DSC03044

Jestem oszukana i oburzona. Zaufałam Panu wójtowi, zaufali mu ludzie z całego Gostynia i naszego sołectwa – mówiła dyrektor Jolanta Kreja podczas spotkania dotyczącego zamiaru likwidacji Szkoły Podstawowej w Gostyniu zorganizowanego przez rodziców uczniów oraz mieszkańców Gostynia z władzami gminy Świerzno.

14 stycznia rozmawiałam z panem wójtem. Ten zapewniał, że nie zamknie szkoły, rozmowa była powtórzona 20 stycznia i wójt zapewnił, że nie ma żadnych planów co do naszej placówki. W sobotę (30.01) otrzymałam dokumenty i jednym z tych punktów była wzmianka o zamiarze likwidacji szkoły w Gostyniu. Stąd moje wielkie rozczarowaniemówiła dyrektor Jolanta Kreja, która podkreślała, że w trakcie kampanii wyborczej wspierała Krzysztofa Atrasa tylko dlatego, że zapewniał on, że nie zlikwiduje szkoły w Gostyniu.

Szkoła Podstawowa im. Jana Brzechwy w Gostyniu została utworzona w dniu 1 września 1946 r. Uczęszczają do niej uczniowie z Trzebieradza, Gostynia, Sulikowa, Redlin, Dąbrowy oraz Rybic. Przy szkole działa także oddział przedszkolny, w którym uczy się 23 przedszkolaków.

DSC03136

Dane w przygotowanej uchwale są nieścisłe. Otrzymujemy 429 tys. zł dotacji a nie tak jak podano w wyliczeniach 413 tys. zł. Błędna jest także liczba uczęszczających do szkoły uczniów. Uczęszcza do nas 51 dzieci. Poza tym, skoro nowy rząd zdecydował że będzie dokładał pieniądze do małych wiejskich szkół, to nasza otrzyma jeszcze 168 tys. zł więcejargumentowała dyrektor szkołyNie mogę tego zrozumieć, nie mogę otrząsnąć się, że została podjęta taka decyzja. Jest to dla mnie całkowicie niezrozumiałe, że osoby zainteresowane dowiadują się zawsze na końcu. Nie wiem dlaczego, ale jest dla mnie wiara w ludzi, że wójt i radni pomimo wszystko nie będą patrzeć także na aspekt ekonomiczny, ale spojrzą na aspekt społeczny. To my tworzymy przyszłe pokolenie, chcemy by nasze dzieci mogły wyjść stąd z jak najlepszym wyposażeniem, jeżeli chodzi o wiedzę.

Zgodnie z założeniami, dzieci z obwodu szkolnego należącego obecnie do Gostynia, będą dowożone do Szkoły Podstawowej w Świerznie. Mieszkańcy oraz nauczyciele nie wierzą, że budynek szkoły podstawowej zostanie zachowany na potrzebę świetlicy. Mieszkańcy zgodnie stwierdzili, żeby zacznąć oszczędzanie od pensji urzędników. Przywołano także słowa Dariusza Mądreckiego, który na jednej z sesji stwiedził, że nie chce być przewodniczącym rady w gminie, w której się zamyka szkoły.

DSC03117

Jestem głównym winowajcą. Ale nie likwidacji, proszę zrozumieć, że decyzji nikt nie podjął. Ja jestem odpowiedzialny za realizację budżetu. Państwo którzy na mnie głosowali, oczekują ode mnie żeby zabezpieczyć Wasze potrzeby i potrzeby Waszych dzieci. Zobowiązany do tego tym, żeby mieć na głowie wszystko i żeby spiąć to wszystko do kupy, widzę że są możliwości wykorzystania pomieszczeń oświatowych w inny sposób. Wasze dzieci mogą uczyć się w Świerznie w godziwych warunkach, z pobytem z zajęciami z tym wszystkim co macie tutaj. Niczego nie zabieramy Waszym dzieciom. Moja decyzja, nie jest decyzją formalną, ona daje drogę do rozwagi. To nie my jako samorząd decydujemy o tym, że wydajemy pieniądze i wykładamy na wszystko. Czy ja jestem winny, że Państwo daje 40% środków potrzebnych na funkcjonowanie szkoły. Wydajemy 900 tys. zł, czyli pół miliona na czysto wydajemy na coś co możemy spożytkować na inny cel. Stąd moja próba, żeby sprowokować działania ze strony Pani dyrektor. Nieprawdą jest, że mówiłem, że nie zlikwiduję szkoły. 20 lat temu zlikwidowałem jedną szkołę, a dziś proponuje Państwu pewien układ. O tym czy szkoła będzie zamknięta czy nie, zdecydują radni. Miejmy na uwadze to, że za pół roku trzeba przebudować drogę w Gostyniu – 6 mln złotych. Czy ktoś się zastanowił skąd wziąć na to pieniądze? Nasi urzędnicy w urzędzie zarabiają połowę tego niż nauczyciele. Nie ma akceptacji na to aby wydawać dodatkowe 500 tys. zł na szkołę w której w klasach uczy się 7-8 uczniów. Macie tu lepsze warunki niż w prywatnej szkolestwierdził wójt, który w trakcie kampanii wyborczej jesienią 2014 roku obiecywał, że nie zlikwiduje szkoły w Gostyniu.

W trakcie spotkania ze strony Krzysztofa Atrasa padła sugestia, że przybyli na spotkanie rodzice, przyszli nieprzygotowani. Wójt zaproponował, aby mieszkańcy rozważyli pomysł utworzenia stowarzyszenia, które dalej prowadziłoby szkołę. – Nie wierzymy w ani jedno Pana słowo, Pan nas po prostu oszukał, nie zaryzykujemy tego, że podejmiemy działania a Wy w gminie znowu nas oszukacie! – powiedziała jedna z mieszkanek.

Decyzję w sprawie przyszłości szkoły, podejmą radni podczas piątkowej sesji Rady Gminy.