Takie sytuacje absolutnie nie powinny mieć miejsca. Do naszej redakcji zgłosił się jeden ze zdenerwowanych Czytelników, który chciałby opowiedzieć swoje doświadczenie, związane z korzystaniem z usług jednej z firm transportowych. 

Jak relacjonuje pan Jakub, wszystko rozegrało się w sobotni wieczór (22.04). – Czekałem na busa na przystanku w Kamieniu który jechał ze Szczecina i miał dowieźć mnie do Pobierowa. W Kamieniu miał być o 21.05 więc byłem na przystanku około 20 minut przed 21. Czekam, mija godzina odjazdu, mija kolejne 10, 15, 20  minut i busa nie ma. Stwierdziłem, że widocznie jest jakieś opóźnienie na trasie zadzwonię do przewoźnika i się zapytam – relacjonuje.

Nasz Czytelnik nie zastanawiając się ani chwili dłużej wykręcił numer telefonu do firmy przewozowej. – Odebrał sądząc po głosie starszy pan, nie wiem czy to właściciel czy zwykły pracownik firmy. Spodziewałem się kulturalnej odpowiedzi w stylu że prawdopodobnie kierowca się spóźnia bo jest jakiś wypadek na trasie. Kiedyś miałem podobną sytuację i pan pod telefonem najpierw skontaktował się z kierowcą a potem oddzwonił do mnie i wyjaśnił że bus jest już w drodze. Tym razem tak nie było. Pan z pod telefonu zaczął mówić mi o tym że bus musiał być skoro tak jest napisane na rozkładzie, że to ja jestem na przystanku a nie on. Że on siedzi w Pobierowie i bus nie zjechał. Prowadził bardzo nerwową rozmowę jakby z pretensjami., że dzwonię i powiedział mi że prawdopodobnie wypiłem zbyt dużo alkoholu. Po co ten pan siedzi przy tym telefonie skoro nie chce mi udzielić jakiejkolwiek informacji a na dodatek jest niekulturalny. Czekałem na busa jszcze około 15 minut i ponownie próbowałem zadzwonić do przewoźnika, lecz ten nie odebrał – dodaje pan Jakub.

A jakie są Wasz doświadczenia z korzystania z usług lokalnych przewoźników?