DSC08348

Co dalej z Vinetą Wolin? Czy robiący furorę w III lidze zespół Wyspiarzy pozostanie w tej klasie rozgrywkowej? – Nasz obszar grania po przyszłorocznej modernizacji III ligi obejmie 1/4 Polski. W tym roku braknie nam 150 tys. złotych. Staramy się je pozyskać. Jeżeli nasz budżet zostałby pomniejszony to gra na tak wysokim poziomie nie ma sensu – tłumaczył podczas piątkowej sesji prezes Vinety Jacek Kowalczyk.

Malutki klub z Wolina osiągnął coś, czego nie udało się jego konkurentom. Vineta jest obecnie rewelacją trzecioligowych zmagań. Nie przegrywając żadnego z ostatnich szesnastu spotkań, Wyspiarze zapewnili sobie drugie miejsce w tabeli i pozostanie w lidze. Gra na tym szczeblu, wyjazdy do miejscowości odległych o kilkaset kilometrów to jednak potężne wyzwanie logistyczne dla drużyny i finansowe dla gminy, która jest głównym źródłem utrzymania klubu. W tej chwili Vineta Wolin oprócz dotacji z gminy – 320 tys. zł ma dodatkowo 40 tys. zł od różnych innych sponsorów.

Chciałbym rozwiać wszelkie wątpliwości. Mamy dwie największe gwiazdy – Marka Niewiadę i Bartosza Ławę. Płacimy także kilku innym zawodnikom. Są to pieniądze otrzymywane od naszego sponsora. Część zawodników Vinety otrzymuje także diety. Mogę powiedzieć, że Bartosz Ława od sierpnia do grudnia zarobił w Vinecie 9 tysięcy złotych. To nie są ogromne pieniądze na tej klasy zawodnikamówił Kowalczyk.

DSC08349

W trakcie sesji radni dopytywali, co by się wydarzyło, gdyby Vineta nie otrzymała dotacji z gminy. – Nasz obszar grania po modernizacji ligi obejmie 1/4 Polski. W tym roku braknie nam 150 tys. złotych. Staramy się je pozyskać. Jeżeli nasz budżet zostałby pomniejszony to gra na tak wysokim poziomie nie ma sensu. Nie widzę także zasadności tworzenia klas sportowych itp. Zarzutem wobec nas, jest to że w klubie gra mało ludzi z Wolina. Mamy 6 takich osób w składzie. Oprócz samej Vinety jest sześć innych grup młodzieży. Po to, że utworzyliśmy klasę sportową mamy już 36 juniorów, którzy mogą grać w klasie seniorskiej. Wygrywamy z takimi markami jak Lechia Gdańsk, Bałtyk Gdynia czy Arka. Tam jest o nas głośno. Vineta promuje miasto, w mojej ocenie to dobrze wydane pieniądzestwierdził Jacek Kowalczyk.

Przewodniczący Rady Miejskiej Mieczysław Rybakowski podkreślił, że nie jest przeciwny funkcjonowaniu klubu. – Nie chodzi o likwidację klubu. Jeżeli mamy przyznać np. 400 tys. złotych dofinansowania to reszta środków musi pochodzić od sponsorów.