Polska to jedno z nielicznych państw, że grzyby w lasach państwowych można zbierać na potrzeby własne praktycznie bez ograniczeń. Zbiór runa leśnego dla celów przemysłowych wymaga zawarcia umowy z nadleśnictwem. Obostrzenia dotyczą również handlu przydrożnego. Żeby nimi handlować należy posiadać atest, dlatego sprzedaż zbieranych grzybów na bieżąco przy drogach jest… nielegalna.

Co do zasady grzyby rosnące w warunkach naturalnych, świeże czy suszone, mogą być oferowane klientowi finalnemu wyłącznie w placówkach handlowych i na targowiskach. Powinny one posiadać atesty na grzyby świeże lub atesty na grzyby suszone. Grzyby suszone ponadto musza być sprzedawane w opakowaniu.

Grzyby kupowane przez Internet również muszą posiadać atest wystawiony przez klasyfikatora – na grzyby świeże oraz grzyboznawcę – na grzyby suszone i przetworzone. Firmy zajmujące się skupem zatrudniają uprawnionych klasyfikatorów i grzyboznawców. Atesty można uzyskać w stacjach sanitarno-epidemiologicznych zatrudniających ekspertów. Informacje o ich dyżurach można znaleźć na ich stronach internetowych.

Komercyjny zbiór grzybów dotyczy wyłącznie gatunków dopuszczonych do obrotu, a jest ich 44. O ile w lasach stanowiących własność Skarbu Państwa można zbierać grzyby na potrzeby własne w zasadzie bez ograniczeń, to w lasach prywatnych właściciel może zakazać nawet wstępu do lasu.

Nie wolno zbierać grzybów objętych ochroną gatunkową, a tych w Polsce jest 117 gatunków. Nie wolno również zbierać grzybów w miejscach o czasowym lub stałym zakazie wstępu do lasu oraz na obszarach chronionych w parkach narodowych i rezerwatach. Taki zakaz nie obowiązuje w Parku Narodowym Borów Tucholskich.

Mówi się, że Polska jest rajem dla grzybiarzy i ma najwięcej gatunków grzybów uznanych za jadalne, dopuszczonych do handlu. W Polsce jest też prawdopodobnie najwięcej grzybiarzy. Polacy uchodzą za smakoszów grzybów i posiadają ogromne grzybiarskie tradycje. Chętnie jedzą grzyby, chętnie je zbierają i przetwarzają, a w okresie wysypu, wynoszą grzyby z lasu pełnymi koszami. I pasji grzybobrania nie zakłócają im nawet dramatyczne medialne doniesienia o pomyłkach grzybiarskich i corocznych, nieraz śmiertelnych, zatruciach.

OZiPZ PSSE w Kamieniu Pomorskim