W miejscu, w którym doszło do strzelaniny cały czas palą się znicze

W miejscu, w którym doszło do strzelaniny cały czas palą się znicze

Dziś swoją ostatnią drogę odbędzie Grzegorz G. Na godzinę 14 w Golczewie zaplanowano pogrzeb 23-latka. Mężczyzna padł ofiarą strzelaniny do jakiej doszło tydzień temu na trasie pomiędzy Jarszewem a Kamieniem Pomorskim. Według informacji do których udało nam się dzisiaj dotrzeć, w sprawie nastąpił przełom i śledczy nie mówią już o poszlakach, tylko o dowodach zbrodni.

Przypomnijmy pierwszy z zatrzymanych, 36-letni mieszkaniec Kamienia Pomorskiego Maciej Sz. najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Taki sam los spotkał jego kolegę Adama M. Obydwaj mężczyźni usłyszeli już zarzut popełnienia zbrodni zabójstwa oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Macieja G. i Bogdana D.

Maciej Sz. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Potwierdził jedynie, iż posiadał nabój kalibru 12/70. Z kolei zatrzymany 2 kwietnia Adam M. częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, których treści z uwagi na dobro śledztwa prokurator nie ujawnia. W toku czynności procesowych funkcjonariusze zabezpieczyli broń, którą przypuszczalnie użyto w strzelaninie. Miejsce jej ukrycia wskazał Adam M.

Na pogrzeb kuzyna nie będzie miał okazji wybrać się Maciej G. Od 28 marca mężczyzna powinien odsiadywać karę 2 lat pozbawienia wolności za wymuszenia rozbójnicze. Jednak dopiero 3 kwietnia funkcjonariusze otrzymali nakaz jego zatrzymania i doprowadzania do zakładu karnego.

kamienskie.info