Mieszkańcy Stuchowa mają dość pędzących przez ich wioskę samochodów i proszenia policji o interwencje. – Samochody od strony Gryfic wręcz wpadają do wioski z szaloną prędkością. Zaczyna się sezon letni. Nasila się ruch na drodze, niebawem turyści zaczną zmierzać na wybrzeże. Na wjeździe do Stuchowa od strony Gryfic był już wypadek śmiertelny. Czy policja pojawi się dopiero wtedy, kiedy znów dojdzie do tragedii? – skarży się w mailu nadesłanym do naszej redakcji jeden z mieszkańców.

Zdaniem naszego Czytelnika przed rozpędzoną osobówką czy TIRem nie ma szans uciec żaden pieszy ani też żaden przebiegający zwierzak. – Gdy kierowca wyjedzie zza łuku od strony Gryfic i nawet zauważy pieszego czy rowerzystę nie będzie w stanie zwolnić by kogoś nie potrącić. Widać to po ilości zabitych na tej drodze psów czy kotów – napisał nasz Czytelnik.