Niespełna 100 głosów dzieliło w listopadzie 2014 roku Jadwigę Adamowicz od wyniku obecnego Burmistrza Golczewa. Startująca z własnego komitetu wyborczego kandydatka walczyła jak równy z równym z urzędniczą machiną i ludźmi zrzeszonymi wokół Andrzeja Danieluka. Czy w 2018 roku ponownie dojdzie do starcia Danieluk – Adamowicz? Wszystko wskazuje na to, że tak. Jednak tym razem za Jadwigą Adamowicz może stanąć Prawo i Sprawiedliwość. 

Karuzela nazwisk w Golczewie rozbujała się na dobre. Padają kandydatury szefa ZUP Marka Maślaka, gdzieś w tle słychać o nazwisku radnego Marcina Stępnia, który podobnie jak jego szef z ZUP komentuje takie pogłoski jedynie szerokim uśmiechem na twarzy. W tle mówi się o konflikcie w środowisku obecnego Burmistrza Andrzeja Danieluka oraz niepewności co do poparcia jego kandydatury. Nie ma to chyba większego znaczenia, bo w 2018 roku najprawdopodobniej po raz kolejny dojdzie do starcia Danieluk – Adamowicz.

Niespełna 100 głosów zabrakło do wygranej Jadwidze Adamowicz w 2014 roku

Radna z Golczewa nie kryje swoich sympatii do polityków PiS. Była obecna na ostatnim opłatkowym spotkaniu przedstawicieli tej partii czy wczorajszym (27.06) spotkaniu zdominowanym przez lokalnych działaczy z posłami Krzysztofem Zarembą i Michałem Jachem. W kuluarach mówi się, że pracująca obecnie w Zarządzie Dróg Powiatowych, a przebywająca od dłuższego czasu na zwolnieniu lekarskim po operacji kolana radna niebawem zasili szeregi przejętej po wyborach przez PiS golczewskiej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Golczewie.

Czy Jadwiga Adamowicz wyciągnie wnioski z błędów popełnionych w kampanii wyborczej w 2014 roku i tym razem pokona Andrzeja Danieluka?