Jakież było zdziwienie naszego Czytelnika, kiedy uruchamiając komputer i szukając zasięgu swojej sieci WiFi natrafił na dość nietypowy nadajnik. Bus obserwacyjny CBA nr 14 najwyraźniej krążył wczoraj (23.06) po Kamieniu Pomorskim. Sygnał docierał do bloków położonych na ulicy Klasztornej.

Włączyłem laptopa, po czym chciałem uruchomić internet. Ku mojemu zdziwieniu, wśród dostępnych nadajników WiFi znalazł się „Bus obserwacyjny CBA nr 14”. Wifi pojawiało się i znikało co jakiś czas. Żart czy może coś było zaparkowane w okolicy Mariny lub katedry? – dopytuje jeden z naszych Czytelników.

To nie pierwszy przypadek w kraju, kiedy zwykli mieszkańcy natrafiają na tego typu nazwane nadajniki WiFi. Media opisywały sprawę aut, które pojawiły się m.in. na warszawskim Mokotowie. O podobnej sprawie poinformował na swoim profilu na Facebooku Grzegorz Lewandowski z warszawskiego barStudio. W jego okolicy dostępna była sieć: „Bus obserwacyjny CBA”. Brak dowodów i masa insynuacji to najlepszy przepis na gotową teorię spiskową. Wielu z Was sprawdzi dostępne sieci wifi w swojej okolicy i wyjrzy przez okno. A może lepiej nie wyglądać? Niezależnie od tego, czy jest to wpadka CBA, czy może żart kreatywnych internautów, sprawa jest co najmniej ciekawa.

O komentarz poprosiliśmy rzecznika CBA. Do tematu z pewnością wrócimy.