Sąd / Pożar hotelu socjalnego

Blisko trzy i pół godziny trwało składanie zeznań przez Bronisława Karpińskiego jako świadka w sprawie pożaru hotelu socjalnego w Kamieniu. Z kilkugodzinnych zeznań składanych przez burmistrza można wysunąć dwa wnioski – burmistrz osobiście weryfikował ciśnienie w hydrantach w czasie akcji ratowniczej oraz odpowiedzialność za umieszczenie ludzi w budynku na Wolińskiej ponosi Zakład Gospodarki Mieszkaniowej.

Pierwszy pytania burmistrzowi zadawał prokurator. Burmistrz tłumaczył proces przejmowania budynku przy ulicy Wolińskiej 11 przez gminę od PGNiG. Trwało to od 1999 roku, aby ostatecznie w 2007 roku przekazać nieruchomość. Burmistrz bardzo chętnie i szczegółowo opisywał kwestie ogólnikowe. Problemy pojawiały się wtedy, gdy tematyka pytań dotyczyła, np. przeglądów technicznych.

– Jeżeli chodzi o tę kwestię to zostaje powierzone, to wynika z przepisów i statutu, ZGM. Jeżeli chodzi o działania na rzecz poprawienia jakości życia w tym budynku to każdorazowo było to konsultowane w momencie wystąpienia potrzeb.

PROKURATOR: CZY I JEŻELI TAK, TO KTO ZE STRONY GMINY WERYFIKOWAŁ OCENĘ STANU PRZED JEGO PRZEJĘCIEM.

– Przejęcie odbyło się na podstawie aktu notarialnego, jeżeli chodzi o całą dokumentację to po podpisaniu aktu została przekazana zarządcy i to w gestii zarządcy…

SĘDZIA: PAN MÓWI O SPRAWIE POST FACTUM A OCENĄ BYŁA OCENA STANU BUDYNKU PRZED PODPISANIEM AKTU.

– Nie mam takich informacji, aby przed podpisaniem aktu notarialnego były podejmowane ze strony gminy działania mające na celu pełną weryfikację stanu technicznego budynku. Dokumentacja została przekazana przez darczyńcę po podpisaniu aktu. Nie mam wiedzy, aby z tą dokumentacją zapoznawano się z ramienia Urzędu Gminy przed podpisaniem aktu notarialnego

PROKURATOR: JAKI STATUS BYŁ ZGM

– ZGM był zakładem budżetowym, którego głównym zadaniem było zarządzenie mieniem gminy.

PROKURATOR: ROZUMIEM, ŻE W ZARZĄDZIE BYŁ TEŻ BUDYNEK PRZY ULICY WOLIŃSKIEJ 11. TO BYŁ JEDYNY BUDYNEK W ZARZĄDZIE?

– Nie był to jedyny budynek. W zarządzie było około kilkudziesięciu budynków.

PROKURATOR: CZY POTRAFI PAN WSKAZAĆ NA PODSTAWIE JAKICH PRZEPISÓW ZOSTAŁ PRZEKAZANY BUDYNEK

– Wynika to z przepisów statutu.

PROKURATOR: CZY ZAKŁAD DZIAŁAŁ SAM CZY WYNIKAŁO TO Z JAKIEJŚ KONSULTACJI Z GMINĄ

– Odnośnie zapotrzebowania ZGM na różne prace remontowe procedura przedstawiała się następująco. Dyrektor występował do gminy o przyznanie określonej kwoty na wykonanie określonych robót. Domeną zarządcy było zlecanie wykonawcom tych prac. Z tego co pamiętam tych praco zostało wykonanych sporo.

PROKURATOR: W CZYICH KOMPETENCJACH LEŻAŁ NADZÓR NAD ZGM

– Było to w kompetencji mojego zastępcy.

PROKURATOR: CZY GMINA UZYSKAŁA OD DARCZYŃCY ZESTAWIENIE, WYKAZ MODERNIZACJI WYKONANYCH W OKRESIE 10 LAT

– Nie jestem w stanie odpowiedzieć, czy gmina otrzymała od darczyńcy wykaz przeprowadzonych robót w okresie poprzedzającym przekazanie.

PROKURATOR: CZY PO PRZEJĘCIU BUDYNKU DOTARŁY DO PANA JAKIEKOLWIEK INFORMACJE NA TEMAT POTRZEBNYCH ROBÓT I MODERNIZACJI, KTÓRE MUSZĄ TAM BYĆ WYKONANE

– W szczegółach nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, natomiast z tego co pamiętam, pan dyrektor bardzo intensywnie pracował nad tym, żeby ten budynek był remontowany od samego początku jeżeli chodzi o dostosowanie do potrzeb mieszkańców.

PROKURATOR: CZY ZE STRONY ZARZĄDCY DOTARŁY JAKIEŚ INFORMACJE, ŻE JEST JAKIEŚ ZAGROŻENIE

– Nie miałem informacji ani od dyrektora ZGM ani jego zastępcy, że budynek nie nadaje się do zamieszkania.

PROKURATOR: WSPOMINAŁ PAN O KWESTII WPROWADZANIA MIESZKAŃCÓW, CZY DYREKTOR ZGM MIAŁ MOŻLIWOŚĆ ŻEBY ODMÓWIĆ ZAWARCIA UMOWY Z DANĄ OSOBĄ, BĄDŹ WYPOWIEDZIEĆ JAKIEMUŚ NAJEMCY Z JAKICHŚ POWODÓW.

– Dyrektor taką możliwość miał w związku z nieprzestrzeganiem regulaminu.

PROKURATOR: CZY GDYBY BYŁY JAKIEŚ ZGŁOSZENIA ZE STRONY DYREKTORA ZGM LUB ZASTĘPCY TO CZY DECYZJA O WPROWADZANIU KOLEJNYCH LOKATORÓW BYŁABY PODTRZYMYWANA?

– Działaliśmy zgodnie z prawem i takiego zgłoszenia nie było.

PROKURATOR PONOWIŁ PYTANIE.

– Nie jestem w stanie odpowiedzieć na takie pytanie, trzymaliśmy się przepisów prawa.

PROKURATOR: CZY DO PANA DOCIERAŁY JAKIEŚ SKARGI NA WARUNKI BYTOWANIA.

– Takie sygnały docierały, to nie był jakiś wyjątek, bo zawsze w przypadku lokatorów są różne wnioski, zapytania, dotyczące z tego co pamiętam dwukrotnej sytuacji, w której było zaprószenie ognia mieszkania, tylko z tego co pamiętam, to nie były sygnały od mieszkańców budynku a od mojego zastępcy. W tej sytuacji dyrektor podejmował decyzję łącznie ze skierowaniem sprawy do prokuratora. Była jeszcze wątpliwość jednych lokatorów, co do materiałów, z których wykonane były ściany budynku, chodziło o azbest. Też zostało to wyjaśnione przez Pana dyrektora.

