DSC00574

Choć kierownik Zakładu Usług Publicznych w Golczewie zapewnia, że robi co może, aby drogi i chodniki w Golczewie były odśnieżone, to jednak co innego pokazuje rzeczywistość. – W soboty są specjalne dyżury, panie jeżdżą i sypią piach sól. Jesteśmy jednak ograniczeni środkami finansowymi – przyznaje Marek Maślak.

Temat poruszono podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. W ocenie części radnych Zakładu Usług Publicznych, któremu gmina zleciła odśnieżanie nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. – W Wysokiej ani razu nie było widać piaskarki. Na drodze do dworca jest lód – stwierdziła podczas radna Danuta Bednarz.

Czekamy w gotowości na śnieg, mamy jednak pewne ograniczenie – pieniądze. Dlatego staramy się rozważyć czy odśnieżanie jest w danej chwili konieczne. Wysyłamy pisma do właścicieli posesji aby odśnieżali swoje tereny. Mam do dyspozycji 40-letnia piaskarkę, która nie ma żadnej oryginalnej części. Powinniśmy mieć dwie takie piaskarkizaznacza Kierownik Zakładu Usług PublicznychW tym roku tej zimy było może tylko tydzień, przymrozi trochę i oto jest pytanie – Czy mamy odśnieżać? bo po dwóch godzinach robi się odwilż. Przez ten tydzień „niezdecydowanej” zimy zużyliśmy 4 tony soli i 20 ton piasku. Mamy bardzo niewdzięczna rolę, a ciężko każdego zadowolić. Każdy chciałby mieć ośnieżony chodnik przed sobą a nawet podjazd do garażu.