Clipboard01

Jeszcze kilka lat temu słynną „Świerznowską” produkowaną przez zakład mięsny Rol-Banc w Świerznie zajadali się wszyscy. Firma prosperowała świetnie, kiedy to w czerwcu 2007 r. z powodu rzekomego zatrucia włośnicą, zakład został zamknięty z dnia na dzień. Pracę straciło wtedy 100 osób. Po dziewięciu latach w Świerznie pozostały jednie zdewastowane i rozkradzione ruiny zakładu.

To był największy pracodawca w gminie Świerzno. W 2007 roku szykowano się do rozbudowy zakładu i stworzenia własnej ubojni. Wędliny firmy Rol Banc były znane w całym województwie, wszyscy chyba pamiętamy kiełbasę świerznowską. W połowie roku do szpitali trafiły pierwsze osoby zarażone włośnicą, ich ilość w ciągu kilku dni wrosła do 180 osób. Wycofano wędliny firmy z ok. 600 sklepów. Wstrzymano produkcję. Nigdy już jej nie wznowiono. Po roku Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wprowadzenia na rynek kiełbasy z włośnicą i zakażenia osób. Nie udało się ustalić sprawcy. Właściciele spółki Rol-Banc ze Świerzna zapowiedzieli wówczas iż będą się starać o wielomilionowe odszkodowanie od skarbu państwa.

DSC08656
Clipboard07
Clipboard06
Clipboard05
Clipboard04
Clipboard03
Clipboard02
Clipboard01
DSC08656 Clipboard07 Clipboard06 Clipboard05 Clipboard04 Clipboard03 Clipboard02 Clipboard01

Pięć lat temu w lipcu na terenie dawnej masarni wybuchł pożar, który strawił opuszczone magazyny. Gasiło go wiele jednostek straży pożarnej. Ruiny po starej masarni „Rol-Banc” to również miejsce, gdzie chronią się pijący i różne osoby szukające przygód. Widok błąkających się po ruinach zakładu dzieci nikogo w Świerznie nie dziwi. Makabrycznego odkrycia dokonano w październiku ubiegłego roku, znaleziono tam ciało bezdomnego mężczyzny.

Dziś z zakładów mięsnych nie pozostało wiele, złodzieje ogołocili budynki a metalowe elementy konstrukcji pocięto i wywieziono zapewne na złom.