PROKURATOR: WYJAŚNIONE W JAKI SPOSÓB?

– Sprawa dotyczyła odpowiedniego zabezpieczania tych ścian, ta technologa była bezpieczna przy odpowiednim zabezpieczeniu ścian.

PROKURATOR: CZY PAN BYWAŁ W TYM BUDYNKU?

– Tak byłem osobiście. Były to przypadki kiedy dyrektor chciał zwrócić uwagę na jakieś elementy, kwestie techniczne związane z jakimś remontem. To też jest jakimś standardem… Było to przyjrzenie się budynkowi jak on wygląda. Z tego co pamiętam było to przed i po jego przejęciu.

PROKURATOR: CZY BYŁ PAN W TYM BUDYNKU KIEDY BUDNEK BYŁ ZASIEDLONY?

– Nie przypominam sobie, aby był w nim po jego zasiedleniu przez rodziny.

PROKURATOR: W JAKI SPOSÓB I KIEDY PAN SIĘ DOWIEDZIAŁ O POŻARZE

– O pożarze zostałem zawiadomiony przez Centrum Dowodzenia ze Straży Pożarnej. Natychmiast udałem się na miejsce. Było to blisko północy.

PROKURATOR: CO SIĘ DZIAŁO NA MIEJSCU ZDARZENIA

– Kiedy przybyłem, budynek stał w płomieniach i była cały czas intensywnie prowadzona akcja ratownicza.

PROKURATOR: CO PAN NA MYSLI PRZEZ AKCJĘ RATOWNICZĄ?

– Z tego co pamiętam, cały czas strażacy skupiali się na ratowaniu ludzi i gaszeniu. Nie widziałem akcji ściągania mieszkańców z okien budynków.

PROKURATOR: CZY JAKO BURMISTRZ PODEJMOWAŁ PAN JAKIEŚ DZIAŁANIA CZY BYŁ PAN TAM JAKO WIDZ.

– Jestem odpowiedzialny za działanie naszego sztabu kryzysowego, który został uruchomiony natychmiast w celu pomocy poszkodowanym. Byłem w kontakcie z szefem akcji i główną zasadą jeżeli chodzi o pracę jednostki gaśniczej był dostęp do wody. Zweryfikowałem czy są dostępne hydranty i poleciłem żeby ciśnienie było o maksymalnej mocy o czym mnie zapewniono, bezpośrednio w sąsiedztwie budynków jest stacja pomp.

PROKURATOR: TO POLECENIE WYDAŁ PAN Z URZĘDU CZY DLATEGO, ŻE BYŁY JAKIEŚ ZGŁOSZENIA, ŻE BYŁY PROBLEMY Z CIŚNIENIEM WODY W HYDRANTACH.

– Nie przypominam sobie aby były zgłoszenia dotyczące braku bądź spadku ciśnienia wody. Była taka sugestia ze strony strażaków, żeby to zweryfikować i to zweryfikowałem. Poleciłem udostępnienie, czy sprawdzenie, czy wszystkie hydranty w bezpośrednim sąsiedztwie budynku są do dyspozycji.

PROKURATOR: JAK DŁUGO TRWAŁA AKCJA GAŚNICZA

– Na pewno do godzin rannych.

PROKURATOR: PAN CAŁY CZAS POZOSTAWAŁ NA MIEJSCU ZDARZENIA?

– Byłem w bezpośrednim kontakcie z dyrektorem ZGM, cały czas współpracowaliśmy, żeby zaopiekować się wszystkimi ocalałymi mieszkańcami. Na miejscu zdarzenia nie byłem cały czas, przemieszczałem się do szpitala i do hotelu żeglarskiego, w którym przygotowywaliśmy pokoje dla pogorzelców. Cały czas kierowałem tymi działaniami, został również uruchomiony zespół psychologów, którzy wspierali pogorzelców wspólnie z panem dyrektorem. Weryfikowaliśmy kto mógł przebywać w budynku.

PROKURATOR: PO ZAKOŃCZENIU AKCJI GAŚNICZEJ CO DZIAŁO SIĘ NA MIEJSCU POŻARU?

– Po zakończeniu akcji gaśniczej na miejsce przybył pan premier, później o ile pamiętam ksiądz arcybiskup. Cały czas działania trwały bez przerwy. Skupialiśmy się na pomocy, weryfikowaniu kto mógł przebywać w budynku.

PROKURATOR: CZY PO ZDARZENIU PODJĄŁ PAN JAKIEŚ DZIAŁANIA ZMIERZĄJCE DO USTALENIA DLACZGO DOSZŁO DO POŻARU I KONTROLI W ZGM

– Jeżeli chodzi o ustalanie przyczyn pożaru zajmowali się tym specjaliści i biegli. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie czy zleciłem kontrolę w ZGM w ramach badania przyczyn powstania pożaru.

PROKURATOR: CZY BYŁA ZLECONA W 2009 ROKU KONTROLA STANU TECHNICZNEGO BUDYNKU ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W ZARZĄDZIE ZGM?

– Jest to domena, jest to zadanie zarządcy i to on podejmuje w takiej materii decyzje.

Następnym etapem procesu było zadawanie pytań burmistrzowi przez obrońców oskarżonego w sprawie Krzysztofa G.

OBRONA: CZY OBECNIE PAN KRZYSZTOF G. PRACUJE DLA GMINY

Z tego co mi wiadomo ma własną firmę.

OBRONA: A OD KIEDY NIE PRACUJE I DLACZEGO?

Nastąpiły zmiany związane z przekształceniem z powołaniem nowej spółki gminnej KTBS, które przejęło w części funkcję ZGM-u. To jest spółka gminna. W związku z tym nastąpiła likwidacja zakładu budżetowego ZGM i pan dyrektor został zwolniony.

OBRONA: TO DOTYCZYŁO TYLKO PANA G. CZY WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW?

Części pracowników ZGM, bo część z nich znalazła zatrudnienie w kamieńskim TBS i innych jednostkach.

OBRONA: CZY MÓGŁBY PAN WSKAZAĆ KIEDY DOSZŁO DO LIKWIDACJI ZGM I UMOWY Z PANEM G.

2008-2009 przepraszam 2011 lub 2012 roku. Nie pamiętam dokładnie.

OBRONA: CZY MÓGŁBY PAN WYTŁUMACZYĆ Z CZEGO ZGM SIĘ UTRZYMYWAŁ.

Z tego, co pamiętam jest to dotacja gminy, ale też zakład wykonywał różne usługi , które dodatkowo generowały wpływy.

