Azajęcia-z-rzeźby2-Golczewo

fot. Marzena Domaradzka

Jest Janeczka od wierszy i Ela od kwiatów, Marysia, Krystyna, Zosia, Kamila, Helena, Alfreda i Janinka – słuchaczki golczewskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, mimo, że rok akademicki dobiegł końca, nie próżnują. Właśnie zakończyły warsztaty z wikliny, a już zabrały się za ceramikę. Nie wyobrażają sobie już życia bez spotkań, zumby, angielskiego i zwykłego, babskiego współbycia. Właśnie biorą udział w projekcie „Pomysłowy Senior”.

Glina przegania stresy   

Najpierw trzeba formować jednakowej długości elementy, potem doklejać jeden do drugiego. Wreszcie z pomocą specjalnej klepaczki wygładzić ścianki naczynia, które będzie musiało postać przez noc, tak, by następnego dnia można było je ozdabiać. Glina wyglądem przypomina czekoladę. – Gdyby tak było, praca szłaby nam marnie – żartują panie z golczewskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, które mimo wakacji spotykają się na kolejnych zajęciach ceramicznych. A te odbywają się pod okiem Katarzyny Gnacińska – Olczyk z Trzechla, która, na co dzień w Nowogardzkim Domu Kultury prowadzi pracownię ceramiczną. – Każda z pań realizuje swój indywidualny projekt. Nie ma dwóch takich samych naczyń. Jedne bardziej surowe w ornamentyce, inne z kolei pokryte bogatym wzorem – tłumaczy pani Katarzyna, gdy kursantki skupione precyzyjnie wybierają glinę rylcami wydobywając wzory z naczyń, które po ozdobieniu powędrują do wypalania.

Azajęcia-z-rzeźby3-Golczewo

fot. Marzena Domaradzka

Wiklina wita posłuszna

– Praca z gliną to bardzo odstresowujące i kojące zajęcie – mówią panie z golczewskiego uniwersytetu. – Zupełnie inaczej jak wiklina, która czasem potrafi popsuć nerwy, gdy człowiek musi się natrudzić, by ją zapleść. Trzeba mieć do niej silne dłonie – mówi Ela od kwiatów, gdy przerywa jej Janeczka od wierszy. – Oj, moja droga srogie to słowa dla naszej „wikliny”. Jej witka jest bardzo posłuszna, wije się pięknie jak fraza wiersza – mówi poetka i od razu cytuje fragment zgrabnego wierszyka. Bo Janeczka, po wielu latach pracy w banku, na zajęciach golczewskiego uniwersytetu odkryła swoje powołanie. Zamyka w słowach, niczym przetwory na zimę chwile, wrażenia i portrety. Są i w wierszach koleżanki i koledzy, jest Kasia od ceramiki i wikliny jest i Janeczka. Prezeska, dusza uniwersytetu. – Bez niej nie byłoby nic. To za sprawą pani Janiny spotykamy się tutaj na warsztatach, zajęciach z języków, zumby, kursach malarstwa – mówią słuchaczki. Janinka – to oczywiście Janina Kołodzińska, emerytowany nauczyciel plastyki, radna i społeczniczka, która od ponad trzech lat zaraża innych entuzjazmem i pokazuje, że życie 50 plus może być ciekawe.

Azajęcia-z-rzeźby-Golczewo1

fot. Marzena Domaradzka

Pomysłowy Senior

– Warsztaty „Pomysłowy Senior” współfinansowane z budżetu województwa zachodniopomorskiego ruszyły w kwietniu tego roku. To już czwarty tak duży projekt, który realizujemy, a który cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem – mówi Janina Kołodzińska, prezes Stowarzyszenia Uniwersytet Trzeciego Wieku w Golczewie. W ramach zajęć seniorzy – słuchacze mogą skorzystać z zajęć ruchowych – zumba, pilates, podszkolić się z języka na zajęciach z angielskiego i niemieckiego, a także wziąć udział w rozmaitych warsztatach jak kursy malarstwa, bibułkarstwa, ceramiczne czy pracy z wikliną. – Nie wiem, co bym robiła, gdyby nie byłoby tych zajęć. One ratują czasem życie – mówi Maria z Gadomia. – Po zajęciach z wikliny mam cały ogród w przeróżnych ozdobach. Nawet zorganizowałam mini – kurs dla bliskich i znajomych, żeby wiedza poszła dalej. Ceramiczne także bardzo przypadły mi do gustu. Z tego materiału można cudeńka wyczarować – tłumaczy w rozmowie z reporterem Kuriera.

Marzena Domaradzka
gryfickie.info