DSC05266

Sebastian Mamzer, były kierownik Referatu Inwestycji, Zagospodarowania Przestrzennego i Gospodarki Komunalnej w Kamieniu Pomorskim wyjaśnia – „Byłem przeciwny umowie z Warcisławem”. Niestety oprócz negatywnej oceny oferty złożonej przez KSS „Warcisław” w jednym z kilku konkursów, nie znajdujemy żadnego dokumentu świadczącego o sprzeciwie choćby do jednej z umów ze Spółdzielnią. Podważenia legalności przekazywania dotacji nie ma zarówno w protokołach z konkursów jak i sprawozdaniach z realizacji umów. W protokole CBA również brak sprzeciwu, jest za to przyznanie się do niewiedzy.

W wyjaśnieniu nadesłanym do redakcji Głosu Szczecińskiego, gdzie także ukazała się moja publikacja, ówczesny kierownik stwierdza, że jednym z elementów jego zeznań przed agentami CBA, było wyjaśnienie powodów, dla których był przeciwny zawarciu umowy ze spółdzielnią socjalną Warcisław. W ocenie Sebastiana Mamzera z treści artykuły można wnioskować, iż jest on jedną z osób odpowiedzialnych za ewentualne nieprawidłowości związane z zawarciem umowy ze spółdzielnią. Do której umowy złożył sprzeciw były kierownik nie wskazuje.

Sebastian Mamzer do kwietnia 2013 roku pełnił funkcję kierownika Referatu Inwestycji, Zagospodarowania Przestrzennego i Gospodarki Komunalnej. Jego referat przygotowywał i nadzorował konkursy, w których startował KSS „Warcisław”, oraz wykonanie powierzonych zadań publicznych przez Spółdzielnię. „(…) nasz referat sprawował nadzór nad wykonaniem tych zadań przez podmiot realizujący, sprawdzaliśmy w terenie czy prace rzeczywiście były wykonywane. Przygotowanie konkursów wynikało z polecenia służbowego Burmistrza oraz z tego, że mój referat dysponował odpowiednią wiedzą i doświadczeniem w zakresie przedmiotu tych konkursów” – zeznał przed CBA Sebastian Mamzer, który był także jednym z członków komisji dokonujących oceny ofert Warcisława.

Jak stwierdziło w protokole Centralne Biuro Śledcze – Spółdzielnia Socjalna „Warcisław”, która nie dysponowała żadnym sprzętem w konkursach na realizację zadań publicznych, korzystając z udziału podwykonawcy z ogólnej sumy 3 mln 054 tys. złotych przyznanej przez władze gminy dotacji ponad 2 mln 170 tys. złotych trafiło do podmiotu nieuprawnionego.

W kwietniu 2016 roku Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z działalnością Kamieńskiej Spółdzielni Socjalnej Warcisław. Był to efekt kontroli CBA.

„Clara Veritas”

Czyli z łac. czysta prawda – napisał na swoim facebookowym profilu Sebastian Mamzer załączając cytowane powyżej wyjaśnienia. Nigdy nie dokonywałem oceny tego, czy ktoś jest winny lub niewinny nieprawidłowości przy zawieraniu kilku umów pomiędzy gminą a Spółdzielnią Socjalną „Warcisław”. Dociekanie tego, leży w gestii takich instytucji jak CBA, Prokuratura czy Sądy. To czy, jak stwierdza ówczesny kierownik „Z artykułu można wnioskować, że jestem osobą winną za ewentualne nieprawidłowości”, to kwestia oceny i interpretacji tekstu. Gdyby było inaczej, zarówno kamienskie.info jak i Głos Szczeciński otrzymałby sprostowanie zamiast wyjaśnienia.

Skoro temat został wywołany, to warto jednak bliżej przyjrzeć się temu, co napisał do prasy Sebastian Mamzer w zestawieniu z protokołem CBA.