OBRONA: JAKIE TO BYŁY USŁUGI?

Też jako zarządca jeżeli chodzi o wspólnoty mieszkaniowe ale też usługi zlecone przez gminę, np. usługi porządkowe.

OBRONA: JAKIE TO BYŁY KWOTY?

Nie jestem w stanie powiedzieć

OBRONA: CZY GDYBY TEN BUDYNEK NIE MIAŁ CHARAKTERU MIESZKALNEGO NIE MÓGŁBY BYĆ PRZEJĘTY PRZEZ GMINĘ.

Z mojej wiedzy wynika, że tak.

OBRONA: PAN BYŁ W TYM BUDYNKU KILKUKROTNIE, CZY SŁYSZAŁ PAN, ABY KTÓRAŚ Z RODZIN ŁĄCZYŁA POKOJE?

Każdorazowo w przypadku jakichś zmian technicznych każda rodzina musiała kontaktować się z panem dyrektorem.

OBRONA: CZEGO DOTYCZYŁY TE SKARGI? CZY CHODZIŁO O AZBEST?

Nie jestem w stanie sprecyzować szczegółów dotyczących skarżenia się jednej z rodzin na zawartość azbestu w ścianach w jakich to było okolicznościach.

OBRONA: PAMIĘTA PAN NAZWISKO TEJ RODZINY

W tej sprawie bezpośrednio ze mną rozmawiała pani Staniszewska.

OBRONA: CZY PAMIETA PAN KTO ZLECAŁ EKSPERTYZĘ

Nie pamiętam tego. Wiem, że taka ekspertyza była.

OBRONA: PAMIĘTA PAN COŚ Z TEJ EKSPERTYZY ZAPOZNAŁ SIĘ PAN Z NIĄ?

Rozmawiałem o tym z panem zastępcą i z tego co pamiętam, pan dyrektor dostał informację dotyczącą odpowiedniego zabezpieczenia ścian w przypadku, kiedy te powłoki zostałyby naruszone. Pan dyrektor zawsze wykonywał takie działania nie było z tym nigdy takich problemów. Sam z siebie podejmował wiele inicjatyw mających na celu ułatwienie życia mieszkańców. Zawsze w sposób otwarty traktował te problemy.

OBRONA: WSPOMNIAŁ PAN, ŻE BYŁ NA MIEJSCU ZDARZENIA OKOŁO PÓŁNOCY, CZY PRZYPOMINA PAN SOBIE, ABY CZĘŚĆ WOZÓW JEŹDZIŁA NAD ZALEW ABY MÓC ZASILIĆ JE W WODĘ.

– Nie widziałem ale słyszałem, że część samochodów jeździło nad zalew zaopatrywać się w wodę.

OBRONA: ZALEW JEST W POBLIŻU?

To jest przeciwległa strona miasta

OBRONA: CZY JEST PANU WIADOMO Z JAKIEGO POWODU TE SAMOCHODY JEŹDZIŁY ZASILAĆ SIĘ TAM W WODĘ?

Nie jest mi wiadomo.

OBRONA: CZY PANI BARBARA K. BYŁA DOBRYM PRACOWNIKIEM?

Nie miałem sygnałów żeby nie wywiązywała się ze swoich obowiązków

OBRONA: PROSZĘ POWIEDZIEĆ KILKA SŁÓW NA TEMAT LOKALI I OSÓB JE ZAJMUJĄCYCH.

W budynku były lokale socjalne decyzją Rady Miejskiej zostały w ten poczet zaliczone. Z informacji jakie do mnie docierały od pana zastępcy wynikało, że część mieszkańców ma problemy z alkoholem i generalnie z przestrzeganiem regulaminu.

OBRONA: NA CZYM POLEGAŁO TO NARUSZANIE REGULAMINU.

Mogę odnieść się do przypadków, o których wspomniałem, zaprószenia ognia, które jak wszystko na to wskazuje mogło się zdarzyć gdy osoby były w stanie nietrzeźwym.

SĄD: PAMIĘTA PAN TYLKO O DWÓCH PRZYPADKACH? O INNYCH PAN NIE WIE?

Jeżeli chodzi o inne przypadki słyszałem o sygnałach mówiących o zamieszkiwaniu osób niezameldowanych. Temu towarzyszyły awantury.

SĄD: CZY Z TEGO POWODU ROZWIĄZANO UMOWĘ?

Trudno mi powiedzieć

OBRONA: A GDYBYŚCIE MUSIELI EKSMITOWAĆ TAKĄ OSOBĘ, PRZEZ NARUSZANIE REGULAMINU TO GDZIE BYŚCIE JĄ UMIEŚCILI.

W zależności od decyzji sądu o eksmisji, gmina przydzieliłaby inny lokal, bądź nie.

OBRONA: CZY GMINA POSIADAŁA INNY LOKAL SOCJALNY POZA TYM BUDYNKIEM?

Z tego co pamiętam to tak, ale rozumiem, że chodzi o wolny lokal socjalny to nie.

OBRONA: PAN BYŁ OBECNY DO KOŃCA AKCJI GAŚNICZEJ?

Przemieszczałem się, byliśmy do końca obecni z panem dyrektorem, na pewno do momentu kiedy wynajęta firma usuwała niebezpieczne elementy grożące zawaleniem.

OBRONA: MA PAN NA MYŚLI ZAPADAJĄCY SIĘ STROP?

Nie, generalnie chodziło o zabezpieczenie całego budynku.

OBRONA: O KTÓREJ GODZINIE EKIPA WESZŁA, ŻEBY USUNĄĆ TEN SPRZĘT.

Wydaje mi się że koło południa.

OBRONA: PAN WSPOMNIAŁ, ŻE BYŁ CZŁONKIEM SZTABU KRYZYSOWEGO, KTO JESZCZE WCHODZIŁ W JEGO SKŁAD?

Kilku pracowników Urzędu Miejskiego, którzy na miejscu wspomagali moje działanie. To wszystko, bo to jest sztab, który działał w zakresie gminnym.

OBRONA: A KTO PODEJMOWAŁ DECYZJĘ O WEJŚCIU SPRZĘTU W CELU USUNIĘCIA ELEMETNÓW KONSTRUKCYNYCH?

Nie jestem w stanie sobie przypomnieć.

OBRONA: CZY TEN SPRZET BYŁ WPROWADZONY PRZED WEJŚCIEM ŚLEDCZYCH NA TEREN TEGO BUDYNKU?

Nie potrafię odpowiedzieć, w którym momencie wprowadzono ten sprzęt, czy przed wejściem ekip śledczych. W tym czasie bardzo mocno skupialiśmy się na pomocy osób poszkodowanych.

