Kanalizacja

Miało być wielkie ułatwienie, wręcz skok cywilizacyjny, a w gminie Świerzno już mówi się o kanalizacyjnym bublu. Oczyszczalnie montowane bez przeprowadzenia stosownej analizy gruntu oraz jak twierdzą mieszkańcy Chomina w nienależytej odległości od ujęć wody. Efekt? Wybijające na podwórka nieczystości.

W wrześniu 2013 roku gmina Świerzno zawarła umowę z firmą „Mazur” Specjalistycznym Przedsiębiorstwem Robót Inżynieryjnych w Szczecinie na poprawę gospodarki wodno – ściekowej w gminie Świerzno.

W ramach umowy w Chominie, Ciesławiu, Duniewie, Krzemykowie, Krzepocine, Osieczu miały zostać zainstalowane przydomowe oczyszczalnie ścieków. Dodatkowo przy wodociągu Rybice – Sulikowo, oraz w Kępicy, Gostyniu i Stuchowie firma zadeklarowała przeprowadzenie remontu technologii uzdatniania wody. Całość prac ma się zakończyć 30 czerwca 2014 roku.

Mieszkańcy byli pełni optymizmu, jednak pierwsze problemy pojawiły się jakiś czas po instalacji. Okazało się bowiem, że niezależnie od podłoża, montowano oczyszczalnie bez tzw. sączków, co powodowało wybijanie ścieków.

Najwyraźniej nikt nie przeprowadził badania gruntu. U mnie pod trawą jest w zasadzie tylko glina, więc ciężko, żeby takie podłoże cokolwiek wchłaniało. Przyszła ekipa, zamontowała oczyszczalnię. Krótko po tym okazało się, że nieczystości wybijają i zalewa mi całą działkęmówi w rozmowie z redakcją pan Kazimierz.

Z naszej wiedzy wynika, iż w niektórych miejscowościach trwa dodatkowa instalacja sączków. Co ciekawe projektant winien wiedzieć o potrzebie ich zainstalowania już na etapie projektowania budowy oczyszczalni na określonym gruncie. Nie wiemy czy prace dodatkowe nie spowodują utraty dofinansowania. Nie wiemy także kto zapłaci za prace dodatkowe i jaki jest koszt tych robót? W Biuletynie Informacji Publicznej na próżno można szukać ogłoszenia o robotach dodatkowych. M.in. z tymi pytaniami zwróciliśmy się 21 lutego do Urzędu Gminy Świerzno. Niestety do dziś pozostają one bez odpowiedzi.

kamienskie.info