kocio

Mały kotek przybłąkał się na moją działkę. Wychudzony, wystraszony i głodny. Mój kot (kocur) zaopiekował się nim. Nauczył wchodzić do domu przez klapkę w drzwiach, jeść z miseczek i razem śpią w koszyku. Nie pozwala mu wyjść na ulicę – nigdy czegoś takiego nie widziałam. Niestety opuszczam posesję i szukam dla małego bezpiecznego domu. Mój kot ma zapewniony dom u moich przyjaciół, ale oni mają już trzy koty i nie mogę ich obarczyć kolejnym. Mały Kotek odzyskał siły, choć mały nie brudzi w domu (tak został wychowany przez swojego opiekuna kocura), jest wesoły i oswojony. Czarny z białym krawatem pod szyją. Historia dziwna, ale i niespotykana (przynajmniej dla mnie). Kotek zasługuje na wesołą rodzinkę. Wszystkich zainteresowanych chcących dopisać szczęśliwy ciąg dalszy tej historii proszę o kontakt ze mną – mail: olak7676@o2.pl lub tel. 604129715

Czytelniczka