OBRONA: PAN JEST BURMISTRZEM OD GRUDNIA 2006 ROKU NATOMIAST PRZED TĄ DATĄ JAKĄ FUNKCJĘ PAN SPRAWOWAŁ?

Byłem zastępcą burmistrza od 2002 roku.

OBRONA: CZY W TYM CZASIE ZAJMOWAŁ SIĘ PAN SPRAWĄ MIESZKAŃ PRZY ULICY WOLIŃSKIEJ?

Nie przypominam sobie, żeby ta sprawa w tym czasie ruszyła do przodu. Jednak wola gminy była jednolita. Nie przypominam sobie, abym pod koniec bycia zastępcą zajmował się oględzinami, rozmowami na temat tego budynku.

OBRONA: CZY MIAŁ PAN DOSTĘP DO DOKUMENTACJI DOTYCZĄCEJ BUDYNKU?

Nie przypominam sobie, czy przed przekazaniem budynku miałem dostęp do dokumentacji dotyczącej budynku. Z tego co pamiętam, dokumentacja została przekazana dyrektorowi Gawrońskiemu.

OBRONA: CZY BURMISTRZ ANALIZOWAŁ KWESTIĘ STANU TECHNICZNEGO PRZED PODJĘCIEM DECYZJI O PRZEJĘCIU BUDYNKU.

Takie decyzje podlegają zarządcy…

SĄD: PRZED PRZEJĘCIEM?

Mogło być przed przejęciem albo po, wszystko odbywało się zgodnie z ustawą.

SĄD: PAN UNIKA ODPOWIEDZI NA PYTANIE CZY WYDAWAŁ PAN POLECENIE WERYFIKOWANIA STANU TECHNICZEGO

Nie przypominam sobie.

OBRONA: W TAMTYM OKRESIE CZASU GDZIE MIESZKALI LOKATORZY?

Nie mam wiedzy, gdzie w tym czasie mieszkali lokatorzy budynku Wolińskiej 11 zanim przydzielono im lokale

OBRONA: MAM ZARZĄDZENIE, W KTÓRYM POWOŁUJE PAN KOMISJĘ MIESZKANIOWĄ Z 16 STYCZNIA 2007R. , WERYFIKUJĄCĄ. JEDNOCZEŚNIE BUDYNEK ZOSTAŁ PRZEKAZANY 24 STYCZNIA 2007R. CZYM PAN SIĘ KIEROWAŁ PODEJMUJĄC TO DZIAŁANIE?

Z mojej wiedzy wynikało, że budynek zostanie przekazany. Sprawa dotyczyła terminu przekazania i podpisania aktu notarialnego. W związku z tym, komisja rozpatrywała wnioski dotyczące przydzielania lokali socjalnych niekoniecznie w tym budynku. Dlatego komisja została powołana wcześniej niż doszło do podpisania aktu notarialnego.

OBRONA: CHCIAŁBYM OKAZAĆ ŚWIADKOWI TEN DOKUMENT, BO PAN PRZED CHWILĄ POWIEDZIAŁ, ŻE BYŁO TO DORAŹNE A JA MAM ZARZĄDZENIE, KTÓRE JEDNOZNACZNIE WSKAZUJE, ŻE DOTYCZYŁO WOLIŃSKIEJ 11. MOŻE TO NIE JEST BARDZO ISTOTNA OKOLICZNOŚĆ, ALE CHCIAŁBYM JĄ WYJAŚNIĆ

Znany był termin podpisania aktu notarialnego w związku z tym takie zarządzenie. Sama praca komisji nie dotyczyła automatycznego przydzielania lokali.

OBRONA: DLACZEGO POWOŁUJE PAN KOMISJĘ DO PRZYDZIELANIA LOKALI W BUDYNKU, KTÓREGO STAN TECHNICZNY NIE ZOSTAŁ PRZEANALIZOWANY

Praca komisji nie polega na tym, że z automatu jest przydzielany lokal jest dyskusja na temat stanu tej rodziny…

SĄD: ALE CHODZI O COŚ INNEGO.

Wcześniej wyjaśniłem, że analiza stanu technicznego to zadanie przydzielone ZGM. Komisja powołana przeze mnie zajmowała się analizą sytuacji wnioskodawców o przydział lokalu socjalnego.

OBRONA: CZY PAMIĘTA PAN PO RAZ PIERWSZY KIEDY SPOTKAŁA SIĘ TA KOMISJA?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć.

OBRONA: JAKI JEST PAŃSKI UDZIAŁ PRZY PODEJMOWANIU DECYZJI PRZEZ TAKĄ KOMISJĘ?

Pracami komisji kieruje mój zastępca i zwołuje komisję. W sytuacji gdy komisja typuje kandydata na lokal socjalny, przedstawia mnie jako burmistrzowi propozycje celem uwag.

Sąd / Pożar hotelu socjalnego

NASTĄPIŁO OKAZANIE DOKUMENTU Z POSIEDZENIA KOMISJI

OBRONA: CZY POZNAJE GO PAN?

Nie jestem w stanie zweryfikować tego konkretnego dokumentu.

BURMISTRZOWI OKAZANO PROTOKÓŁ, NA ODWROCIE KTÓREGO ZNAJDUJE SIĘ PODPIS Z ADNOTACJĄ „AKCEPTUJĘ USTALENIA KOMISJI” ORAZ PIECZĘĆ I PODPIS.

Myślę że to mój dokument.

SĄD: MYŚLI PAN CZY PAN WIE?

Tak, to mój dokument.

OBRONA: PO PIERWSZE, CZY ŚRODKI NA REMONT BUDYNKU BYŁY ZABEZPIECZONE W MOMENCIE PRZEJĘCIA.

Z tego co pamiętam, na wniosek ZGM tak jak wspominałem, każdorazowo środki były zabezpieczone przez Radę Miejską w przypadku prac remontowych.

OBRONA: CZY TEN ZAPIS DOTYCZĄCY REMONTU INSTALACJI ELEKTRYCZNEJ BYŁ ZAPEWNIONY?

Biorąc pod uwagę fakt że budynek ma być przejęty w 2007 roku takie środki były sukcesywnie zabezpieczane w budżecie gminy. Nie pamiętam, kiedy zostały przyznane pierwsze środki na remont.

OBRONA: CZY W ROKU PRZEJĘCIA BYŁY ZABEZPIECZONE JAKIEŚ ŚRODKI OPRÓCZ POSIADANYCH PRZEZ ZGM?

W związku z tym, że liczyliśmy się z możliwością przeprowadzania remontu budynku w budżecie gminy w ciągu roku były zabezpieczone środki.

OBRONA: CZY PAN KRZYSZTOF GAWROŃSKI MUSIAŁ INTERWENIOWAĆ CELEM PRZYSPIESZENIA WYPŁATY ŚRODKÓW NA REMONT BUDYNKU?

