DSC02506

Ile osób pracuje w straży miejskiej? Jakie roczne koszty generuje jednostka? Na te i inne pytania w nadesłanym do nas oświadczeniu postanowił odpowiedzieć nowy komendant Sławomir Szwaja w związku z pojawiającymi się komentarzami kwestionującymi zasadność naboru na zastępstwo do straży w artykule jaki publikowaliśmy kilka dni temu.

Straż Miejska została powołana do życia w 2012 r. Obecnie w skład jej struktury wchodzi 5 stanowisk strażniczych (w tym komendant) oraz 3 etaty kancelaryjne . Z uwagi na fakt, że jeden strażnik pozostaje na długotrwałym zwolnieniu lekarskim, jeden powołany został do wojska (na 4 miesiące), jeden przebywa na miesięcznym, obowiązkowym szkoleniu – burmistrz, wyraził zgodę na zatrudnienie dodatkowej osoby na zastępstwo na okres 4 miesięcy. Nie generuje to dodatkowych kosztów tłumaczy Sławomir Szwaja.

W 2013 roku funkcjonowanie straży pochłonęło – 415 tys. zł. Strażnikom udało się zarobić 462 tys. W 2014 koszty wyniosły 514 tys. zł, natomiast wpływy to ok 331 tys. zł, przy czym jak zaznacza komendant należności

z tytułu prowadzonych obecnie egzekucji nałożonych przez Straż Miejską grzywien – to kolejne 60 tys. W roku 2015 r. zaplanowane koszty działania to 450 tys. natomiast prognozowane wpływy 300 tys. zł.

Oczywiście głównym „dochodem” są grzywny z tytułu wykroczeń drogowych zarejestrowanych przez radar w Jarzysławiu. W związku z podnoszeniem się kultury jazdy i dbałości o własny portfel, wpływy te maleją. Straż miejska oprócz obsługi fotoradaru na co składa się analiza zdjęć, prowadzenie czynności wyjaśniających, dostarczanie korespondencji, postępowanie mandatowe, występowanie do sądów w roli oskarżyciela realizuje cały szereg innych czynności. Są to działania sprawach na ogół drobnych, ale jednak ważnych dla poszczególnych osób, mieszkańców gminy. Zawsze wtedy kiedy zawiadomienie służby państwowej wydaje się mało poważne, albo tak naprawdę nie wiadomo komu zgłosić zgłasza się je straży miejskiej informuje komendant Sławomir Szwaja.

Jakie sprawy zgłaszają mieszkańcy?

– Są to kwestie związane m.in. z bezpańskimi psami – w 2014 roku było 10 mandatów, 25 pouczeń, 18 razy odwożono psy do schroniska, dzikie wysypiska śmieci, nielegalne wylewanie ścieków, zaniedbane działki, nieprawidłowe parkowanie, nietrzeźwi, zaśmiecający i wiele innych „drobnych” ale uciążliwych, jak się okazuje, spraw. Niejednokrotnie, jako komendant pracujący niespełna 4 miesiące, odbierałem telefony od mieszkańców oraz urzędników sąsiednich gmin (Świerzno, Golczewo) z pytaniem o problemy, których nie mają komu zgłosić, może i drobne ale jednak dla kogoś ważnedodaje Szwaja.

Komendant informuje, że straż miejska w ostatnim roku kosztowała podatników około 125 tys. zł. Dla porównania, gmina w 2014 r. wydała 100 tys. na program opieki nad zwierzętami bezdomnymi (schronisko, leczenie, sterylizacja, karma, usługi firmy utylizującej), na walkę z alkoholizmem ponad 300 tys zł.

Gmina posiadając swoją umundurowaną formację do ochrony porządku i spokoju, podnosi prestiż miasta. Fotoradar w Jarzysławiu spełnia funkcję prewencyjną – z każdym rokiem mniej jest przekroczeń prędkości, straż miejska realizuje wiele drobnych ale i ważnych zarówno dla urzędu gminy jak i lokalnej społeczności spraw – bierze udział w zabezpieczaniu imprez masowych, w programach edukacyjnych dla dzieci, zajmuje się nieprawidłowym parkowaniem, zabezpieczaniem miejsc niebezpiecznych, terenami zaśmieconymi, wspomaga działania lokalnej policji. Czy można rozwiązać straż miejską? Oczywiście można, jedną uchwałą Rady Miejskiej – pytanie brzmi – cóż przez to zyskamy? Jakie będą ewidentne i wymierne korzyści pozbycia się tej niewielkiej, ale pożytecznej i bardzo taniej w utrzymaniu formacji?dopytuje komendant.

Czy w Kamieniu potrzebna jest straż miejska?

Zobacz wyniki