Nie ma komu posprzątać śmieci, walające się butelki oraz ruiny dawnej rozlewni napojów i wody Viking w Kołczewie. Obiekt spłonął kilka lat temu. Jak zauważa nasz Czytelnik, od tamtego czasu nie pojawiał się tam nikt oprócz osób, które zajmowały się szabrowaniem i sprzedażą wszystkiego co pozostało.

– Każdy z Nas musi mieć porządek na podwórku a właściciela tej działki widocznie to nie dotyczy. Jest to na dzień dzisiejszy śmietnisko, gdzie mieszkańcy tylko dowożą swoje odpady budowlane itp. Czy gmina wie, czy nie co tam się dzieje? – dopytuje jeden z Mieszkańców.

Jak widać na zdjęciach są to bardzo duże ilości plastiku, eternitu, betonu, styropianu i innych dziwnych rzeczy. Teren nie jest zagrodzony i stwarza zagrożenie dla osób tam wchodzących.