odpady

W Śniatowie pod Kamieniem Pomorskim trwają prace przy powstaniu Regionalnego Zakładu Zagospodarowania odpadów. Choć sam zakład jeszcze nie powstał, to już budzi spore kontrowersje wśród społeczeństwa. Sytuacji z pewnością nie poprawi pozytywnie rozpatrzony przez Starostwo wniosek, złożony przez spółkę Eko Business z Międzywodzia o rozszerzenie zakresu  składowanych odpadów o tzw. odpady niebezpieczne.

Decyzja podpisana z upoważnienia Starosty przez Naczelnika Wydziału Budownictwa, Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Tadeusza Kawczaka zezwala spółce Eko Business na rozszerzenie pozwolenia na składowanie odpadów. Już nie tylko kora, trociny, metale czy szkło będą mogły trafić do Śniatowa.

Obecnie w Śniatowie, bez pozwolenia na budowę a jedynie na podstawie przyjętych bez sprzeciwu przez Starostę zgłoszeń prowadzi się roboty budowlane polegające na utwardzeniu dwóch działek, płytą betonową grubości 15 cm na podbudowie z kruszywa oraz kostką betonową, ogrodzeniu działek panelami z blachy trapezowej oraz postawieniu na działkach 4 hal namiotowych o wymiarach 20 na 50 metrów, wysokich na 8,64 metra na okres 120 dni.

DSC08748

Dzięki decyzji urzędników, na terenach położonych nieopodal tzw. „Bagien Rozwarowskich” objętych obszarem Natura 2000 będą mogły trafić m.in. osady z zakładowych oczyszczalni ścieków, szlamy wodne zawierające lakiery i farby, odpady z produkcji wapna palonego, różnego rodzaju szlamy, kwasy siarkowe, fosforowe, alkalia, zużyte chemikalia czy inne odpady zawierające substancje niebezpieczne. Jednym słowem większość pierwiastków z tablicy Mendelejewa.

Według planu w Śniatowie mają stanąć Regionalny Zakład Zagospodarowania odpadów w ramach którego będą funkcjonowały regionalna instalacja termicznego przekształcania odpadów oraz regionalne składowisko odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne. Łącznie ma być tam przetwarzane ponad 350 ton odpadów rocznie. Zgodnie załącznikiem do wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami budowa regionalnego zakładu odpadów ma zakończyć się już w 2015 roku. W planie nie odnajdujemy informacji, kiedy w Śniatowie miałaby stanąć spalarnia.

Co ciekawe, ani Starosta Józef Malec, ani wicestarosta Waldemar Dubrawski nie mieli wiedzy o wydanej decyzji przez jednego z Urzędników.