Nie przypominam sobie.

OBRONA: CZY ŚRODKI, KTÓRYMI DYSPONOWAŁ ZGM BYŁY WYSTARCZAJĄCE?

Trudno mi się odnieść do pytania, czy środki przydzielone na remont były wystarczające.

OBRONA: SKĄD TEN POŚPIECH SKORO 24 STYCZNIA DOCHODZI DO PRZEKAZANIA NIERUCHOMOŚCI A TEGO SAMEGO DNIA Są JUŻ PIERWSZE PRACE KOMISJI I PRZYDZIELONE PIERWSZE 4 LOKALE.

Nie oceniałbym tego jako pośpiech, to że 24. podpisano akt notarialny i tego samego dnia komisja ds. mieszkaniowych podjęła decyzję o przydziale lokali dla 4 lokatorów nie wynika z pośpiechu tylko standardowej wg mojej wiedzy pracy komisji. Decyzje o podpisaniu umowy bezpośrednio podejmuje zarządca.

OBRONA: PAN ZAAKCEPTOWAŁ PRZYDZIAŁ MIESZKAŃ CZTEREM LOKATOROM. W JAKIM PRZYPADKU DYREKTOR ZGM MÓGŁBY NIE PODPISAĆ UMOWY Z LOKATOREM SKORO KOMISJA PRZYJĘŁA DECYZJĘ.

Wg mnie zarządca podejmuje decyzję co do możliwości podpisania najmu w konkretnym lokalu. Mógłby w przypadku, gdyby nie były spełnione warunki techniczne.

OBRONA: JAK PAN SOBIE WYOBRAŻA WYKONANIE REMONTÓW PRZEZ ZGM TEGO SAMEGO DNIA W KTÓRYM PODPISUJE PAN UMOWĘ.

Ostateczną decyzję podejmuje zarządca. Przydział lokalu danej osobie przez komisję jest intencjonalny….

KRZYSZTOF G. POSTANOWIŁ WYGŁOSIĆ OŚWIADCZENIE:

W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE NIE MIAŁEM PRAWA ODMÓWIENIA PODPISANIA UMOWY. NIGDY W MOJEJ 18 LETNIEJ PRAKTYCE TAKA PROCEDURA SIĘ NIE ZDARZYŁA. PROCEDURA PRZYDZIELANIA LOKALI WYGLĄDAŁA W TEN SPOSÓB, ŻE POTENCJALNI MIESZKAŃCY SKŁADALI PODANIE O PRZYDZIAŁ LOKALU. ROZWAŻAŁA JE KOMISJA POWOŁANA PRZEZ PANA BURMISTRZA, ALE JAKO CIAŁO DORADCZE. WYNIKA TO ZE STATUTU. A OSTATECZNA DECYZJA O PRZYDZIELENIU LOKALU NALEŻAŁA I NALEŻY DO BURMISTRZA. PROCEDURA ZGM POLEGAŁA NA TYM, ŻE PO PRZESŁANIU LISTY PRZYDZIELONYCH LOKALI NA POSZCZEGÓLNE OSOBY, LUDZI, ZGM OTRZYMYWAŁ JĄ ZATWIERDZONĄ DO WYKONANIA I NA TEJ PODSTAWIE BYŁY ZAWIERANE UMOWY PRZEZ ZGM W IMIENIU GMINY. CHCIAŁBYM DODAĆ, ŻE TEN PROTOKÓŁ Z 24 STYCZNIA JEST DWA DNI PO PRZEJĘCIU TEGO BUDYNKU. NA DRUGI DZIEŃ PO PRZEJĘCIU, JAKO BUDOWLANIEC POSIADAJĄCY UPRAWNIENIA BUDOWLANE DOKONAŁEM PRZEGLĄDU TEGO BUDYNKU POD WZGLĘDEM OGLĘDZIN. NIE MIAŁEM DOSTĘPU DO DOKUMENTACJI, PRZEDŁOŻYŁEM KOMISJI SWOJE WNIOSKI I UWAGI, JAKIE PRACE NALEŻY WYKONAĆ, ABY MOGLI TAM ZAMIESZKAĆ LUDZIE. PRZEKAZAŁEM JAKIE PRACE SĄ NIEZBĘDNE, ABY MOŻNA BYŁO ZASIEDLIĆ TEN BUDYNEK. W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE W TYM SAMYM DNIU, W KTÓRYM ODBYŁA SIĘ KOMISJA PRZYDZIELONO LOKALE, NIE MAJĄC INNYCH MOZLIWOSCI POPROSIŁEM PANA BURMISTRZA O ODDELEGOWANIE DO MNIE PRACOWNIKA GMINY CELEM WYKONANIA PRZEGLĄDU I REMONTU INSTALACJI W TYCH CZTERECH MIESZKANIACH, KTÓRE ZOSTAŁY PRZYZNANE. BURMISTRZ ODDELEGOWAŁ PRACOWNIKA DO MNIE. DOKONAŁEM PRZEGLĄDU TYCH LOKALI Z PRACOWNIKIEM I ZLECIŁEM WYKONANIE NIEZBĘDNYCH PRAC ELEKTRYCZNYCH. ZOSTAŁA WYMIENINONA INSTALACJA. JEŻELI CHODZI O GNIAZDKA, NIE BYŁO POTRZEBY WYMIANY INSTALACJI OŚWIETLENIOWEJ. TE PRACE ZOSTAŁY WYKONANE W TRAKCIE ICH ZASIEDLANIA. TO BYLI LUDZIE BEZDOMNI, KTÓRZY NIE POSIADALI ŻADNEGO LOKALU, A BYŁ TO OKRES ZIMOWY. POZOSTAŁE PRACE BYŁY PODOBNIE WYKONYWANE. REMONTY BYŁY ROBIONE NA BIEŻĄCO, W CHWILI PRZYZNANIA LOKALU. W TYCH LOKALACH, KTÓRE BYŁY PRZYDZIELONE. NIERAZ NIE BYŁO CZASU NA WYKONANIE REMONTU PRZED ZASIEDLENIEM, NIEKIEDY BYLI LUDZIE, A ELEKRYK WYMIENIAŁ GNIAZDA. W 2007 ROKU NA SESJI RADY MIEJSKIEJ NA MÓJ WNIOSEK NIE WIEDZĄC JESZCZE, ŻE TEN BUDYNEK ZOSTANIE NAM PRZEKAZANY, ZGM OTRZYMAŁ 371 TYS. 352 ZŁ W DNIU 12 STYCZNIA 2007 ROKU. 23 LUTEGO 2007 ŚRODKI ZOSTAŁY ZMNIEJSZONE NA SESJI DO 143 TYS. ZŁ. NA MÓJ WNIOSEK ZŁOŻONY DO BURMISTRZA, IŻ NIE POSIADAM ŚRODKÓW NA WYKONYWANIE REMONTÓW, A BYŁY TO ŚRODKI NA UTRZYMANIE WSZYSTKICH LOKALI NA TERENIE GMINY. NA MÓJ WNIOSEK RADA ZWIĘKSZYŁA KWOTĘ DO 158 TYS. ZŁ. Z CHWILĄ PRZEJĘCIA BUDYNKU NIE POSIADALIŚMY ŻADNYCH ŚRODKÓW NA REMONT TEGO BUDYNKU. WSZYSTKIE PRACE WYKONANE BYŁY ZROBIONE KOSZTEM INNYCH REMONTÓW W INNYCH BUDYNKACH, PONIEWAŻ NIE ZABEZPIECZONO ŻADNEJ KWOTY.

