Średnio kilka razy w ciągu jednego wieczora wizytują po zgłoszeniach mieszkańców jedną ze smażalni przy ulicy Mickiewicza policjanci patrolujący miasto. Powód? Głośna muzyka i krzyki. – W Dziwnowie trwa sezon letni super sprawa, ale nie dla wszystkich. Mniej więcej od połowy lipca całą parą ruszyły lokale z głośną muzyką. Dla wczasowiczów to raj w dzień się wyspać i „wyplażować”, a wieczorem do białego rana bawić się przy głośnej muzyce i alkoholu. Wygląda na to, że wszyscy powinni być zadowoleni, ale to tylko złudne nadzieje bowiem w Dziwnowie żyją ludzie którzy na co dzień ciężko pracują, a w nocy chcieli by w spokoju wypocząć – żali się Pan Jarosław.

Chodzi o jeden z lokali znajdujący się nieopodal skrzyżowania ulic Mickiewicza i Małej. – Niestety od jakiegoś czasu obserwujemy brak porozumienia pomiędzy tymi, którzy chcą spać i tymi co chcą zarobić na bawiących się wczasowiczach. Jakiekolwiek próby porozumienia się obu stron spełzły na niczym. Jedni wzywają POLICJĘ która prowadzi interwencję z radiowozu (tzn. nie wysiada nawet z bezpiecznej enklawy), a drudzy mówią, że jak tylko odjadą to jeszcze bardziej pogłośnią muzykę bo POLICJA i tak im nic nie zrobi. Policjanci mówią że nie mają podstaw prawnych by ukarać lub chociażby pouczyć właściciela lokalu, a jedynie straszą wzywającego karą za bezpodstawne wezwanie patrolu – stwiedza nasz Czytelnik.

Jeśli POLICJA nic nie może pomóc zwykłym ludziom to komu ma pomagać? Czy POLICJA ma tylko karać? Chciałbym zaznaczyć, że muzyka jako taka mi nie przeszkadza, ale 130 decybeli jest uciążliwe i nie tylko ja ale i cała moja rodzina przez tak głośną muzykę nie może zaznać odpoczynku nocnego. Nie wiem ile zawiadomień na ten stan rzeczy jest na Komendzie Powiatowej w Kamieniu Pomorskim, takich informacji mi nie udzielono. Lokal jest zbudowany z płyt osb ,desek i brezentowego dachu co pewnie znacząco wpływa na wyciszenie muzyki i krzyków wydobywających się na zewnątrz – dodaje Pan Jarosław.

Zwróciliśmy się o stanowisko do w sprawie do Rzecznika Komendy Powiatowej Policji w Kamieniu Pomorskim. Sierżant Izabela Trepko informuje, że faktycznie problem z głośną muzyką w smażalni zgłaszany jest często.

To nieprawda, że policjanci nie wychodzą z radiowozu. Właściciele smażalni „Weranda” są raz karani mandatami innym razem pouczani.  Pouczenie jest również formą kary. Decyzja w każdym przypadku należy jednak do policjanta, który podejmuje interwencję. Jeżeli sytuacja jest bardzo uciążliwa, każdy może przyjść na komendę i złożyć zawiadomienie o wykroczeniu – informuje rzecznik Policji.

[vc_facebook]