lenka

Każdy z nas może pomóc małej Lence cierpiącej na nowotwór oczu. Siatkówczak zazwyczaj zaczyna od zaatakowania jednego oczka, a gdy jest wyjątkowo agresywny, przerzuca się na drugie oczko. U Lenki od razu zaatakował oba, więc ewentualne przerzuty byłyby już bardzo groźne, bo na mózg, co zagraża jej życiu. Jak pomóc Lence? Wystarczy wpłacić chociaż symboliczną sumę za pomocą portalu siepomaga.pl i udostępnić ten post znajomym.

Lenka urodziła się 6 października 2014 roku. Sześć miesięcy później zachwycała wszystkich na ślubie swoich rodziców – mała księżniczka z niebieskimi oczkami – nic dziwnego, że wszystkie obiektywy aparatów były skierowane w jej stronę. Tydzień później jej rodzice otrzymali pierwsze zdjęcia z uroczystości. Z ciekawością zaczęli je oglądać, wspominać najpiękniejszy dzień w ich życiu we troje, jednak uśmiech powoli zamienił się w niepokój… nie, to niemożliwe… patrzyli na kolejne zdjęcia, na których w oku Lenki był odblask. Czy to możliwe, że fotograf źle zrobił zdjęcia? I to wszystkie? Gdyby to było kilka zdjęć, ale wertowali kolejne i znowu to samo – dziwny błysk w oczku Lenki. Raz w jednym, raz w drugim oczku. I to tylko u Lenki.

lenka3

Całe leczenie od początku jest nastawione na ratowanie jej życia – 6 cyklów chemioterapii nie pomogło. Przed chemią były dwa guzy w prawym oku i jeden duży w lewym. Ten duży zniszczył plamkę odpowiedzialną za widzenie. To nowotwór, więc jeśli nie będzie skutecznego leczenia, trzeba go usunąć razem z okiem. U Lenki nowotwór zrobił sobie imprezę w obu oczkach i co najgorsze – cały czas zaprasza nowych gości, zupełnie nie reagując na leczenie. Lenka została zakwalifikowana do leczenia w USA, chociaż wielu lekarzy mówi, że nie podaje się melphalanu do obu oczek – jak widać, tam się podaje. To olbrzymia szansa, żeby uratować Lenkę! Potrzeba na to jednak ogromnej kwoty – ponad 300.000 dolarów (czyli ponad milion złotych!).

—–> Kliknij tutaj, aby wejść na portal Siepomaga i wesprzyj walkę rodziców Lenki <——