BURMISTRZ: W trakcie roku budżetowego czyniłem starania odnośnie zwiększenia budżetu. Nie mam wpływ na wysokość ustalonego budżetu te decyzje podejmuje Rada Miasta.

OBRONA: TE STARANIA, O KTÓRYCH PAN MÓWIŁ TO BYŁ SUKCES CZY PORAŻKA?

Czyniłem starania aby zgłoszone potrzeby remontowe były zabezpieczone finansowo.

OBRONA: NA CZYJ WNIOSEK RADA UCHWALIŁA BUDŻET W 2007 ROKU.

Był przygotowywany przez moje służby i przez Radę, jest to praca zespołowa.

OBRONA: W TEJ PRACY ZESPOŁOWEJ NIE PRZEWIDZIELIŚCIE PAŃSTWO PRAC ZWIĄZANYCH Z OBIEKTEM PRZY ULICY WOLIŃSKIEJ.

Budżet jest dokumentem, który podlega ciągłej modyfikacji w zależności od potrzeb.

OBRONA: CZYM SIĘ SKOŃCZYŁY PANA STARANIA? CZY ONE SKOŃCZYŁY SIĘ SUKCESEM CZY PORAŻKĄ?

Nie pamiętam w jaki sposób te starania zostały zrealizowane.

OBRONA: CZY PANA ZDANIEM TA OSTATECZNA KWOTA 158 TYS. BYŁA WYSTARCZAJĄCA NA ZAGOSPODAROWANIE ZGM?

To jest decyzja dyrektora to on określa potrzeby. Według mojej wiedzy te remonty pozwalały na funkcjonowanie tych budynków. Natomiast w przypadku konkretnych potrzeb inwestycyjnych Rada Miejska podejmowała w uchwale budżetowej decyzje dotycząca wydzielenia osobnych środków, np. na inwestycje.

OBRONA: CZY JEST PANU WIADOMO JAKĄ KWOTĘ PRZEZNACZONO NA REMONT BUDYNKU PRZY ULICY WOLIŃSKIEJ 11?

Nie mam takiej wiedzy.

OKAZANO WYKAZ ROBÓT WYKONANYCH PRZEZ ZGM.

OBRONA: Z WYKAZU WYNIKA, ŻE TYLKO W ROKU PRZEJĘCIA OSKARŻONY WYKONAŁ REMONTY NA KWOTĘ 50 TYS. ZŁ. CZY MÓGŁBY PAN WSKAZAĆ JAK W SYTUACJI, KIEDY KWOTA PRZEZNACZONA, BYŁA PRZEKAZANA W 1/3, JAK OSKARŻONY MÓGŁ SPRAWOWAĆ ZARZĄD NAD POZOSTAŁYM MIENIEM, SKORO WNIOSKOWAŁ O KWOTĘ PRAWIE 10 RAZY WIĘKSZĄ?

Według mnie zarządca i pan dyrektor dobrze zarządzał budynkami, gdyż równolegle też odbywały się remonty. Poza tym lokale należały do wspólnot, które same podejmowały remonty w ramach oddzielnych przepisów prawa.

SĄD: TO NIE CHODZI O TO, ŻE DOBRZE GOSPODAROWAŁ TYLKO, ŻE MIAŁ ZA MAŁO PIENIĘDZY.

Mienie było dobrze gospodarowane…

SĄD: ALE TO NIE CHODZI O TO. TYLKO, ŻE PRZEZNACZONO 1/3 KWOTY NA REMONT JEDNEGO BUDYNKU ZE ŚRODKÓW NA CAŁE ZASOBY GMINY.

Kwota przeznaczona przez gminę była niewystarczająca jeżeli chodzi o potrzebę ZGM. Natomiast pozwalała na sukcesywne dokonywanie remontów.

OBRONA: PANA ZDANIEM ZNACZY TO JEDNOCZEŚNIE BEZPIECZNE WYKONANIE REMONTU?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć, czy pozwalała na bezpieczne zamieszkanie tych budynków.

OBRONA: PODCZAS KOLEJNEGO POSIEDZENIA KOMISIJ ZDECYDOWANO O ZASIEDLENIU KOLEJNYCH 21 OSÓB. CZY PAN TEN PROTOKÓŁ AKCEPTOWAŁ?

Protokół dotyczy przydziału mieszkań o konkretnym zasiedleniu decyzję podejmuje zarządca.

OBRONA: CZY MÓGŁBY PAN POWIEDZIEĆ JAK OSKARŻONY MÓGŁ WYKONAĆ NIEZBĘDNE REMONTY, KTÓRE WSKAZYWAŁ W DNIU PRZEJĘCIU BUDYNKU KIEDY 2 MIESIĄCE PO JEGO PRZEJĘCIU ZAPADŁA DECYZJA O CAŁKOWITYM ZASIEDLENIU?

Mogę powtórzyć to co powiedziałem o konkretnym zasiedleniu decyduje zarządca. Taką decyzję podejmuje zarządca.

OBRONA: Z JAKIEGO AKTU PRAWNEGO WYNIKAŁA SAMODZIELNOŚĆ DYREKORA ZGM.

Statut ZGM i pełnomocnictwa pana dyrektora dawały możliwość podejmowania samodzielnych decyzji.

OBRONA: A KTÓRY PUNKT KONKRETNIE O TYM MÓWIŁ.

Dyrektor ZGM spełniał rolę zarządcy i administratora.

OKAZANO BURMISTRZOWI STATUT ZGM CELEM WSKAZANIA PUNKTU, KTÓRY POZWALAŁ NA TO.

Rozdział II par 8, wynikała możliwość zawierania umów przez pana dyrektora.