Komisja konkursowa powołana na podstawie Zarządzenia Burmistrza dokonała oceny oferty KSS „Warcisław” na podstawie kryteriów ustalonych w ogłoszeniu o konkursie. Komisja nie wniosła żadnych uwag, co do oferty Spółdzielni stwierdzając, że spełnia ona wszystkie wymagania konkursu. Wszyscy członkowie Komisji przyznali ofercie KSS „Warcisław” maksymalną możliwą do uzyskania liczbę 100 punktów i zarekomendowali Burmistrzowi zawarcie umowy z oferentem – czytamy w protokole z wyboru oferty Warcisława z 28 stycznia 2011 roku.

Członkami komisji byli m.in. Bronisław Karpiński, Andrzej Jędrzejewski, Sebastian Mamzer, Justyna Wołosiak oraz Waldemar Predko. Protokoły z przeprowadzonych na przestrzeni lat konkursów przedstawiają podobny obraz – zmieniał się skład i punktacja przyznawana przez poszczególnych członków Komisji.

Nie wiem co jest w protokole CBA, natomiast fakt, że oceniłem ofertę „Warcisława” na 55 punktów jest równoznaczny z tym, że oceniłem ją negatywnie – mówi dziś w rozmowie z naszą redakcją Sebastian Mamzer. Taki fakt, miał miejsce 17 stycznia 2013 roku. Nie było to jednak zanegowaniem umowy i przekazywania pieniędzy przez KSS Warcisław do PGK. W protokole nie odnajdujemy sprzeciwu i podważenia legalności oferty, choć już z jej treści wynikało, że Warcisław posłuży się podwykonawcą, co było niezgodne z prawem.

„Należy podkreślić, iż Komisja Konkursowa oceniając ofertę KSS „Warcisław” zawierającą informacje o podwykonawcy tj. PGK sp. z.o.o w Kamieniu Pomorskim nie brała pod uwagę jej zgodności z przepisami. Sebastian Mamzer (jeden z członków komisji) oświadczył bowiem: Badając i oceniając oferty składane przez Spółdzielnię Socjalną „Warcisław” zawierające informacje o podwykonawcy – PGK sp. z.o.o było dla mnie ważne, czy podwykonawca ten daje gwarancję należytego wykonania zadania publicznego, nie wiedziałem, że udział podwykonawcy – PGK sp. z.o.o w ofertach na realizację zadań publicznych składanych przez Spółdzielnię „Warcisław” był niezgodny z przepisami ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie”czytamy w protokole CBA.

Sebastian Mamzer jako kierownik Refaratu, któremu podlegała organizacja konkursów, nie sprzeciwił się też przyjęciu obowiązkowych, wynikających z rozporządzenia, sprawozdań merytorycznych i finansowych z wykonania zadań publicznych. Za czasów kierowania referatem przez Sebastiana Mamzera przyjęto osiem takich sprawozdań. Być może wyraźny sprzeciw spowodowałby wezwanie Burmistrza Karpińskiego do zwrotu nienależnie pobranych dotacji przez Warcisław. Na podkreślenie zasługuje fakt, że sprawozdania były przyjmowane bez uwag.

Ówczesny kierownik zeznając przed funkcjonariuszem CBA kilkakrotnie tłumaczy się nieznajomością ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Warty podkreślenia jest fakt, że Sebastian Mamzer ukończył prawo na Uniwersytecie Szczecińskim.

—————————————-

Komentarz redakcji:

To referat, którym kierował Sebastian Mamzer nadzorował pracę Spółdzielni oraz wykorzystanie milionowych dotacji. Przyjmował sprawozdania, w których znajdowały się zapisy mówiące o tym, że Spółdzielnia odśnieżała, gdy nie było śniegu, a gdy był to pod nim sprzątano i koszono, i wszystko wskazuje na to, że sadzono kwiaty na śniegowych rabatach. Skoro Sebastian Mamzer był przeciwny zawarciu umowy ze Spółdzielnią Socjalną to dlaczego jako członek komisji dokonującej wyboru nie podważał legalności z prawem ofert Warcisława? Przygotowując ten materiał przypomniały mi się słowa byłego prezydenta Lecha Wałęsy, o tym, że „Był za a nawet przeciw”.