Aleja pokrzyw prowadząca do głazu i chaszcze, niemalże uniemożliwiające jego widok z góry – taki obraz zastała jedna z naszych Czytelniczek na Wyspie Chrząszczewskiej.

Chciałam zrobić piękne zdjęcie głazu. Tylko, że go nie widać! Nie raz tłumaczę drogę turystom. Chyba przestanę, bo jest mi wstyd. Szkoda samochodu żeby jechać po dziurach i potem zobaczyć chaszcze – stwierdza pani Monika.