OBRONA: DOPRECYZUJĘ. NIE CHODZI O ZAWIERANIE TYLKO ODMOWĘ W SYTUACJI, KIEDY KOMISJA MIESZKANIOWA PRZY PANA AKCEPTACJI PODJĘŁA DECYZJĘ O PRZYDZIELENIU LOKALU. MUSIAŁBY SIĘ PRZECIWSTWAIĆ PANA WŁADCZEJ DECYZJI, W TRYBIE TEGO STATUTU MUSIAŁBY SPRZECIWIĆ SIĘ PANA WOLI.

Jeżeli chodzi o moją akceptację, to była to akceptacja ustaleń komisji a nie zobowiązanie służbowe do podpisania umowy to zadanie zarządcy.

OBRONA: CZYLI ROZUMIEM, ŻE ZARZĄDCA PRZYDZIELA LOKALE?

Nie, podejmuje ją komisja, ja to akceptuję, natomiast czas i miejsce zawarcia umowy jest po stronie zarządcy.

OBRONA: CZY PAN BURMISTRZ NIE WIDZI SPRZECZNOŚCI, ŻE KOMISJA MA CHARAKTER OPINIUJĄCY, A CHWILĘ WCZEŚNIEJ MÓWIŁ PAN O DECYZJI DOTYCZĄCEJ PRZYZNAWANIA TYCH LOKALI. CZY BUDYNEK BYŁ UBEZPIECZONY?

Z tego co pamiętam to tak.

OBRONA: CZY GMINA OTRZMAŁA ODSZKODOWANIE?

OBRONA: CZY KWOTA PRZEKRACZAŁA KWOTĘ WIDNIEJĄCĄ W EWIDENCJI GMINY CZY AKCIE NOTARIALNYM?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

OBRONA: PAN BURMISTRZ NIE MA ZASTRZEŻEŃ DO PRACY PANA G. I PANI K. DLATEGO CHCIAŁBYM WIEDZIEĆ Z JAKIEGO POWODU GMINA ZGŁOSIŁA SIĘ W CHARAKTERZE OSKARŻYCIELA POSIŁKOWEGO OSKARŻONEGO.

Fakt występowania przez gminę w tym charakterze był ustalony z prawnikami urzędu.

OBRONA: MIMO BRAKU ZASTRZEŻEŃ DO PRACY PANA G.?

Powiedziałem wszystko w tej sprawie.

PROKURATOR: W ZWIĄZKU Z TYMI PYTANIAMI, KTÓRE ZOSTAŁY PRZEDSTAWIONE MAM PYTANIE, CZY PAN G. ALBO KTOKOLWIEK INNY ZGŁASZAŁ PANU, ŻE LUDZIE W TYM BUDYNKU NIE MOGĄ ZAMIESZKAĆ? JAKAŚ INFORMACJA?

Nie miałem takich informacji, nie przypominam sobie tego.

PROKURATOR: CZY GDYBY TAKA INFORMACJA BYŁA ZROBIŁBY PAN COŚ INNEGO?

Decyzja byłaby jednoznaczna, żeby nie kwaterować w takiej sytuacji. Cały czas podkreślam, że taką decyzję podejmował na każdym etapie zarządca.

PROKURATOR: ODNOŚNIE TYCH ZAPRÓSZEŃ OGNIA TO DOTYCZYŁO JEDNEGO LOKATORA, CZY RÓŻNYCH.

Z tego co pamiętam dotyczył tej samej osoby.

PROKURATOR: POWIEDZIAŁ PAN, ŻE BYŁY ZGŁASZANE ZAWIADOMIENIA DO PROKURATURY, ALE CZY W STOSUNKU DO LOKATORA PODJĘTO DZIAŁANIA?

Nie mam takiej informacji.

PROKURATOR: CZY PANU ZGŁOSZONO INFORMACJE, ŻE DROGI EWAKUACYJNE BYŁY ZASTAWIONE MEBLAMI PRZEZ LOKATORÓW.

Nie miałem takiej wiedzy. Z tego co pamiętam pan dyrektor skrupulatnie wymagał przestrzegania regulaminu.

SĄD: SKĄD MA PAN TAKĄ WIEDZĘ.

Oskarżony mnie informował, że wymagał stosowania się do regulaminu.

KIEDY PAN DOKONYWAŁ AKCEPTACJI DOKUMENTU Z 2007 ROKU JAK PAN ROZUMIAŁ TEN ZAPIS DOTYCZĄCY REMONTU I WYMIANY INSTALACJI ELEKTRYCZNEJ?

Nie zastanawiałem się nad kategoriami, czy należą one do wykonania natychmiastowo w okresie późniejszym czy w etapach. Miałem przekonanie, Że zarządca taką wiedzę posiada.

CZY PAN DOKONUJĄC AKCEPTACJI DOPYTYWAŁ O TO ZARZĄDCĘ.

Tak jak powiedziałem wcześniej pan dyrektor zgłaszał potrzeby.

CZY PAN PYTAŁ O TO KRZYSZTOFA G.?

Nie przypominam sobie, abym rozmawiał z oskarżonym, czy te prace mogą być wykonane natychmiast, czy były wykonane w czasie.

W dalszym etapie pytania burmistrzowi dotyczące ewentualnych roszczeń kierowanych przez osoby poszkodowane w stosunku do gminy zadawał mec. Przemysław Kaczorowski, oskarżyciel posiłkowy oraz Sędzia prowadząca rozprawę. Jednym z elementów była nieścisłość w zeznaniach Bronisława Karpińskiego dotyczących przekazania dokumentacji. Na wcześniejszym etapie postępowania, burmistrz mówił, że dokumenty zostały przekazane przed podpisaniem aktu notarialnego, podczas składania zeznań wczoraj mówił o tym, że stało się to po. Druga nieścisłość wychwycona przez Sąd dotyczyła kwestii ciśnienia wody w hydrantach. We wcześniejszych zeznaniach burmistrz mówił, że jeden ze strażaków podniósł problem małego ciśnienia w hydrantach, wczoraj nie potrafił sobie tego przypomnieć.

BURMISTRZ: W tamtym czasie lepiej pamiętałem. Dzisiaj nie pamiętałem kiedy została przekazana dokumentacja techniczna budynku dyrektorowi G.

OBORNA: Co do tego ciśnienia w hydrantach?

BURMISTRZ: Podtrzymuję, że strażacy zasygnalizowali niskie ciśnienie wody. Z tego co pamiętam, pracownicy stwierdzili, że pompy działają pełną parą.

OBRONA: PRZYPOMINA PAN SOBIE MOŻE CEL WYJAŻDÓW STRAŻAKÓW NAD ZATOKĘ?

Nie jestem w stanie powiedzieć, czy w związku z niskim ciśnieniem odbywały się wyjazdy nad Zalew po wodę.

