Po przeprowadzonych negocjacjach w banku i piątkowej decyzji radnych, gmina Wolin spłaci wszystkie swoje dotychczasowe kredyty. To tzw. „restrukturyzacja zadłużenia”. Nie oznacza to, że gmina spłaciła wszystkie długi – ma ich bowiem aż 25 mln. Zmienia się jedynie forma zadłużenia, z kredytów które należałoby spłacać w najbliższych latach na obligacje, których spłata jest rozciągnięta na przyszłe pokolenia.

Dzięki przeniesieniu całego długu z kredytów na obligacje, w przyszłym roku woliński samorząd nie będzie spłacał ani rat, ani odsetek. Pozwoli to Eugeniuszowi Jasiewiczowi spać spokojnie w aspekcie nakładanych przez ustawodawcę wskaźników budżetu.

Pierwsze spłaty obligacji rozpoczną się w 2018 roku – czyli roku wyborczym. Gdyby w Wolinie doszło do zmiany na stanowisku burmistrza, można zaryzykować tezę, że Eugeniusz Jasiewicz za zgodą rady, przekłada spłatę długów na swoich następców. W 2018 roku będzie to spłata w wysokości 600 tys. zł, 2019 – 1 mln zł, 2020 – 1,5 mln złotych, później po 2 mln złotych rocznie. Gmina Wolin spłaci długi zaciągnięte m.in. przez obecnego burmistrza w 2033 roku.