– Jak worek ziemniaków, ze zwisającą głową, czy tak powinno się przewozić zastrzelone zwierzęta? – irytuje się jedna z naszych Czytelniczek, która był świadkiem dość nietypowego transportu. Zdenerwowana postanowiła uwiecznić, coś czego jak uważa nie powinna być świadkiem.

Na fotografii przesłanej przez Czytelniczkę widać mitsubishi ze specjalnym wysięgnikiem z tyłu, na którym przewożone jest martwe zwierzę. Transport był o tyle niefortunny, że spod płachty zwisała głowa.