OBRONA: MAM WRAŻENIE ŻE W DNIU DZISIEJSZYM, NIE BYŁO TAK, ŻE PAN NIE PAMIĘTA.

SĄD: ALE ROZUMIEM, ŻE PAN SPROSTOWAŁ TWIERDZĄC, ŻE PAMIĘTAŁ LEPIEJ NIŻ DZIŚ.

OBRONA: CZY PAMIĘTA PAN, KIEDY I W JAKICH OKOLICZNOŚCIACH ZOSTAŁA PRZEKAZANA DOKUMENTACJA?

Nie jestem w stanie powiedzieć.

OBRONA: A PRZEZ KOGO?

Nie jestem w stanie Wysoki Sądzie teraz powiedzieć, na pewno nie było to w odległym przedziale czasowym podczas nieformalnego spotkania przed podpisaniem aktu notarialnego.

OBRONA: CZY ROZMAWIAŁ PAN NA TEMAT BUDYNKU PRZY ULICY WOLIŃSKIEJ Z POWIATOWYM INSPEKTOREM NADZORU BUDOWLANEGO PRYWATNIE.

Generalnie tymi sprawami zajmował się zarządca.

OBRONA: PRYWATNYMI ROZMOWAMI TEŻ?

Nie przypominam sobie prywatnych rozmów z inspektorem nadzoru budowlanego.

OBRONA: KTO BYŁ INSPEKTOREM W TYM CZASIE?

Z tego co pamiętam, był to pan Palusiński.

OBRONA: A CZY ROZMAWIAŁ PAN SŁUŻBOWO O PRZEJĘCIU TEGO BUDYNKU Z POWIATOWYM INSPEKTOREM NADZORU BUDOWLANEGO, NA TEMAT KONCEPCJI PRZEJĘCIA TEGO BUDYNKU PRZED PODJĘCIEM DECYZJI.

OBRONA: Z OPINII PRAWNIKÓW ORAZ SŁUŻB PGNiG WYNIKAŁO, ŻE STATUS BUDYNKU SIĘ NIE ZMIENIA, SĄ TO BUDYNKI MIESZKALNE.

SĄD: CZY KOMISJA DO SPRAW MIESZKANIOWYCH, KTÓRA PRZYDZIELAŁA DANYM OSOBOM LOKALE, DO ZAKRESU JEJ OBOWIĄZKÓW NALEŻAŁA ANALIZA WARUNKÓW CZY DANA OSOBA ZASŁUGUJE NA LOKAL SOCJALNY CZY TA DECYZJA TEJŻE KOMISJI ZAWIERAŁA RÓWNIEŻ DECYZJĘ O PRZYDZIALE KONKRETNEGO LOKALU? CHODZI MI O TO CO JEST PODNOSZONE W MOWACH MECENASÓW, PAN MÓWI O SAMODZIELNOŚCI DYREKTORA ZGM CZYLI OSKARŻONEGO, ZATEM CZY TA DECYZJA KOMISJI DS. SOCJALNYCH POZA KWESTIĄ PRAW SPEŁNIANYCH PRZEZ WNIOSKODAWCĘ DO LOKALU SOCJALNEGO BYŁA DECYZJĄ ZOBOWIĄZUJĄCĄ PANA G. DO ZAWARCIA UMOWY MIMO BRAKU WARUNKÓW TECHNICZNYCH? TAKIE BYŁO STANOWISKO I OŚWIADCZENIE PANA G. KOMISJA BADA WARUNKI DO PRAWA DO LOKALU SOCJALNEGO CZY WYZNACZA, ŻE W TYM KONKRETNYM BUDYNKU TA OSOBA MA ZAMIESZKAĆ?

Komisja zwykle biorąc uwagę opinię zarządcy odnosi się do wskazanych lokali.

SĄD: JEŻELI TO WYNIKA Z PROTOKOŁU, ŻE PAN G. ZGŁASZA, ŻE DRUGIE PIĘTRO NIE SPEŁNIA WARUNKÓW TECHNICZNYCH DO ZAMIESZKANIA TO CZY KOMISJA PRZYDZIELIŁA TYLE MIESZKAŃ, TYLE PRAW DO LOKALI SOCJALNYCH, ILE BYŁO MIESZKAŃ NA DWÓCH PIĘTRACH? CZY TYLE ILE BYŁO NA JEDNYM PIĘTRZE ZDOLNYM DO ZAMIESZKANIA.

Wg mojej wiedzy komisja przydzielała do konkretnych lokali natomiast odmienną kwestią jest sposób zagospodarowania i sposób zamieszkania oraz możliwość zamieszkania. Nieraz bywa tak, że mieszkania są remontowane a wcześniej jest już decyzja komisji, natomiast jeżeli chodzi o zagospodarowanie i podpisanie umowy to należało do zarządcy.

SĄD; CZYLI DECYZJA KOMISJI I AKCEPTACJA JEJ PRZEZ PANA, NIE BYŁA WIĄŻĄCA I DO WYKONANIA NATYCHMIAST PRZEZ ZARZĄDCĘ.

Nie było to polecenie służbowe dla dyrektora ZGM.

KRZYSZTOF G. ZŁOŻYŁ KOLEJNE OŚWIADCZENIE:

Chciałem oświadczyć że sprawy przydzielenia mieszkań reguluje ustawa, która mówi do kogo należą jakie kompetencje, na jakiej zasadzie są przydzielane lokale socjalne. Z tej ustawy wynika, że burmistrz ma obowiązek powołać społeczną komisję mieszkaniową, która jest ciałem doradczym a nie przydzielającym lokale. Lokale mieszkalne przydziela zgodnie z ustawą burmistrz. W wielu miastach nie ma zakładów typu ZGM tylko jest odpowiednia komórka przy gminie zajmująca się tymi sprawami. W tym wypadku, kiedy burmistrz przydziela lokal mieszkalny, jego pracownik fizycznie spisuje i zawiera umowę w imieniu burmistrza. W Kamieniu jest pan Piątkowski który mógłby tą umowę zawrzeć. Zawarcie umowy przeze mnie, to nie była moja decyzja, mój pracownik, po otrzymaniu protokołu podpisanego przez burmistrza sporządzał umowę najmu. Była to z mojej strony czynność techniczna sporządzenia umowy, w której pan Burmistrz przydzielił lokal socjalny lub komunalny. Umowy sporządzał pracownik ZGM, którą ja podpisywałem. Umowy sporządzane były zawsze na podstawie otrzymanych dokumentów z Urzędu Gminy, mam na myśli protokół z posiedzenia społecznej komisji ds. mieszkaniowych.

Na tym zakończono przesłuchanie świadka burmistrza Karpińskiego, a przesłuchano zastępce burmistrza Jędrzejewskiego.

kamienskie.info