wolina, polegający na tym że wszystkie samochody jadące w kierunku Międzywodzia i Dziwnowa musiałyby dalej wjeżdżać do Wolina i pokonywać skrzyżowanie ulicy Gryfitów. Stanowczo się temu sprzeciwiłem, w wyniku czego już mam informację, że biuro projektów zdecydowało o opracowaniu od nowa organizacji ruchu i wyniesienia go z terenu Wolina. Ostateczne uzgodnienia w tej sprawie dopiero zapadną, ale rozwiązanie tego problemu będzie naszym największym sukcesem, bo spowoduje uspokojenie ruchu w mieście.

Jak się Pan zapatruje na planowane zmiany w ordynacji wyborczej?

Jako samorządowiec bardzo ceniłem i cenię mądrość samorządów oraz decentralizację decyzji i potrzeb. Wydaje mi się, że zmiany, które wchodzą idą w stronę tego, że Warszawa wie lepiej. Kiedyś już się przekonaliśmy, że to nieprawda.

Będzie Pan kandydował w 2018 roku?

(śmiech) myślę, że zarządzenie samorządem i realizacja tych zadań z pewnością jest wyzwaniem długofalowym. Warunkiem skuteczności jest ciągłość. Wiele lat potrzeba było, aby doprowadzić Wolin do obecnego stanu. W sposób naturalny celowym by było, aby Wolin dalej się rozwijał. Czy z moim udziałem? Nie wiem, u mnie o wszystkim decyduje żona (śmiech). Myślę, że ordynacja wyborcza musi być dopracowana, a wszystkie ogłoszone zmiany są rozbieżne z oczekiwaniami samorządowców. Jeszcze przedwcześnie na ostateczną decyzję.