imag0048-447x800

Cześć. Jestem Maks. Szukam nowego domu, ponieważ tu, gdzie jestem teraz, mogłem przebywać tymczasowo. Mam 6 miesięcy, ale w ciągu mojego krótkiego życia doznałem wiele przykrości. Gdy miałem 2 miesiące zostałem adoptowany przez parę, która po miesiącu znudzona mną wyrzuciła mnie na bruk. Włócząc się jako bezdomne szczenię wpadłem pod samochód, przez co doznałem złamań prawej łapy. Przygarnęła mnie nowa pani- choć miała już psa- i z własnej kieszeni poddała mnie leczeniu. Jestem po skomplikowanej operacji składania kości, teraz czekam na wyciągnięcie blach z mojej łapy, gdyż minęło od operacji już kilka miesięcy. Niestety, jestem psem który jest bardzo towarzyski i nie lubię, gdy jestem sam, bardzo się wtedy boję. Moja pani nie może mnie dłużej przy sobie zatrzymać, gdyż musi chodzić do pracy, ma ciasne mieszkanie, a w dodatku masę obowiązków. Bardzo się starała, ale oboje doszliśmy do wniosku, że nie damy rady tak dłużej, dlatego liczę, że znajdzie się dobra dusza która mnie zaadoptuje i zostanę przy nim już na zawsze. Napisz: hitomka@o2.pl

Czytelniczka