12371217_781389011994165_1587290944791305635_o

Uruchomiono wieżę wydmuchów w świnoujskim terminalu LNG. Ogień nie jest niczym nadzwyczajnym. Zwykle przy procesie rozruchu tego typu instalacji, przez kilka dni od przypłynięcia pierwszego metanowca widać ogień z wieży, która w przyszłości będzie jedynie tzw. wydmuchem. Akcja uruchomienia wieży została szczegółowo zaplanowana i jest przeprowadzona pod ścisłą kontrolą oraz przy wsparciu niezbędnych służb.

Przez pierwsze 5 dni słup ognia będzie większy – dochodzący do ponad 38 metrów. Później jego wysokość zmniejszy się, w zależności od ilości wyrzucanego gazu, i będzie wahać się od 10 do 20-kilku metrów. Jest to przewidywany termin testów terminalu i planowanej wysyłki gazu do sieci. Następny etap to zapalenie flary po wizycie drugiego metanowca w Świnoujściu. Wówczas zakładane jest, że płomień również nie będzie większy jak 10 – 20 metrów.

Jej podstawowym zadaniem będzie – tylko w razie zaistniałej konieczności – uwalnianie do powietrza części gazu, aby zapewnić utrzymywanie w całej instalacji prawidłowego ciśnienia. Obiekt będzie używany sporadycznie na zasadach „wentyla bezpieczeństwa”. Uwalnianie gazu będzie odbywać się w sposób całkowicie kontrolowany. To proces bezpieczny, gdyż gaz ziemny unosi się w powietrzu, nie powodując zagrożenia wybuchem czy pożarem, bez szkody dla środowiska. Wśród obiektów świnoujskiego terminalu wieża wydmuchów jest najwyższym punktem części naziemnej. Jej wysokość to 62,5 m. Ustępuje w wysokości naszej latarni, która – jako najwyższa na polskim wybrzeżu, ma 65 metrów.

Tego rodzaju zjawisko generuje konkretny pewien poziom hałasu, w zależności od masy wypuszczanego gazu i wysokości słupa ognia. Tylko przy samej wieży przewidywany poziom hałasu wynosić będzie do 115 dB, co jest równorzędne z hałasem zbliżonym do tego generowanego przez pracującą piłę łańcuchową lub wirnik helikoptera. Jednak już niecały kilometr od wieży odczuwalny hałas równorzędny będzie temu, który wydaje zwykły odkurzacz lub to, co słyszymy we wnętrzu restauracji. Jeszcze pół kilometra dalej hałas porównywalny będzie jedynie do szumu w wypełnionym ludźmi biurze.

Wojtek Basałygo
swinoujskie.info