Karetka Pogotowia

– Czy nawet jeżeli od kogoś wyczuwalny jest alkohol, ale załatwia się i wymiotuje krwią to nie należy mu pomóc – dopytuje jedna z naszych Czytelniczek, oburza sytuacją do jakiej doszło 15 września w Miłachowie (gm. Kamień Pomorski).

Jak relacjonuje pani Elżbieta, wszystko rozegrało się we wtorkowy wieczór. Do chorego 37-letniego mieszkańca Miłachowa wezwano pogotowie ratunkowe. Mężczyzna miał wydalać oraz wymiotować krwią.

Do mieszkania weszło trzech panów, kiedy został zbadany jeden z nich wyczuł od chorego alkohol. Zaczęli sobie robić żarty, że tutaj potrzebne są witaminy. Dlaczego nikt nie zabrał go do szpitala? Czy nawet jeżeli od kogoś wyczuwalny jest alkohol, ale załatwia się i wymiotuje krwią to nie należy mu pomóc? – dopytuje nasza Czytelniczka.

Pan Ryszard spędził noc w domu. Rano, kiedy był już w bardzo ciężkim stanie po raz kolejny wezwano pogotowie. Mężczyzna nie miał siły ustać na nogach. Został przewieziony do szpitala. Lekarzom nie udało się go uratować. Jak się później okazało, u 37-latka doszło do pęknięcia wrzodów żołądka.

Dlaczego mężczyźnie nie udzielono pomocy? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do rzecznika Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. Po uzyskaniu odpowiedzi, wrócimy do tematu.