Clipboard01

Jazda motocyklem po mokrej drodze nie należy do najłatwiejszych. Przekonał się o tym jeden z naszych Czytelników, który tuż za Międzyzdrojami oprócz trudnych warunków na drodze doświadczył inteligencji poruszającego się ponad dwutonowym mercedesem kierowcy jadącego do Świnoujścia.

– Świeża sytuacja z drogi krajowej nr 3, trasy Wolin – Świnoujście. Kamera ma szeroki kąt nagrywania więc nie oddaje odległości z jaką wyprzedzał mnie kierujący mercedesem. Podmuch powietrza poważnie zabujał lekkim Junakiem co w połączeniu z mokra nawierzchnią mogło skończyć się źle – dodaje nasz Czytelnik.

Co mówi na ten temat kodeks drogowy?

Art. 16 pkt 4 mówi, że kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

Tyle przepisy. Słowo „możliwie” ma w tej sytuacji kluczowe znaczenie. Podczas deszczu na pasie do jazdy gromadzą się oleje, płyny do spryskiwaczy i piasek. W trakcie deszczu na jezdni tworzą niebezpieczną substancję, która może spowodować poślizg i w konsekwencji przewrócenie się motocyklisty. Motocyklista z filmu twierdzi, że nie mógł jechać przy prawej krawędzi jezdni, bo stała tam woda.

Art. 24. pkt 1 mówi, że kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu. Z kolei punkt 2 mówi, że kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m. Czy był? Na filmie widać, że odległość od wyprzedzanego pojazdu jest bardzo bliska. Dochodzą do tego bardzo trudne warunki atmosferyczne. Zatem czy zachowano ostrożność?

Na przyszłość życzymy zarówno kierowcom motocykli, jak i aut osobowych więcej zrozumienia. Wszyscy jesteście pełnoprawnymi użytkownikami dróg.