Nowy dziwnowski sekretarz oficjalnie zaprezentowany radnym. – Pani Iwona Szulc od 1 lutego jest pracownikiem Urzędu Miejskiego. Została wyłoniona w ramach konkursu ofert – poinformował podczas dzisiejszej sesji burmistrz Grzegorz Jóźwiak. Iwona Szulc była już sekretarzem w Urzędzie Miejskim w Dziwnowie. Zasłynęła w 2002 roku, kiedy wyszło na jaw, że była sekretarz zleciła dodrukowanie kart wyborczych.

W 2002 roku, po ujawnieniu dodrukowywania kart wyborczych przez ówczesną sekretarz Iwonę Szulc, decyzją Sądu unieważniono wybory do Rady Powiatu Kamienia Pomorskiego (w okręgu obejmującym Dziwnów i Międzyzdroje) oraz wyniki wyborów do ówczesnej Rady Gminy w Dziwnowie (w okręgach nr 2, 3 i 4). Sąd zdecydował, że mieszkańcy musieli jeszcze raz wybierać wójta.

Sama dostrzegłam, że na wydrukowanych kartach jest błąd. W porozumieniu z wójtem poleciłam wydrukować nowe, a stare komisyjnie zniszczyliśmy – mówiła odpowiedzialna wtedy za wybory z ramienia gminy sekretarz Iwona Szulc. Co ciekawe jak informowała Gazeta Wyborcza, Bogumiła Bartkowska z Gminnej Komisji Wyborczej stwierdziła przed Sądem, że w komisji nr 2 wyszło, że z urny wyjęto więcej głosów niż wydano kart. Opowiadała też, że pod drzwiami do jej mieszkania ktoś podrzucił kopertę pełną czystych kart.

Iwona Szulc zasłynęła także łamaniem ustawy antykorupcyjnej, za czasów pracy w Powiecie Kamieńskim. Po serii naszych artykułów w 2014 roku dotyczących nielegalnego zatrudniania przez Beatę Kiryluk na stanowisku sekretarza Iwony Szulc oraz obejściu stanowiska wojewody zachodniopomorskiego – poprzez rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron i ponownym wyborze urzędniczki sprawą zainteresowały się media. Iwona Szulc została zwolniona ze starostwa po wyborach w 2015 roku dopiero przez Józefa Malca.