scr

Andrzej Jędrzejewski odpiera zarzuty. W ocenie nauczyciela wychowania fizycznego i trenera karate (tak podpisał polemikę przesłaną do naszej redakcji), Dom Wczasów Dziecięcych, którym kieruje ma się coraz lepiej, zwiększają się dochody a zarzuty radnego Waldemara Dubrawskiego są tendencyjne – choć co ciekawe bazują na odpowiedzi udzielonej przez Józefa Malca. 

Broniąc placówkę przed likwidacją, na sesji Rady Powiatu w dniu 23 12 2015 powiedziałem  o możliwościach, których autorem  była obecna załoga  placówki.  Fakty są takie, że w okresie roku szkolnego 2015/16 nastąpił wzrost dochodów Domu Wczasów Dziecięcych o ok. 66%, w stosunku do poprzedniego roku szkolnego – zaznacza Jędrzejewski.

Clipboard01

Rachunek ekonomiczny nie kłamie. Faktem jest, że DWDz w 2016 roku odnotowało stratę w wysokości 66738 złotych. Faktem jest również, że nowy rok szkolny 2016/2017 zaczyna DWDz w Międzyzdrojach również na stracie, w stosunku do roku ubiegłego a to znaczy od października do grudnia 2016 roku było mniej o 1073 osobonoclegi w stosunku do tego samego okresu w roku 2015. Prawdą jest również, że wydano 99876  złotych na budowę dodatkowych schodów w budynku DWDz w Międzyzdrojach. Tak więc, koszt utrzymania DWDz jaki poniósł Powiat w 2016 roku to ponad 166 tys. zł – podtrzymuje Dubrawski.

malec

– Jak zaznaczałem we wcześniejszych swoich wypowiedziach, te środki można było wydać na przykład na poprawę warunków nauki uczniów naszych szkół ponadgimnazjalnych, do których chodzą dzieci z naszego powiatu. Nie wnikam, czy do DWDz przyjeżdżają dzieci z terenów wiejskich, miejskich, biedne czy bogate. Stwierdzam, że do DWDz nie przyjeżdżają dzieci z naszego powiatu, a powiat nie ma obowiązku prowadzenia takiej jednostki. Sądzę też, że lepiej byłoby, gdyby dyrektor Jędrzejewski zamiast zajmować się polemizowaniem z faktami, zajął się pracą nad poprawą wyników finansowych kierowanej przez siebie jednostki. No chyba, że jednostka ta ma zostać na koniec kadencji, w podobnej kondycji finansowej jak Gmina Kamień Pomorski. Jakkolwiek, życzę powodzenia dyrektorowi w niełatwej walce o wynik finansowy jednostki, którą zarządza, choć nie wiem czy tak naprawdę odpowiadam teraz dyrektorowi DWDz, nauczycielowi wychowania fizycznego czy trenerowi karate. Osobiście nie jestem za zamykaniem i likwidowaniem, tylko wskazaniem, że środki zaangażowane w DWDz można było wykorzystać na rzecz dzieciaków z naszego powiatu, na wyjazdy dla dzieci z naszych domów dziecka albo przekazaniem ich na bardziej palące potrzeby młodzieży uczącej się w naszym powiecie. Podkreślam, że powiat nie ma obowiązku, choć poparł może bym ideę utrzymywania tej jednostki, gdyby przynajmniej nie przynosiła strat. I cokolwiek by się tutaj teraz nie napisało, to strata jest i będzie stratą. Szkoda, że dyrektor denerwuje się moimi interpelacjami, może jako były burmistrz nie jest przyzwyczajony do przygotowywania odpowiedzi dla radnych. Zupełnie niepotrzebnie.