Dariusz Abramowicz

Takie pytanie zadaje w  interpelacji odczytanej wczoraj na sesji, wyraźnie wzburzony radny Dariusz Abramowicz. Sprawa dotyczy parkingu wielopoziomowego, który miał stanąć przy ulicy Okrzei w Kamieniu Pomorskim. O sprawie informujemy od roku. Sąd w listopadzie ocenił, że starosta wydała decyzję budowlaną wywłaszczającą prywatnego właściciela, bez podstawy prawnej i w tym zakresie decyzja dotknięta jest wadą nieważności. Dziś okazuje się, że za to niezgodne z prawem wywłaszczenie ma zapłacić… wywłaszczany.

Już wiadomo, że parkingu wielopoziomowego nie będzie. Tak poinformowała nas prezes Kamieńskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Wpływ na zmianę decyzji miały wykonane już po podpisaniu umowy z wykonawcą Zakładem Remontowo Budowlanym Stanisława Jankowskiego badania geologiczne i archeologiczne.

Wojewódzki Sąd Administracyjny, w wyroku z 6 listopada 2013 roku stwierdził, że specustawa nie miała zastosowania do realizacji budowy parkingu wielopoziomowego i w decyzji starosty kamieńskiego sporne działki prywatnego właściciela przeznaczono pod inwestycję bez podstawy prawnej. To spowodowało, że w tym zakresie w ocenie sądu decyzja dotknięta jest wadą nieważności. Budowa parkingu wielopoziomowego, nie mogła być realizowana na podstawie ustawy szczególnej czyli specustawy drogowej i w tym zakresie decyzje starosty i wojewody zachodniopomorskiego są wadliwe. Jednak Sąd nie mógł unieważnić decyzji, bo ta sama ustawa mówi, że jeśli inwestor rozpoczął budowę, to decyzja mimo wadliwości pozostaje obrocie prawnym.

Egzekucji jednak dokonano przed zmianą decyzji inwestora o nierealizowaniu inwestycji i przed wyrokiem Sądu. Działki pod parking zostały właścicielowi zabrane siłą, przy pomocy wynajętej przez Starostwo Powiatowe firmy.

Zobacz także: „Na tych ludzi głosowałam a teraz nas okradają!”. Urzędnicy wygrali batalię o działkę. Zobacz film!

Kosztami tej egzekucji w wysokości ponad 2 tys. zł, obciąża się właścicieli działek. I to jest niezrozumiałe i niedopuszczalne dla radnego Dariusza Abramowicza, że błąd popełnił urzędnik (wyrok WSA) a zapłaci obywatel, niezależnie od dyskusji czy decyzja pozostaje czy nie.

Czy Starostwo uznając wyrok za niezgodny z prawem zamierza złożyć kasację do NSA? Jeśli nie, to dlaczego próbuje się ściągnąć od właściciela nieruchomości? Czy w tym Starostwie ktoś myśli? Przecież właściciel nieruchomości wywłaszczonej niezgodnie z prawem, zgodnie z wyrokiem WSA, staje się prawomocnym nabywcą odszkodowania za wadliwe decyzje urzędników a to daje mu uprawniania do odszkodowania i zwrotu poniesionych kosztów wraz z odsetkami. Czy starosta i zarząd przewidują ewentualną wysokość kosztów odszkodowania? Jeżeli tak to proszę o wskazanie, który z urzędników jest odpowiedzialny za wydanie decyzji? Czy poniesie on zgodnie z prawem odpowiedzialność finansową?pytał w interpelacji radny Dariusz Abramowicz.

Starosta stwierdziła, że odpowie na piśmie, ale odpowiedzi udzielił radny Sebastian Mamzer były kierownik Referatu w Urzędzie Miejskim, który przygotowywał wniosek do starosty o pozwolenie na budowę.

Wydaje mi się, że decyzję dotyczącą działki tłumaczyłem już dwukrotnie na sesji, zrobię to po raz trzeci. Sąd WSA, uznał, że decyzja została wydana niezgodnie z prawem, jednocześnie WSA stwierdziło, że nie ma możliwości odwrócenia sytuacji, która zaistniała. Jest wydana niezgodnie z prawem, ale została utrzyma w moc. W księdze wieczystej wpisano nowego właściciela, jest nim gmina Kamień, wpisy nie ulegają odwróceniu, w skutek kasacji. Nie jest to sytuacja, która będzie wymagała odszkodowań, gdyż od początku panu Łozińskiemu proponowane było odszkodowanie. Jeśli ta działka została mu odebrana niezgodnie z prawem, dostanie odszkodowanie w wysokości zabranej działki, nie byłoby tego tematu, gdyby nie odwołał się od tej decyzji bo też dostałby odszkodowanie. Dla mnie to bicie piany, z jego punktu widzenia nic się nie zmienia, człowiek dostanie odszkodowanie. Dla mnie nic się nie zmienia, nie wiem czego pan Abramowicz w tym nie rozumie.

Rozumiemy, że Panowie radni mówią o dwóch różnych odszkodowaniach. Radny Abramowicz o odszkodowaniu z tytułu błędów urzędników, a przynajmniej nie ponoszeniu przez obywatela kosztów tego błędu, a radny Mamzer o odszkodowaniu za utracone działki. Na zakończenie cytat z wyroku WSA w sprawie:

 „Należy więc mieć na względzie treść art. 64 ust. 3 Konstytucji RP, który stanowi o tym że własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności”.

kamienskie.info