CBA fot. CBA

Ponad 2 mln 170 tys. złotych wydanych niezgodnie z prawem oraz „dobra wiara” połączona z zupełną niewiedzą przesłuchanych urzędników – taki obraz wyłania się z protokołu kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego w związku z działalnością Kamieńskiej Spółdzielni Socjalnej Warcisław. Liczący 86 stron dokument obrazuje w jaki sposób w Ratuszu zapadały decyzje dotyczące wydatkowania milionów złotych.

Kamieńska Spółdzielnia Socjalna „Warcisław” została zarejestrowana 4 stycznia 2010 roku. W okresie kontrolowanym przez CBA, jej prezesami byli najpierw Waldemar Predko – a po jego rezygnacji Ewa Romanowicz. W trakcie kontroli agencji odebrali oświadczenia od byłego burmistrza Bronisława Karpińskiego, Przemysława Kaczorowskiego – ówczesnego radcy i pełnomocnika Bronisława Karpińskiego, Waldemara Predki oraz Sebastiana Mamzera – byłego kierownika referatu planowania, inwestycji i gospodarki komunalnej Urzędu Miejskiego. Przesłuchano także obecnego burmistrza oraz dwóch innych urzędników.

Agenci wykazali, że w Urzędzie Miejskim przez lata zlecając zadania z zakresu utrzymania czystości i porządku, utrzymania zieleni, selektywnej zbiórki i segregacji odpadów oraz zimowego utrzymania dróg urzędnicy organizowali konkursy ofert na zadania nie mieszczące się w ustawowym katalogu. Były burmistrz Bronisław Kapiński przez 4 lata przyjął w ten sposób jedenaście sprawozdań Spółdzielni „Warcisław” z realizacji zadań publicznych na łączną kwotę 2,95 mln zł, bez jakichkolwiek zastrzeżeń, chociaż Spółdzielnia łamała prawo zamówień publicznych, przekazując transzami pieniądze podwykonawcy – Spółce PGK.

Mimo to w latach 2010-2014 zarówno radni koalicji jak i burmistrz Karpiński bronili działalności Spółdzielni. W ich ocenie dawała ona pracę osobom wykluczonym, a przede wszystkim nie dopuszczała do sytuacji, że zadania takie jak oczyszczanie miasta wykonują podmioty zewnętrzne. Przy akceptacji lokalnych polityków sprawozdania „Warcisława” bez zarzutu przyjmowali urzędnicy oraz skarbnik gminy.

Jak mogło do tego dojść? Z protokołu CBA wyłania się obraz, pokazujący że część urzędników od których obierano oświadczenia i zeznania zasłaniała się niewiedzą lub błędną interpretacją ustawy. – Zapis w naszych ofertach o powierzeniu części zadań publicznych podwykonawcy był błędy ze względu na niezrozumienie zapisu ustawy i jej niedokładnego przeczytania. Co do przyjmowania takich ofert przez urzędników Urzędu Miejskiego nie jestem kompetentny by udzielać informacji w tej sprawietłumaczył Waldemar Predko.

Nie wiedziałem, że udział podwykonawcy PGK, w ofertach na realizację zadań publicznych składanych przez Spółdzielnię „Warcisław” był niezgody z przepisami ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie zeznał Sebastian Mamzer, jeden z członków komisji konkursowej opiniującej ofertę spółdzielni, ówczesny kierownik referatu PIGK w kamieńskim Ratuszu.

Nie jestem w stanie wyjaśnić dlaczego komisja konkursowa pozytywnie oceniała oferty Spółdzielni Socjalnej „Warcisław”tłumaczył Bronisław Karpiński dodając, że nie jest stanie wskazać rodzaju zadań publicznych wymienionych w ustawie na których organizowano konkursy na realizację zadań dotyczących utrzymania czystości i porządku, utrzymania zieleni, selektywnej zbiórki i segregacji odpadów oraz zimowego utrzymania dróg.

W skutek powyższego Bronisław Karpiński przyjmując oferty złożone przez Kamieńską Spółdzielnie Socjalną „Warcisław”, która nie dysponowała żadnym sprzętem w konkursach na realizację zadań publicznych mając informację o planowanym udziale podwykonawcy tj. PGK – co było niezgodne z prawem – doprowadził do sytuacji, że w ocenie agentów CBA z ogólnej sumy dotacji 3 mln 054 tys. złotych ponad 2 mln 170 tys. złotych trafiło do podmiotu nieuprawnionego.

Agenci CBA ustalili, że były burmistrz potrafił zawrzeć umowę na wykonawstwo przed wydaniem opinii i ogłoszeniem wyników konkursów. Taki przypadek miał miejsce 1 kwietnia 2010 roku. Choć Bronisław Karpiński nie dysponował oceną Komisji Konkursowej ani wynikami konkursu zawarł umowę z „Warcisławem”. Co ciekawe komisja oceniła ofertę Warcisława dopiero osiem dni później tj. 9 kwietnia 2010 roku i stwierdziła jej niekompletność. Skompletowany pakiet dokumentów „Warcisław” złożył 23 kwietnia – tj. 22 dni po zawarciu umowy w Urzędzie Miejskim. Czy urzędnicy poniosą konsekwencje swoich działań?

Kontrola została wszczęta 30 kwietnia 2015 r., i zakończona 29.01.2016 r. Kontrola dotyczyła przestrzegania ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie oraz sposobu wykonywania zadań publicznych przez urzędników Urzędu Miasta w Kamieniu Pomorskim. Na obecnym etapie nie możemy przekazać więcej informacji w sprawie – czytamy w mailu otrzymanym z Wydziału Komunikacji Społecznej Centralnego Biura Antykorupcyjnego.