Choć cała sprawa dotyczy zaledwie 5 złotych, to dotyczy uiszczenia opłaty przez nieletniego za zniszczony towar. Jak relacjonuje jeden z naszych Czytelników, do zdarzenia miało dojść w jednym ze sklepów sieci Żabka.

 Dzieci wybierały produkty, które chciały kupić. Mający 10 lat chłopiec zahaczył nogą o 2 piwa i nieumyślnie je zbił. Kierowniczka tej żabki zażartowała ze ma przyjść o 23 i poukładać piwo. Potem zmieniła zdanie i kazała zapłacić chłopcu 5 zł. Ten przestraszony pożyczył od kolegi pieniądze, które zaniósł do Żabki i zapłacił nie otrzymując żadnego paragonu. Próba wyjaśnienia tej sytuacji nie udała się, pani kierownik odmówiła obejrzenia monitoringu twierdząc, że chłopiec celowo podnosił zgrzewkę z piwem. Kodeks Cywilny zwalnia z odpowiedzialności za szkody dzieci do 13 roku a życia. Za to odpowiadają rodzice, natomiast za złe ułożenie towaru, ciasnotę odpowiada sklep. Kazanie zapłacić w takiej formie to wymuszenie oraz sprzedaż nieletniemu alkoholu czyż nie? – dopytuje jeden z Czytelników.

Poprosiliśmy o komentarz przedstawicieli sieci Żabki. Obecnie czekamy na odpowiedź.