W ostatnim sobotnim meczu zachodniopomorskiej czwartej ligi Gryf Kamień Pomorski pokonał na własnym boisku beniaminka rozgrywek Intermarche-Regę Trzebiatów 5:0. Gole dla miejscowych strzelali: Kamil Kacperek, Szymon Włodarek dwa, Robert Żywulski i Adrian Kronkowski.

Mający na koncie cztery porażki z rzędu goście bardzo chcieli przełamać swoją złą passę w Kamieniu Pomorskim. Ponieważ lepiej radzą sobie na boiskach przeciwnika niż przy ulicy Sportowej i czekał ich drugi najbliższy ligowy wyjazd to podopieczni Kamila Twarzyńskiego może i byli pełni nadziei, ale na pewno zbyt nerwowi. Ta nerwowość zemściła się już w 11. minucie kiedy to wykorzystując błąd przeciwników Kamil Kacperek pokonał Sylwestra Gładysza.

Jak się później okazało nie był to jedyny gol jaki padł tego dnia na sztucznym boisku im. Eryka Adama Forella. W falowych opadach deszczu, które momentami były intensywne oraz zimnej temperaturze lepiej radzili sobie gospodarze.  W kolejnym minutach dobre okazje do podwyższenia wyniku miał najpierw po ładnym rajdzie Kamil Bogusz, który uderzył jednak niecelnie oraz Kamil Kacperek jednak także i on nie trafił w bramkę.

Próbujący zdobyć drugą bramkę gospodarze dopięli celu tuż przed przerwą. W 42. minucie falowany w polu karnym był Kamil Kacperek. Sędzia spotkania Janusz Rybarczyk wskazał na jedenasty metr a do rzutu karnego podszedł tym razem Szymon Włodarek a nie jak popularny ‚Misiek’. Napastnik Gryfa zmylił bramkarza i technicznym strzałem tuż przy prawym słupku zdobył gola do szatni.
Taki obrót spraw chyba podłamał gości, którzy w drugiej połowie byli tylko tłem dla podopiecznych duetu trenerskiego Szymon Smerdel i Paweł Pawlaczyk. Najpierw po wrzutce z prawej strony gola na 3:0 mógł strzelić Damian Karczmarski a potem Kamil Kacperek. Pierwszy uderzył niecelnie, drugi przegrał pojedynek z golkiperem Regi. Pech chciał, że jednak w drugim przypadku piłka spadła pod nogi Szymona Włodarka a ten dopełnił już tylko formalności.

Gryf grał ładnie dla oka. Na skrzydłach nie do zatrzymania był Kamil Bogusz, Kamil Kacperek i Kacper Wittbrodt. Można było odnieść wrażenie, że kolejne gole są tylko kwestią czasu. Tak też się stało. W 80. minucie wrzutkę z prawej strony wykorzystał Robert Żywulski, który strzałem głową podwyższył wynik.

Niemal po wznowieniu gry mogło być już pięć do zera. Gospodarze szybko przejęli piłkę i poszli za ciosem. Po ładnej kombinacji piłka znalazła się w polu karnym i obrońca Regi musiał interweniować. Mało brakowało a posłałby piłkę do własnej bramki. Futbolówka ostatecznie minimalnie minęła słupek. Gryf ‚w nagrodę’ dostał rzut rożny, który … zamienił na gola a dokładnie strzałem głową zrobił to Adrian Kronkowski.

W końcówce aktywny w sobotni wieczór Kamil Kacperek miał dwukrotnie szansę na ponowne wpisanie się na listę strzelców. Najpierw w tzw. setce przegrał pojedynek z bramkarzem Trzebiatowian a w następnej akcji postanowił go minąć. Udało mu się to, jednak zbyt ostry kąt nie pozwolił zdobyć gola.

Bramki nie strzelili także piłkarze Intermarche-Regi a dokładnie Szymon Kurczak, który w cztery oczy stanął z Ireneuszem Benedyczakiem. Uderzył jednak niecelnie i ostatecznie Gryf gości z powiatu gryfickiego 5:0. Niebiesko-biało-czerwoni sprawili prezent urodziny swojemu grającemu trenerowi. Po meczu w szatni zabrzmiało gromkie sto lat… nie pocieszony był jednak jubilat bowiem tuż przed zejściem z boiska zobaczył żółty kartonik, który eliminuje go ze starcia z Jeziorakiem Szczecin.

Gryf Kamień Pomorski – Intermarche-Rega Trzebiatów 5:0 (2:0)

1:0 – 11′ – Kamil Kacperek
2:0 – 42′ – Szymon Włodarek (rzut karny)
3:0 – 61′ – Szymon Włodarek
4:0 – 80′ – Robert Żywulski
5:0 – 83′ – Adrian Kronkowski

Gryf Kamień Pomorski: 12. Ireneusz Benedyczak – 2. Szymon Smerdel (68′ 6. Adrian Chodorowski), 3. Kamil Kacperek (83′ 8. Bartosz Sasin), 4. Robert Żywulski, 5. Paweł Wanagiel, 7. Damian Karczmarski, 11. Adrian Kronkowski, 13. Kacper Wittbrodt, 14. Kamil Bogusz (76′ 15. Norbert Kłoda), 10. Szymon Włodarek (80′ 19. Kacper Pęcak), 20. Barłomiej Szczęsny

Mariusz Pszczółkowski