Eugeniusz Jasiewicz fot. kamienskie.info

„Obejmując urząd burmistrza, uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców gminy Wolin” – mówił 8 grudnia podczas swojego ślubowania nowy-stary burmistrz Wolina. O tym ile znaczą dla Eugeniusza Jasiewicza wypowiadane słowa świadczyć może fakt, że od ośmiu miesięcy w Wolinie trwa pokaz łamania prawa i kpiny z mieszkańców. Chodzi o nielegalne zatrudnienie Pawła Banaszkiewicza na stanowisku sekretarza, który według Biuletynu Informacji Publicznej tę funkcję w dalszym ciągu sprawuje.

O tym, że zatrudniony na stanowisku sekretarza gminy w Wolinie Paweł Banaszkiewicz nie posiada dwuletniego stażu pracy na stanowisku urzędniczym kierowniczym informowaliśmy wielokrotnie. Mimo to dzięki Eugeniuszowi Jasiewiczowi, w drodze awansu wewnętrznego z dniem 1 kwietnia 2014 roku trafił ze stanowiska do obsługi sekretariatu na fotel sekretarza gminy. Sprawą staraliśmy się zainteresować Regionalną Izbę Obrachunkową, Najwyższą Izbę Kontroli, Ministerstwo Pracy oraz Państwową Inspekcję Pracy. Temat relacjonowała m.in. Telewizja Polska. W rozmowie z redaktorem Sebastianem Napierajem burmistrz określał całą sytuację jako wielką burzę w szklance wody.

Według Biuletynu Informacji Publicznej Paweł Banaszkiewicz w dalszym ciągu jest sekretarzem gminy

Było to przedmiotem badania Państwowej Inspekcji Pracy, która stwierdziła, że Pan Banaszkiewicz nie posiada stosownego doświadczenia na to stanowisko pracy. Niemniej jednak moja decyzja jest określona z przebiegu dotychczasowej pracy. Oceniam go bardzo pozytywnie. Pan Banaszkiewicz jest godny zaufania a czas pracy jest trudnykomplementował swojego podwładnego pod koniec września podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej burmistrz Wolina.

Dwa miesiące później już w obecności Ministra Pracy burmistrz zapewniał – Sekretarz został powołany do czasu wyboru nowego burmistrza, ponieważ sekretarz jest osobą zaufania publicznego, urząd musi działać. Uspokajam wszystkich.

Chcieliśmy zapytać Eugeniusza Jasiewicza o to, czy zamierza zacząć przestrzegać prawo w kwestii zatrudnienia Pawła Banaszkiewicza. Niestety burmistrz Wolina nie odbierał telefonu.

———————————————————-

Komentarz redakcji:

To właśnie tego typu postępowanie, permanentne lekceważenie prawa wytykane przez radnych opozycji i instytucje kontrolujące było jednym z czynników wpływających na wynik wyborczy Eugeniusza Jasiewicza. Pomimo wygrania kolejnych wyborów, tym razem nie przyszło to tak gładko jak w 2010 roku, kiedy to zdobywając ponad 3600 głosów Jasiewicz pokonał wszystkich kontrkandydatów w pierwszej turze. W 2014 roku na Jasiewicza oddano blisko 1500 głosów mniej przez co musiał walczyć w drugiej turze z niedocenianym przez PSL-owskie środowisko Witoldem Rudnickim. Przypomnijmy różnica pomiędzy kandydatami wyniosła jedynie 365 głosów.

Paweł Ukraiński
Redaktor Naczelny
kamienskie.info