Kierowca i pasażer czekali przed lokalem wyborczym, aż dwóch młodych mężczyzn odda głos

Kierowca i pasażer czekali przed lokalem wyborczym, aż dwóch młodych mężczyzn odda głos

Wybory uzupełniające w Świerznie za nami, po starciu do jakiego doszło w Stuchowie powoli opada kurz. Wydawało się, że wszystko powinno odbyć się w myśli idei demokracji, jednak to co miało miejsce w trakcie wyborów, bliższe było standardom wschodnioeuropejskim. Nasi rozmówcy nie są zaskoczeni – „W Świerznie tak się działo od lat”.

Każdy kto sądził, że to starcie pomiędzy panem Kaczorem a panem Ciślakiem jest w wielkim błędzie, środowisko wójta bardzo zaangażowało się w to, żeby udzielać cichego wsparcia kandydatowi wywodzącemu się, ze Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Świerznowskiej – mówi nam jeden z Czytelników, którego spotkaliśmy pod lokalem wyborczym.

Mężczyźni byli tak mili, że po głosowaniu odwieźli wyborców do Kępicy

Mężczyźni byli tak mili, że po głosowaniu odwieźli wyborców do Kępicy

Zgodnie z Konstytucją  każdy obywatel posiada taki sam głos i wszystkie głosy są równe. Wybory cechuje zasada powszechności, tajności, równości i bezpośredniości. Tyle w teorii… bo jak się okazuje, w Stuchowie nie do końca było to takie oczywiste…

Niech Pan coś z tym zrobi, to kpina to co się tutaj dzieje! Dwóch mężczyzn (przyp. red. dane do wiadomości redakcji) samochodem jednego z kandydatów dowozi ludzi do lokalu wyborczego! – to tylko jeden z kilku telefonów od Mieszkańców, które otrzymaliśmy wczoraj.

Zdekonspirowani mężczyźni przez dłuższy czas nie wysiadali z samochodu

Spłoszeni mężczyźni przez dłuższy czas nie wysiadali z samochodu

Udało nam się dotrzeć do lokalu wyborczego pomiędzy godziną 11 a 12. Frekwencja oscylowała już w okolicy 10%. Co zastaliśmy na miejscu? Ciemnogranatowe audi, które kolejny już raz podjechało pod lokal wyborczy. Co ciekawe ani kierowca, ani znajdujący się obok pasażer nie wysiadali z samochodu.

Po krótkiej rozmowie w aucie wysiedli dwaj inni pasażerowie, którzy udali się na głosowanie. Bez zastanawiania się, postanowiliśmy zarejestrować całe zdarzenie. Po głosowaniu, mężczyźni zostali odwiezieni do Kępicy. Spłoszeni przez dłuższy czas nie wysiadali z samochodu. Ludzie, z którymi rozmawialiśmy potwierdzili, że nie był to incydent tylko proceder.

To nie jedyna przyjacielska przysługa jaką udało nam się zarejestrować

To nie jedyna przyjacielska przysługa jaką udało nam się zarejestrować

W związku z tym, iż wszystko wskazywało na to iż w samochodzie, którego właścicielem jest kandydat do Rady a pasażerem był pełnomocnik wyborczy Komitetu kandydata, mogło dochodzić do agitacji, a co za tym idzie złamania ciszy wyborczej, o zdarzeniu poinformowaliśmy przedstawiciela Gminnej Komisji Wyborczej, Komisarza Wyborczego w Szczecinie oraz Policję. Pomimo, iż o incydencie poinformowaliśmy ok. godz. 12, ku naszemu zdziwieniu, do czasu, kiedy musieliśmy złożyć zeznania na Komendzie w kilka godzin później, nikt z Gminnej Komisji Wyborczej nie powiadomił kamieńskiej policji.

Byłem dzisiaj świadkiem ciekawego zdarzenia jak gość jeździł za mną w czasie wyborów w Stuchowie i robił zdjęcia jeśli ujawni moją twarz i nr rej. samochodu spotkamy się w sądzietakiej treści sms, na nasz redakcyjny numer telefonu napisała anonimowa osoba, najwidoczniej próbując wywrzeć na nas presję.

Takiej treści sms otrzymaliśmy na nasz redakcyjny numer telefonu

Takiej treści sms otrzymaliśmy na nasz redakcyjny numer telefonu

Według informacji, do których dotarliśmy tak jak relacjonowało wielu naszych Czytelników, faktycznie samochód, którym dowożono wyborców należy do niedoszłego radnego… Ryszarda Ciślaka. Zabrakło mu jedynie 16 głosów, aby cieszyć się z mandatu radnego. Postanowiliśmy poprosić o komentarz kandydata Komitetu Wyborczego Wyborców „Nasze Jutro”?

Ja w tym nie uczestniczyłem, więc nie będę się wypowiadał na ten temat. Gdybym miał jakieś informacje, to wtedy bym o tym rozmawiał – powiedział odcinając się od całego zdarzenia były kandydat na radnego.

Kierowca i pasażer czekali przed lokalem wyborczym, aż dwóch młodych mężczyzn odda głos

Kierowca i pasażer czekali przed lokalem wyborczym, aż dwóch młodych mężczyzn odda głos

Kiedy próbowaliśmy się skontaktować drugi raz z Ryszardem Ciślakiem, aby dopytać, jak to się stało, że jego samochodu użyto do dowożenia wyborców, odrzucał połączenie. Nie mając pewności czy samochód nie został skradziony zwróciliśmy się do rzecznika Policji. Jak poinformowała nas st sierż Marta Szołtun, funkcjonariusze nie mają zgłoszenia, iż pojazd został skradziony.

kamienskie.info