1

– Tak wyglądał budynek w Wisełce jesienią 2015 roku. Dzisiaj przeszkadza nam brak uchwytów w nowej szafce. Standardy i oczekiwania rosną. I słusznie – napisał w mailu do naszej redakcji były wicestarosta Waldemar Dubrawski. 

Poniżej publikujemy treść wyjaśnień, jakie przesłał nam ówczesny wicestarosta Waldemar Dubrawski:

Artykuł „Na co poszły pieniądze od Premier Ewy Kopacz?” pokazuje jak nieudolnie przeprowadzono remont w Domu Dziecka w Wisełce. Jednak warto wrócić do prac jakie były objęte inwestycją. Oczywiście lepiej byłoby postawić nowy budynek. Ale czy w tak krótkim czasie, można było to realnie wykonać? Zaprojektować, uzyskać stosowne pozwolenia i wreszcie wybudować? Patrząc na przesłane do redakcji zdjęcia też mam wątpliwości co do jakości wykonanych prac. Na szczęście wszystkie wykonane prace podlegają gwarancji. Bardzo chętnie będę uczestniczył w przeglądzie gwarancyjnym o ile oczywiście Pan Marek Matys będzie uprzejmy poinformować mnie o powziętym terminie.

2

Nie mniej uważam, że był to krok milowy, i dla placówki w Wisełce i w Lubiniu, gdzie obydwa budynki od strony budowlanej, nie napawały optymizmem, ze względu na długoletnie niedoinwestowanie.

Z tego co pamiętam, meble nie były finansowane z pieniędzy, jakie przekazała powiatowi ówczesna premier – Pani Ewa Kopacz. Oczywiście, jeżeli brakuje uchwytów to trzeba je założyć. Nie mi było dane odbierać efekt końcowy w Wisełce, ponieważ dzień przed wigilią Bożego Narodzenia ważniejszy był pęd po władzę radnych z PSL.  Oczywiście zawsze można powiedzieć, że można było zrobić lepiej, więcej albo po prostu inaczej.

3