DSC02815

Opłata Uzdrowiskowa, kwestia 50 złotych dla mieszkańców Kamienia za korzystanie z basenu, przyszłość uzdrowiska oraz jego sytuacja finansowa – to tematy poruszane podczas czwartkowego (24.11) spotkania kamieńskich radnych z przedstawicielem Zarządu kamieńskiego Uzdrowiska.

Spotkanie miało otwarty charakter. Pierwszym etapem było oprowadzenie radnych po nowo wybudowanej infrastrukturze oraz przedstawienie dalszych planów dotyczących rozwoju Uzdrowiska. Wśród podnoszonych tematów znalazła się kwestia ustanowionej opłaty uzdrowiskowej, korzystania z basenu przez mieszkańców oraz przyszłości i sytuacji finansowej uzdrowiska.

Członek Zarządu Uzdrowiska podkreślał, że miejscowości Uzdrowiskowe dobrze funkcjonują tylok wtedy kiedy działania Uzdrowiska i miasta ma wspólne cele. Tadeusz Widuch widzi możliwość współpracy, jednak dopiero po przywróceniu płynności finansowej Uzdrowiska, którego obecnie nie stać na jakiekolwiek prace oprócz finalizowania obecnie rozpoczętych remontów.

Uzdrowisko rokrocznie generuje straty. W przepływach finansowych dajemy radę, jednak mamy bardzo wysokie koszty amortyzacji. Właściciel chciałby czerpać przychody z tytułu posiadania uzdrowiska. Mamy precyzyjny plan, który realizuję. Końcówka 2015 roku była bardzo zła, w tej chwili realizujemy nowy plan. Jest szansa, że przyszły rok będziemy zamykać z niewielką stratą – prognozował Tadeusz Widuch.

Uzdrowisko

Członek Zarządu zakłada, że po uzyskaniu pełnej wydajności Instytutu, w którym mają być leczeni pacjenci z urazami rdzenia kręgowego, Uzdrowisko zacznie przynosić zyski. Największym kosztem funkcjonowania są wynagrodzenia – stanowi to ok. 50% wszystkich kosztów.

W trakcie spotkania pojawiła się też kwestia zaporowej opłaty 50 złotych dla mieszkańców Kamienia Pomorskiego, którzy chcieliby skorzystać z basenu. – Prowadzimy zajęcia aqua aerobiku dla mieszkańców, w tym nastawiamy się na grupy. Koszt uczestnictwa w abonamencie to 14 złotych za godzinę – tłumaczył Widuch.

Czym podyktowane są tak wysokie ceny dla klientów indywidualnych? Władze uzdrowiska obawiają się, że w razie gdyby doszło do skażenia wody, ZUS z którym spółka ma podpisaną umowę na rehabilitację mógłby naliczyć karę za brak ciągłości usług. – Indywidualne wejścia wprowadzają zbyt duże zagrożenie. Gdyby doszło do skażenia, to spuszczenie i napuszczenie wody trwa 4 dni, a my za ten okres nie otrzymalibyśmy żadnych środków – argumentował.

Władze Uzdrowiska nie załamują rąk. W planach jest jeszcze modernizacja budynku starego Mieszka. Projekt zakłada likwidacje wszystkich stropów i budowę całkowicie nowego wnętrza. Koszt przebudowy szacuje się na ok. 30 mln złotych. Radni dowiedzieli się, że na sprzedaż zostanie wystawiony budynek „Feniksa”. Koszt utrzymania budynku jest zbyt wysoki. Jak informowała Tadeusz Widuch, jest już na niego potencjalny nabywca. Miałby on wykorzystywać znajdujące się pokłady borowiny, do prowadzenia swojej działalności.